fot. PAP/EPA

Australia: co najmniej pięć ofiar śmiertelnych katastrofalnych powodzi w Nowej Płd. Walii

Co najmniej pięć osób zginęło w wyniku powodzi w australijskim stanie Nowa Południowa Walia – poinformowały w piątek lokalne władze. Od środy nad regionem przeszły największe w historii opady deszczu. Szacuje się, że kataklizm odciął od świata ok. 50 tys. osób.

Władze stanu Nowa Południowa Walia szacują, że powódź wywołana ulewnymi opadami pozbawiła dostaw elektryczności ok. sześć tys. gospodarstw domowych. Najtrudniejsza sytuacja panuje wzdłuż wybrzeża stanu, na północ od Sydney.

Lokalne władze poinformowały, że służby ratunkowe i wolontariusze uratowali z wód powodziowych 678 osób. Premier Australii, Anthony Albanese, i szef stanowego rządu, Christopher Minns, przeprowadzili w piątek inspekcję terenów dotkniętych kataklizmem. Lokalne władze ostrzegły przed osuwiskami oraz uszkodzonymi drogami i mostami, które poważnie utrudniają docieranie do odciętych od świata rejonów.

Krajowa Służba Ratunkowa (SES) poinformowała, że poziom rzeki Manning przekroczył w miejscowości Taree najwyższy notowany w historii poziom, który w 1929 r. wyniósł 6 metrów, i wciąż rośnie.

Piątek przyniósł poprawę pogody; rozległy niż, który wywołał tak intensywne opady, przesunął się na południe, w stronę Sydney. Mimo to służby ratunkowe pozostają w gotowości na wypadek kolejnych niebezpiecznych zdarzeń.

PAP

drukuj