fot. PAP/Darek Delmanowicz

Sejm: trwają prace dotyczące reformy Kodeksu karnego

W Sejmie ruszyły prace nad projektem obszernej reformy Kodeksu karnego. Posłowie omówili 15 spośród blisko 200 zmian przepisów zawartych w projekcie. Przyjęli zapis zakładający konfiskatę pojazdów pijanych kierowców.

Przygotowana przez resort sprawiedliwości reforma zakłada zaostrzenie kar za najcięższe przestępstwa. Zaproponowano m.in. podniesienie górnej granicy kary pozbawienia wolności z 15 do 30 lat, przy jednoczesnej likwidacji osobnej kary 25 lat więzienia. Wydłużono także okres przedawnienia zbrodni zabójstwa z 30 do 40 lat.

Proponowane zmiany zakładają konfiskatę pojazdu prowadzonego przez pijanego kierowcę. Przepadek auta ma być stosowany, gdy kierowca ma co najmniej 1,5 promila, a jeśli spowoduje wypadek przy zawartości co najmniej 0,5 promila alkoholu we krwi lub niezależnie od stopnia stanu nietrzeźwości w sytuacji recydywy. Jeśli sprawca prowadziłby pojazd niestanowiący jego własności, sąd orzekałby nawiązkę.

Wiceminister sprawiedliwości, Marcin Warchoł, wyjaśniał podczas posiedzenia sejmowej podkomisji ds. projektu, że dotychczasowe doświadczenia m.in. w zakresie walki z mafiami VAT-owskimi pokazują, iż podnoszenie kar oraz ich nieuchronność to najlepsza metoda walki z przestępczością.

– Nie zgadzamy się z tezą, że surowość zagrożenia karnego nie ma znaczenia. Oczywiście ma, zwłaszcza w sprawach, gdzie sprawcy kalkulują. To nie są czyny popełniane z afektu, zachowania o charakterze nieumyślnym. Wszędzie, gdzie sprawcy mają rozeznanie dot. zagrożenia karnego, tam surowość kary ma wpływ na politykę karną – powiedział wiceminister Marcin Warchoł.

https://twitter.com/marcinwarchol/status/1509520200156254209?s=20&t=xx2t9loTk2DhWXJolzRMLw

Prace nad reformą mają być kontynuowane w najbliższą środę. Projekt powiela wiele rozwiązań z obszernych zmian prawa karnego z czerwca 2019 r., których sposób uchwalenia został zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj