Prezydent Wrocławia usłyszał zarzuty
Prezydent Wrocławia usłyszał zarzut wręczenia łapówki byłemu rektorowi Collegium Humanum. Jacek Sutryk wszystkiemu zaprzecza.
Wobec prezydenta Wrocławia, Jacka Sutryka, kierowane są poważne zarzuty. Nie tylko posługiwał się on dyplomem, za którego uzyskanie wcześniej miał wręczyć łapówkę, ale także dzięki dokumentowi miał wyłudzić pieniądze i to nie małe, bo aż 230 tysięcy złotych.
„Jacek S. stoi pod zarzutem wręczenia korzyści majątkowej b. rektorowi Collegium Humanum i była to łapówka wręczona za to, aby Jacek S. otrzymał dyplom studiów podyplomowych MBA, mimo że tych studiów nie ukończył” – poinformował naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, Tomasz Tadla.
Prezydent Wrocławia nadal utrzymuje, że łapówki nie wręczył, choć od włodarza stolicy Dolnego Śląska starają się dystansować jego polityczni współpracownicy z Koalicji obywatelskiej. To spore obciążenie wizerunkowe przed zbliżającymi się prawyborami.
– Jest to na pewno obciążenie i dla Platformy Obywatelskiej, i dla – być może –przyszłego kandydata (na prezydenta RP – radiomaryja.pl) Trzaskowskiego, który nie może się wyprzeć znajomości z panem Sutrykiem, chociaż ostatnie doniesienia medialne pokazują, że zarówno Donald Tusk, jak i Radosław Sikorski zapierają się, że nigdy nic złego nie mówili na prezydenta elekta Donalda Trumpa i mówią, że nic takiego nie miało miejsca – zwrócił uwagę poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości.
Politycy Platformy Obywatelskiej musieliby zaprzeczać swoim wypowiedziom nagranym przed tegorocznymi wyborami samorządowymi.
– Gorąco namawiam wszystkich, aby zagłosowali na Jacka Sutryka, który ma nasze oficjalne poparcie – mówił premier Donald Tusk.
– Pamiętajcie: Jacek Sutryk! – podkreślał prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.
Rządzący dążą do rozliczenia afery Collegium Humanum.
– W tej kwestii nie może być świętych krów. Rozliczamy twardą ręką afery PiS. Prokuratura, która ma charakter niezależny, twardą ręką rozlicza wszystkie nadużycia prawne, kwestie związane z aferami czy z nieuprawnionym wyprowadzaniem pieniędzy z różnych miejsc. Trudno, żeby nas to wizerunkowo dotyczyło – mówił poseł Mariusz Witczak z Koalicji Obywatelskiej.
To właśnie PiS – według polityków Koalicji Obywatelskiej – ma być odpowiedzialne za łapówkarską aferę, w którą – jak widać na przykładzie Jacka Sutryka – uwikłane są osoby z bardzo różnych środowisk politycznych.
– Sprawa związana z tą uczelnią sprowadza się do tego, że Platforma Obywatelska próbuje ją (…) profilować, że to była jakaś – w cudzysłowie – pisowska uczelnia, że tam studiowali sami ludzie związani ze stronnictwem ogólnie mówiąc konserwatywnym, ale okazuje się, że tam jest dużo nazwisk, które są związane z Platformą Obywatelską – zaznaczył Paweł Sałek.
Afera dotyczy także osób związanych z lewicą – dodał poseł PiS. Sprawa ma także kontekst międzynarodowy, bo doszło do zatrzymania trzech kobiet z uczelni w Odessie, które za łapówkę chciały otrzymać dokument ukończenia uczelni dla ponad 60 osób.
TV Trwam News



