fot. PAP/Tomasz Gzell

K. Bosak o atakach na K. Nawrockiego: To jest operacja socjotechniczna i goebbelsowska. Dla Konfederacji korzystne, by prezydentem nie był lewak

Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, ocenił, że doniesienia nt. przeszłości Karola Nawrockiego, obywatelskiego kandydata na prezydenta popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość, są brudną kampanią, „operacją socjotechniczną i goebbelsowską”. Polityk podkreślił, że dla Konfederacji jest korzystne, by prezydentem nie był lewak.

Krzysztof Bosak stwierdził w TOK FM, że nie wierzy w publikację portalu Onet nt. przeszłości Karola Nawrockiego. Według Onetu kandydat popierany przez PiS „uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz”. Tak twierdzą jego rzekomi „ówcześni koledzy z ochrony”, z którymi rozmawiał Onet – podkreślono w artykule.

„Cokolwiek to było, są to sprawy z dalekiej, głębokiej przeszłości” – zaznaczył Krzysztof Bosak.

Polityk Konfederacji dodał, że jeśli informacje nt. prezesa Instytutu Pamięci Narodowej mają cokolwiek wspólnego z prawdą, to rząd miał czas na to, by przedstawić je w Sejmie.

Jak stwierdził poseł, nic takiego się nie wydarzyło, w związku z czym – jego zdaniem – jest to brudna kampania i czarny PR, które świadczą bardziej o wrogach Karola Nawrockiego niż o nim samym.

„To jest operacja socjotechniczna i goebbelsowska” – oświadczył Krzysztof Bosak.

„Rafał Trzaskowski jest kandydatem zagranicy i dużych mediów, a Karol Nawrocki jest kandydatem zwalczanym przez ośrodki związane z zagranicą i dużymi mediami. Instynktownie budzi to moją sympatię i zaufanie w kierunku kandydata zwalczanego” – powiedział wicemarszałek Sejmu.

Polityk ocenił też, iż dużo grosza jest przeszłość Rafała Trzaskowskiego.

„Jego spotkania z młodym Sorosem (Alexem, synem miliardera George’a Sorosa), wielokrotne finansowanie jego wydarzeń przez zagraniczne fundacje polityczne, afera z zagranicznym wsparciem kampanii wyborczej negatywnej wobec Sławomira Mentzena (kandydata Konfederacji na prezydenta, który w I turze uzyskał trzeci wynik) i Karola Nawrockiego. Udawał, że jego profil na Facebooku jest prowadzony przez administratorów z Belgii i Węgier” – wyliczył wicemarszałek Sejmu.

Podkreślił on, że dla Konfederacji korzystne jest, by prezydentem nie był lewak.

Krzysztof Bosak stwierdził też, że Sławomir Mentzen nie został przez nikogo „wykiwany”, tylko był w swoim pubie gospodarzem spotkania szefa MSZ, Radosława Sikorskiego, Rafała Trzaskowskiego i jego sztabu. Natomiast – jak dodał – nie powinien się fotografować na finiszu kampanii z przeciwną opcją polityczną. Zdaniem Krzysztofa Bosaka nie powinny paść słowa prezydenta Andrzeja Dudy o „wykiwaniu” Sławomira Mentzena.

Sobotnią rozmowę Rafała Trzaskowskiego ze Sławomirem Mentzenem na kanale jego YouTube Radosław Sikorski oglądał w Pubie Mentzen w Toruniu. Po rozmowie dołączył do niego Rafał Trzaskowski ze swoimi sztabowcami, a następnie Sławomir Mentzen. Wideo ze spotkania zamieścił na X szef MSZ.

Prezydent powiedział w wywiadzie dla Radia Zet, że panowie „bardzo sprytnie, instrumentalnie potraktowali swojego młodszego kolegę, byłego kontrkandydata w wyborach prezydenckich i – krótko mówiąc – trochę go wykiwali”.

PAP

drukuj