KE chce wszcząć procedurę nadmiernego deficytu przeciwko Austrii
Komisja Europejska zapowiedziała, że planuje wszcząć procedurę nadmiernego deficytu przeciwko Austrii. Deficyt budżetowy tego kraju w 2024 r. osiągnął 4,7 proc. PKB. Dozwolony unijny limit wynosi 3 proc. PKB.
„Komisja zaproponuje Radzie (krajom członkowskim UE) wszczęcie procedury nadmiernego deficytu wobec Austrii” – powiedział Valdis Dombrovskis, komisarz ds. gospodarki UE.
Komisja Europejska opublikowała we wtorek wiosenny pakiet dokumentów w ramach Semestru europejskiego, czyli zestaw dokumentów zawierający m.in. ocenę sytuacji gospodarczej i fiskalnej w państwach członkowskich.
Według prognoz Komisji Europejskiej deficyt budżetowy Austrii w 2026 r. wyniesie 4,4 proc. PKB, a w 2027 r. – 4,2 proc. PKB.
Austria, która długo w UE była jednym z większych zwolenników restrykcyjnej polityki budżetowej, zwiększyła swój dług w ostatnich latach m.in. z powodu rosnących wydatków socjalnych.
Socjaldemokratyczny minister finansów Austrii, Markus Marterbauer, stwierdził w marcu, że objęcie kraju procedurą „nie będzie katastrofą”, a Wiedeń zejdzie poniżej dozwolonego 3 proc. w 2028 roku. W tym roku cięcia budżetowe mają wynieść 6,3 mld euro.
Procedura nadmiernego deficytu jest uruchamiana, gdy w danym kraju UE deficyt sektora finansów publicznych przekroczy 3 proc. PKB lub gdy dług publiczny jest wyższy niż 60 proc. PKB. Ma zapewnić, by wszystkie państwa członkowskie przywróciły lub utrzymały dyscyplinę w swoich budżetach i unikały nadmiernych deficytów.
Kraje objęte procedurą poddawane są ściślejszej kontroli i otrzymują zalecenia konkretnych działań w celu skorygowania deficytu.
Jeśli deficyt nie zostanie zmniejszony w ustalonym terminie, procedura może zakończyć się grzywnami. Dla państw strefy euro może to być kara w wysokości do 0,05 proc. PKB z poprzedniego roku.
Komisja Europejska wezwała we wtorek także Rumunię, która zmaga się z najwyższym w UE deficytem finansów publicznych (w 2024 r. wyniósł 9,3 proc. PKB), do pilnego wprowadzenia środków oszczędnościowych. Jej zdaniem istnieje „oczywiste ryzyko”, że Bukareszt nie będzie w stanie zejść poniżej unijnego limitu przed 2030 rokiem.
Nowy prezydent Rumunii, Nicusor Dan, zapowiedział, że redukcja deficytu będzie jednym z jego priorytetów. Jednak powodzenie reform gospodarczych zależy od rządu, a ten dopiero się formuje i nie ma jasności, czy uzyska większość.
Obecnie procedurą nadmiernego deficytu objętych jest osiem państw; oprócz Rumunii są to: Polska, Belgia, Francja, Malta, Słowacja, Węgry i Włochy.
PAP



