Ewangelia
Niedziela Trójcy Przenajświętszej
Jedenastu
uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go
ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus zbliżył się do
nich i przemówił tymi słowami: "Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.
Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i
Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto
Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata".
Mt 28, 16-20
***
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego
Nasz Dziennik, 2012-06-03
Bóg objawia się jako Trójca Święta. To najważniejsza, a zarazem
najtrudniejsza tajemnica naszej wiary. Trudno pojąć, jak wyglądają wewnętrzne
relacje łączące Ojca, Syna i Ducha Świętego. Teologia podpowiada, że dokonuje
się w Nim nieustanny dialog miłości. Stanowi jedność Osób, różnych w
posłannictwie i działaniu, zjednoczonych wspólnym celem. Pociągając do siebie,
Bóg zarazem objawia człowiekowi, że nie można być chrześcijaninem i stać w
miejscu, że miłość, która nie potrafi się sobą dzielić, umiera. To dlatego Jezus
każe apostołom iść i "czynić uczniami" wszystkie narody, "udzielając im chrztu w
imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego". Nie chodzi tu tylko o przekaz wiedzy,
obwieszczenie prawd teologicznych. Warto zauważyć, że użyty przez Jezusa
czasownik grecki "matheteuo" wyraża więcej niż tylko nauczanie kogoś, obejmuje
bowiem także wprowadzenie w relację. Myśl zatem jest taka: idźcie i czyńcie
uczniami ludzi (z) wszystkich narodów, wprowadzajcie ich w relację do Mnie,
obdarzajcie mocą oddawania swojego życia za braci, prowadźcie ich ku wolności.
Momentem kluczowym procesu wchodzenia w misterium Trójcy Świętej jest chrzest.
Zbyt często w praktyce życia traktujemy go jako niewiele znaczący epizod,
przygważdżamy rutyną, tradycją, zewnętrznymi formami. Tymczasem on wprowadza w
Jej wewnętrzne życie, uzdalnia człowieka do życia w komunii i jedności nie tylko
z Jezusem, ale z braćmi i siostrami, tak aby tworzyli jedno ciało – Ciało
Jezusa, czyli wspólnotę kościelną. Dziś, kiedy stawiamy pytania o to, jaki ma
być Kościół, gdzie szukać źródeł jego odrodzenia, koniecznie trzeba powrócić do
źródeł, odkryć na nowo wartość chrztu. Jeśli tak się nie stanie, zabraknie nam
mocy, aby poganiającemu światu dać czytelne świadectwo wiary.
ks. Paweł Siedlanowski
