Lewica składa projekt dot. emerytur stażowych

Lewica złożyła do Sejmu projekt w sprawie emerytur stażowych. W myśl tych regulacji kobieta będzie miała możliwość przejścia na taką emeryturę w momencie, gdy ma 35 lat składkowych i nieskładkowych, a mężczyzna – 40 lat.

Mowa o osobach urodzonych po 31 grudnia 1948 roku. Warunkiem jest, że przysługująca temu ubezpieczonemu emerytura obliczona w formule zdefiniowanej składki będzie równa emeryturze minimalnej lub od niej wyższa. Projekt Lewica uzgadniała z OPZZ.

Według posła PiS, byłego wiceministra rodziny i polityki społecznej, Stanisława Szweda powodem inicjatywy Lewicy jest zbliżające się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu w tej sprawie firmowanego przez „Solidarność”.  Jak wskazał, założenia obu propozycji są bardzo podobne.

– Przechodzi z poprzedniej kadencji projekt obywatelski, gdzie jest zapis dotyczący przejścia na emeryturę kobiet po 35 latach i mężczyzn po 40 latach. Pierwsze czytanie jest na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Stąd myślę, że Lewica wspólnie z OPZZ teraz zgłasza tożsamy projekt do debaty. Jeśli chodzi o projekt, który złożył w Sejmie jeszcze rząd PiS, było to pokłosie porozumienia zawartego z „Solidarnością”, gdzie z jednej strony rozwiązaliśmy problem niewygasającego charakteru emerytur pomostowych, a z drugiej zobowiązaliśmy się, że wspólnie wypracujemy propozycje dot. emerytur stażowych – mówił Stanisław Szwed.

W grudniu do Sejmu wpłynął rządowy projekt, który przewiduje, że emerytura stażowa przysługiwałaby – bez względu na wiek – osobom posiadającym okres składkowy wynoszący co najmniej 38 lat dla kobiet i 43 lata dla mężczyzn.

Projekt to realizacja zobowiązania rządu premiera Mateusza Morawieckiego, który podpisał porozumienie z NSZZ „Solidarność”.

RIRM

drukuj