fot. PAP/Paweł Jaskółka

Rosyjski agent z dostępem do tajnych akt

Rosyjski szpieg, oficer GRU Paweł Rubcow miał dostęp do akt śledztwa w jego sprawie. Zarówno tych jawnych, jak i tajnych, które przeglądał w siedzibie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Rubcow trafił do Rosji w ramach wymiany szpiegów z ogromną wiedzą.

Paweł Rubcov vel Pablo Gonsales był wysokim oficerem rosyjskiego GRU. Działał pod przykrywką dziennikarza i międzynarodowego korespondenta. W Polsce szpiegował przez sześć lat. Był tak cenny dla Moskwy, że został sprowadzony do Rosji w ramach historycznej wymiany więźniów. Na lotnisku osobiście witał go prezydent Władimir Putin.

Paweł Rubcow został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego za szpiegostwo w marcu 2022 roku tuż po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Groziło mu 10 lat więzienia. Tuż przed wymianą szpiegów zwrócił się do prokuratury o dostęp do akt jego sprawy. Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, rosyjski agent miał pełen dostęp do materiałów przez dwa tygodnie. Również tych niejawnych, które czytał w kancelarii tajnej ABW. To skandal – skomentował Jerzy Kowalski, ekspert ds. bezpieczeństwa.

– W tej chwili mamy zagrożenie poważnym konfliktem zbrojnym. Dopuszczenie rosyjskich szpiegów i udostępnianie im materiałów ściśle tajnych, to jest granda. To powinno być ścigane! – podkreślił Jerzy Kowalski.

Prokuratura zarządzana przez Adama Bodnara tłumaczy, że Paweł Rubcow jako podejrzany miał prawo zapoznać się z aktami. Prokuratura zapewniła, że w dokumentach nie było żadnych tajemnic państwowych.

Każdy ma prawo do tego, aby wiedzieć, o co jest oskarżany i wiedzieć, na jakiej podstawie jest oskarżany. (…) To wynika z praw człowieka i zasad Kodeksu postępowania karnego” – wskazał rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak.

W podobnym tonie wypowiada się koordynator służb specjalnych, minister Tomasz Siemoniak.

„Z punktu widzenia prokuratury, polskich służb, wszystkie sprawy toczyły się tutaj zgodnie z procedurami” – zaznaczył.

Polskie prawo dopuszcza możliwość odmowy zatrzymanemu zapoznania się z aktami – przypomniał poseł PiS, Krzysztof Szczucki.

– Ze względu na ochronę interesu państwa [prokuratura – red.] mogła ograniczyć zakres ujawnianych dokumentów, tym bardziej że tam na pewno są materiały dotyczące działania polskiego kontrwywiadu – podkreślił prof. Krzysztof Szczucki.

Rosyjski szpieg wrócił do Moskwy z bardzo cennymi informacjami – wskazał poseł Kukiz15, Jarosław Sachajko.

– Dokładnie wie, kto go wydał, jakimi technikami posługuje się Polska, polskie służby oraz kim te osoby są. Coś absurdalnego – zwrócił uwagę Jarosław Sachajko.

Funkcjonariusze ABW – według prezydenta Andrzeja Dudy – musieli wiedzieć, komu pokazują dokumenty. Głowa państwa przypomniała również o umowie zawartej przez SKW z rosyjską FSB w 2012 roku.

– To było za rządów pana premiera Donalda Tuska. Pan premier wyraził na to zgodę. Czyżby ta współpraca między służbami rosyjskimi a służbami polskimi pod rządami Donalda Tuska była kontynuowana? Tak to wygląda – podkreślił Andrzej Duda.

Według prezesa Jarosława Kaczyńskiego jego opinia sprzed lat, że Polska jest kondominium niemiecko-rosyjskim wciąż jest aktualna. Lider Prawa i Sprawiedliwości przypomniał, że Polska na wymianie Rubcowa nic nie  skorzystała.

– Dlaczego tego człowieka, który być może był bardzo ważną częścią albo sworzniem jakiegoś znacznie szerszego układu, został z Polski wypuszczony? Mogło być tak, że by go nie wypuszczono, bo jak sądzę były ku temu zasadnicze powody z punktu widzenia interesu i bezpieczeństwa państwa. Tylko nie tak, jak to bezpieczeństwo rozumie obecny rząd – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Paweł Rubcow utrzymywał bliskie, prywatne kontakty z polskimi dziennikarzami związanymi z liberalno-lewicowymi mediami. Publikacje rosyjskiego agenta często były tożsame z narracją polityków, którzy teraz rządzą w Polsce.

Działalność dziennikarską bez ograniczeń w Polsce dalej prowadzi jego partnerka – Magdalena Ch., która została z nim zatrzymana i według nieoficjalnych informacji ma również zarzuty związane ze szpiegostwem. Kobieta przebywa na wolności.

TV Trwam News

drukuj