Polska przejęła prezydencję w Radzie Unii Europejskiej
1 stycznia 2025 to data, kiedy Polska obejmuje sześciomiesięczne przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Wcześniej prezydencję sprawowały Węgry – kraj, który przewodził pracom Rady od 1 czerwca do końca grudnia 2024 roku.
Prezydencję składów Rady UE sprawują na zasadzie równej rotacji przedstawiciele szczebla ministerialnego państw członkowskich Unii. Warto podkreślić, że bardzo istotne spotkania przeprowadzane są na szczeblu Rady ds. Ogólnych (złożonej z ministrów ds. europejskich). To właśnie wówczas przygotowywane są posiedzenia prezydentów i premierów w Brukseli – stolicy Belgii, gdzie obraduje Parlament Europejski, którego przewodnicząca zapraszana jest na szczyty międzynarodowe.
Przed Polską stoi wiele wyzwań. Od polityki zagranicznej zaczynając, a na rozmowach dotyczących polityki klimatycznej Unii Europejskiej kończąc. O tym, co podczas polskiego przewodnictwa w Radzie UE powinno być dla nas ważne mówi koordynator podkomisji DROI w Parlamencie Europejskim, europoseł Arkadiusz Mularczyk.
– Z punktu widzenia polskiej prezydencji w Unii Europejskiej w mojej ocenie kluczowe powinno być wzmacnianie relacji Unii Europejskiej: Polska-Stany Zjednoczone. Te relacje transatlantyckie są kluczowe dla naszego bezpieczeństwa militarnego, fizycznego, ale również energetycznego. Warto zwrócić uwagę na tę ostatnią kwestię, gdyż obecna polityka UE – wyznaczone przez unijne instytucje cele klimatyczne – obniżają konkurencyjność Unii, jej potencjał gospodarczy. Zwróciłbym również uwagę, jako Polak, na sprawę rozwoju i wsparcia dla Trójmorza – obszaru Europy Centralnej, który cały czas jest obszarem zapóźnionym mając na uwadze Europę Zachodnią w kontekście rozwiązań gospodarczych, połączeń komunikacyjnych, drogowych czy kolejowych – podkreśla Arkadiusz Mularczyk.
Przypomnieć należy, że co sześć miesięcy kolejny kraj członkowski Unii Europejskiej przejmuje prezydencję w Radzie UE. W tym okresie zgodnie z traktatowymi ustaleniami przewodniczy posiedzeniom tej instytucji na wszystkich szczeblach, pomagając zapewnić ciągłość prac Unii.
Dawid Nahajowski, Bruksela



