fot. PAP/Piotr Polak

Pos. D. Matecki: D. Tusk zapowiedział, że rozprawi się z obrońcami polskich granic. Jeśli chociażby jedna osoba z Ruchu Obrony Granic zostanie aresztowana, to spowoduje to masowe protesty

Niemcy kontrolują granice od wielu miesięcy rządów Donalda Tuska. Tak naprawdę my już dawno powinniśmy przywrócić kontrolę. Już dawno temu apelowaliśmy o przywrócenie kontroli, niestety tak się nie dzieje. Rząd Donalda Tuska zupełnie tego nie realizował, dopiero kiedy Polacy masowo wyszli na granicę, to teraz to zapowiadają. Być może chcą zdławić ruch społeczny, który rodzi się na granicach. Donald Tusk w poniedziałek zapowiadał, iż rozprawi się z obrońcami polskich granic. Jeśli chociażby jedna osoba z Ruchu zostanie aresztowana, to spowoduje to masowe protesty, które doprowadzą ostatecznie do upadku ten skompromitowany rząd – mówił Dariusz Matecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Masowa fala migracji trwa od początku rządów Donalda Tuska, ale nasiliła się po wyborach prezydenckich. W powiecie polickim granica jest niemalże niestrzeżona, a w ostatnich miesiącach obserwuje się dziwne manewry niemieckich służb, które cofają się, gdy zauważą polskich obywateli. Wydaje się, że Straż Graniczna nie zdaje sobie jeszcze w pełni sprawy z rozmiaru tego problemu.

Masowa fala przerzucania migrantów zaczęła się po wyborach prezydenckich. Niemniej jednak trwa to już od początku rządów Donalda Tuska. Nagłaśnialiśmy te fakty. Pod Cedynią uwieczniliśmy, jak Niemcy zostawiają migrantów. Ile jest takich przypadków, że Niemcy w lasach zostawiają ludzi z państw afrykańskich, tego nigdy się nie dowiemy. W powiecie polickim mamy całą granicę niestrzeżoną, w tym przez las. Obecnie są tutaj ludzie i nagrywają to, co się dzieje. Wprost podjeżdżają niemieckie radiowozy pełne migrantów i cofają, kiedy widzą Polaków. Wcześniej nie było tam naszych obywateli, więc mogli wrzucać nam migrantów. Myślę, że Straż Graniczna nawet nie zdaje sobie sprawy, jaka jest tego skala – zauważył Dariusz Matecki.

Niemcy masowo przerzucają migrantów do Polski, ale nie przedstawiają wystarczających dowodów na to, że osoby, które trafiły na ich terytorium, rzeczywiście przybyły z naszego kraju. W związku z tym działania Straży Granicznej powinny opierać się na dokładnych i wiarygodnych informacjach, zanim podejmą decyzje o przyjęciu lub odmowie pushbacków.

Niemcy nie przedstawiają żadnych dowodów na to, że osoby te przybyły z Polski do Niemiec. W takim przypadku naszym zdaniem Straż Graniczna dopiero po uzyskaniu wyczerpujących informacji, mogłaby tego typu osoby przyjmować bądź mogłaby się nie zgadzać na pushbacki. W obecnym stanie niesprawdzane są zupełnie dane. Komendant Straży Granicznej wskazał, że państwo ufa Niemcom. Osobiście nie ufam Niemcom, nie ufam też Niemcowi, który pełni funkcję premiera naszego kraju. Dzisiaj jesteśmy tak naprawdę bezbronni. Ile tysięcy osób zostało przemyconych do Polski w ten sposób, nigdy się nie dowiemy – wskazał poseł PiS.

Zapowiedź Donalda Tuska o przywróceniu czasowej kontroli na granicach z Niemcami i Litwą od 7 lipca – mająca na celu zminimalizowanie niekontrolowanych przepływów migrantów – wywołuje mieszane odczucia. Choć decyzja ta wydaje się krokiem w stronę poprawy sytuacji na granicy, to nie jest to pierwszy raz, gdy rząd zapowiada takie działania. Warto zauważyć, że podobne obietnice były składane już wcześniej, jednak realne działania w tej sprawie były wstrzymywane. Od początku rządów Donalda Tuska granice są nieszczelne, a migranci trafiają do Polski, co budzi obawy o bezpieczeństwo kraju.

Donald Tusk kłamie – to jest prawda, która nie zmienia się od wielu lat. W żadne jego słowa nie można wierzyć. Nawet gdyby wróciła kontrola na granicy polsko-niemieckiej, to w dalszym ciągu te osoby, które patrolują granicę, warto aby na granicach pozostały i w dalszym ciągu weryfikowały, czy nie przerzucają nam tysięcy migrantów (…). Niemcy kontrolują granice od wielu miesięcy rządów Donalda Tuska. Tak naprawdę my już dawno powinniśmy przywrócić kontrolę. Już dawno temu apelowaliśmy o przywrócenie kontroli, niestety tak się nie dzieje. Rząd Donalda Tuska zupełnie tego nie realizował, dopiero kiedy Polacy masowo wyszli na granicę, to teraz to zapowiadają. Być może chcą zdławić ruch społeczny, który rodzi się na granicach. Donald Tusk w poniedziałek zapowiadał, iż rozprawi się z obrońcami polskich granic. Jeśli chociażby jedna osoba z Ruchu zostanie aresztowana, to spowoduje to masowe protesty, które doprowadzą ostatecznie do upadku ten skompromitowany rząd – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z Dariuszem Mateckim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj