fot. pixabay.com

Chorwacja: hakerzy odpowiedzialni za awarię na lotnisku w Splicie; zażądali okupu

System informatyczny lotniska w Splicie na południu Chorwacji pozostaje zablokowany od poniedziałku wieczorem na skutek ataku hakerów, którzy zażądali okupu za przywrócenie do niego dostępu – podały we wtorek władze portu lotniczego, odrzucając możliwość przekazania pieniędzy i negocjacji.

„Przyczyną wczorajszej awarii systemu informatycznego lotniska był atak hakerski. (…) zaangażowane są wszystkie odpowiednie instytucje. (…) służby intensywnie pracują nad usunięciem skutków ataku. Jesteśmy w kontakcie ze wszystkimi liniami lotniczymi i wspólnie szukamy alternatywnych rozwiązań. Prosimy pasażerów o cierpliwość” – powiedział zastępca dyrektora lotniska, Pero Bilas, cytowany przez dziennik „Jutarnji list”.

Około godz. 20.00 w poniedziałek na lotnisku pojawiły się problemy techniczne, które uniemożliwiły przyjmowanie i wysyłanie samolotów oraz pasażerów. Pracownicy lotniska przeszli na ręczny tryb pracy i sytuacja zaczęła wracać do normy około godz. 22.30.

„Większości czekających na wylot pasażerów udało się już odlecieć. Jedynie niewielka część lotów została odwołana” – powiedział we wtorek prezes zarządu lotniska, Luksza Novak.

Część samolotów, która nie mogła wylądować w Splicie, przekierowano do odległego o około 150 km Zadaru.

We wtorek kontynuowano ręczny tryb pracy lotniska, a średnie opóźnienia lotów wynoszą jedynie około 15 minut – podały lokalne media.

Luksz Novak powiadomił także, że hakerzy skontaktowali się z lotniskiem z żądaniem okupu za odblokowanie systemu informatycznego.

„Stanowisku rządu Chorwacji i samego lotniska jest takie, że z hakerami nie prowadzi się negocjacji, i dlatego staramy się znaleźć inne sposoby na jak najszybsze uruchomienie systemu” – zaznaczył.

Za atak odpowiada grupa Akira – dodał.

PAP

drukuj