Raport ONZ: w Birmie 75 cywilów zabitych i 200 tys. przesiedlonych w wyniku ostatnich walk w wielu regionach
Siedemdziesięciu pięciu cywilów zginęło, a ponad dwieście tysięcy osób zostało przesiedlonych w wyniku walk pomiędzy sojuszem grup mniejszości etnicznych a juntą – poinformowała w środę Organizacja Narodów Zjednoczonych. Od 27 października sojusz „Three Brotherhood” prowadzi ofensywę, która jest największym wyzwaniem militarnym dla junty od czasu przejęcia przez nią władzy w 2021 roku.
W ramach ofensywy „Operacja 1027” sojusz „Three Brotherhood”, składający się ze sprzymierzonych grup Birmańskiej Krajowej Armii Sojuszu Demokratycznego (MNDAA), Narodowej Armii Wyzwolenia Ta’ang (TNLA) i Armii Arakanu (AA), początkowo wkroczył na obszary kontrolowane przez juntę na granicy z Chinami w stanie Szan.
Rebelianci przejęli wówczas przygraniczne miasto Chinshwehaw, które ma strategiczne znaczenie dla handlu z Chinami, głównym partnerem handlowym Birmy, oraz ważne szlaki handlowe.
Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (UNOCHA) poinformowało, że w walkach od 26 października zginęło co najmniej 75 cywilów, w tym dzieci, a 94 osoby zostały ranne.
Do środy „ponad dwieście tysięcy osób” zostało „przymusowo przesiedlonych z powodu walk” na obszarze wschodnich stanów Szan, Kaja, Mon oraz na zachodzie kraju w stanie Czin i regionie Sagaing – podało UNOCHA, powołując się na wstępne doniesienia z terenu.
W ostatnich dniach działania zbrojne wybuchły na dwóch nowych frontach, w zachodnich stanach Arakan (Rakhine) i Czin.
Armia Arakanu przeprowadziła w poniedziałek niespodziewane ataki na cele wojskowe w pięciu miasteczkach w stanie Arakan, kończąc zawieszenie broni wynegocjowane rok temu ze względów humanitarnych.
Tego samego dnia rebelianci z Narodowego Frontu Czin przejęli kontrolę nad dwoma przejściami granicznymi z Indiami w miastach Rihkhawdar i Khawmawi.
Jak podało Radio Wolna Azja, w ręce MNDAA oddał się cały 129-osobowy batalion lekkiej piechoty, w tym jego dowódca, i 134 członków rodzin żołnierzy, którzy stacjonowali w okolicach miasta Laukkaing. Rzecznik MNDAA przekazał, że kolejnym celem sojuszu jest przejęcie miasta, które leży 6 km od granicy z Chinami.
W ocenie dziennika „The Irrawaddy” sojusz „Three Brotherhood” ma już kontrolę nad dużymi połaciami na północy stanu Szan i „skutecznie zablokował juncie dostęp do granicy z Chinami”.
PAP



