Miedwiediew grozi Polsce
Były prezydent i premier Rosji Dmitrij Miedwiediew straszy Polskę, że jest uważana za „niebezpiecznego wroga” i może utracić państwowość, jeśli będzie kontynuować obecny kurs. Chodzi o krytykę Moskwy i pomoc wojskową Ukrainie.
Dmitrij Miedwiediew jest obecnie wiceprzewodniczącym rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa. W dzienniku „Rossijskaja Gazieta” zapowiedział, że Polskę czeka bezpośrednia konfrontacja z Rosją i Białorusią. Dodał, że działania Warszawy mogą wywołać III wojnę światową.
Rosyjska retoryka się nie zmienia, obawy budzą jednak nowe realne zagrożenia na świecie, z którymi mamy do czynienia – powiedział politolog, prof. Mieczysław Ryba.
– W Unii Europejskiej zaczyna dominować temat o potrzebie zmiany polityki wewnętrznej i zewnętrznej. To wszystko testowane jest w tej chwili przez Rosję. Do jakiego stopnia nowa władza w Polsce i władza w Unii Europejskiej chce budować superpaństwo i jest skłonna do tego, żeby zrewidować politykę wobec Ukrainy i wobec Rosji? – powiedział prof. Mieczysław Ryba.
Na artykuł Miedwiediewa zareagował minister w KPRM, Stanisław Żaryn. Napisał w mediach społecznościowych, że Kreml próbuje wymusić na Zachodzie zgodę na reset i wznowienie relacji. Polska mu w tym przeszkadza, więc jest – i będzie – atakowana – dodał.
Od początku wojny na Ukrainie Dimitrij Miedwiediew usprawiedliwia rosyjską agresję. W regularnie publikowanych tekstach ostrzega też państwa wspierające Ukrainę, strasząc nuklearnym arsenałem Moskwy.
RIRM




