fot. PAP/Yevhen Titov

Ukraina broni się przed rosyjskim okupantem

Rosja nie ustaje w aktach wymierzonych w niepodległą Ukrainę. Osiem osób rannych – w tym ośmiomiesięczne dziecko – to wynik rosyjskiego ataku rakietowego na Charków.

Wojna na Ukrainie cały czas trwa. Ostatnie uruchomione dostawy F-16, obrony przeciwrakietowej oraz amunicji wzmacniają ukraińską obronę. Rosja przeprowadziła kolejny atak rakietowy na Charków.

W wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na miasto Charków we wtorek – jak poinformował gubernator obwodu charkowskiego – uszkodzono klinikę medyczną i rannych zostało co najmniej pięć osób.

– Według wstępnych informacji i biorąc pod uwagę skalę zniszczeń, to był pocisk Iskander. Służby miejskie radzą sobie teraz ze skutkami tego, co zrobił agresor. Przywrócimy proces przyjmowania do kliniki. Zakryjemy okna, teraz sprawdzamy dach. Wszystkie media zostały na szczęście nienaruszone – mówił Ihor Terekhow, mer Charkowa.

Według wstępnych ustaleń siły rosyjskie w ataku zastosowały rakietę Iskander.

– Według wstępnych informacji atak został przeprowadzony rakietą Iskander, która została wystrzelona z terytorium Federacji Rosyjskiej. Do tej pory pięć osób zostało rannych – zaakcentował Dmytro Czubenko, rzecznik prokuratury w Charkowie.

Zniszczone zostały budynki, ośrodek zdrowia, uszkodzone fasady i okna domów mieszkalnych i co najmniej 25 samochodów cywilnych. Władze wskazały, że rakiety spadły na gęsto zabudowę cywilną w centrum miasta.

TV Trwam News

drukuj