
Caritas Polska: Dziewięć lat humanitarnego koszmaru w Syrii. Wojna pochłonęła już pół miliona ofiar
Milion osób, w tym pół miliona dzieci, musiało w ostatnich trzech miesiącach uciekać przed bombami spadającymi na syryjską prowincję Idlib. Niektórzy już po raz siódmy od początku wojny domowej opuszczają swoje tymczasowe schronienia. W niedzielę, 15 marca, mija dziewięć lat od wybuchu krwawego konfliktu. Caritas Polska, która niemal od początku wojny niesie pomoc w Syrii, apeluje o wsparcie największej w historii Polski akcji pomocy zagranicznej, adresowanej właśnie do Syryjczyków.
Wojna w Syrii pochłonęła już blisko pół miliona ofiar, ponad 5,5 mln ludzi uciekło do sąsiednich państw, a kolejne 6 mln zostało przemieszczone w granicach kraju. Najnowszą, największą w historii konfliktu falę uchodźców, spowodowała trwająca od grudnia 2019 r. ofensywa wojsk rządowych, wspieranych przez Rosję, na Idlib – jedyną prowincję pozostającą w rękach sił opozycyjnych. Sytuacja w Syrii wpływa na rozwój wydarzeń na południu Europy, gdzie rośnie liczba migrantów przybywających m.in. na greckie wyspy Samos i Lesbos. W ubiegłym tygodniu przebywał tam Jarosław Bittel, zastępca dyrektora Caritas Polska.
Sylwia Hazboun u @pawel_zyskowski: Cała Syria jest zdestabilizowana, jest bieda, jest bezrobocie i to dotyczy wszystkich Syryjczyków, nawet jeśli mieszkają tam, gdzie nie toczą się działania wojenne. @CaritasPolska https://t.co/U89rpMJDuX
— Siódma9.pl (@siodma9_pl) March 5, 2020
– Obozy, a właściwie hot spoty, będące miejscami rejestracji migrantów przybywających do Grecji, są przepełnione. Na Samos, gdzie planowano pobyt 800 osób, przebywa ich kilkunastokrotnie więcej. Warunki higieniczne i sanitarne są bardzo trudne, ludzie mieszkają w prowizorycznych namiotach, marzną i mokną. Na wyspach panuje napięta atmosfera, miejscowi mieszkańcy są zaniepokojeni – relacjonuje Jarosław Bittel, który na miejscu oceniał potrzeby i możliwości niesienia pomocy uchodźcom w Grecji.
Trzeba pomagać na miejscu
– Dramat w Syrii i kryzys uchodźczy są ze sobą ściśle powiązane. Dlatego trzeba na nie odpowiadać kompleksowo: pomagać w obozach – tym, którzy dotarli do Europy, ale przede wszystkim nieść pomoc u źródła problemu, czyli tam, gdzie toczy się wojna. Tak, aby zapewnić jak najszersze wsparcie Syryjczykom w ich własnym kraju, bo dzięki temu wsparciu mogą przetrwać najtrudniejsze chwile i zachować nadzieję na odbudowanie normalnego życia we własnych domach, a nie na wygnaniu – podkreśla ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.
Do normalności w Syrii wciąż daleko. Według ośrodka badań REACH Initiative, 39 proc. osób, które podjęły ucieczkę w ostatnich miesiącach, zamieszkało w namiotach, prowizorycznych schronach lub pod gołym niebem. Drastyczne podwyżki cen oleju opałowego w miesiącach zimowych sprawiły, że wiele matek zostało zmuszonych do zbierania i spalania plastikowych butelek, aby zapewnić ciepło swoim dzieciom. Ci, których domy nie zostały zburzone, z powodu wojennych zniszczeń mają utrudniony dostęp do wody i elektryczności. Wiele szpitali i około 300 szkół zawiesiło funkcjonowanie ze względu na nieustanne zagrożenie.++
Nasza ofiarność wciąż potrzebna
Polacy od ponad trzech lat bardzo ofiarnie wspierają Syryjczyków poprzez udział w programie „Rodzina Rodzinie” realizowanym przez Caritas Polska. To największa w historii Polski akcja pomocowa na rzecz zagranicy. Polskie rodziny obejmują jednorazowym lub regularnym wsparciem rodziny syryjskie, które dzięki przekazanym funduszom mogą zakupić żywność, leki, zapłacić za leczenie lub rehabilitację poszkodowanych w wyniku ostrzałów i bombardowań. Pomoc finansowa jest dystrybuowana przez lokalne parafie wśród najbardziej potrzebujących członków ich wspólnot. Wsparcie otrzymują także drobni przedsiębiorcy, którzy dzięki pomocy z Polski mogą znów uruchomić swoje zniszczone warsztaty, sklepy, zakłady fryzjerskie i inne małe firmy. Trzecim filarem zaangażowania Caritas Polska w Syrii jest wsparcie inicjatyw edukacyjnych: pomoc dla szkół w Aleppo oraz dofinansowanie zajęć pozalekcyjnych dla dzieci.
Sylwia Hazboun, koordynator programu #RodzinaRodzinie: Ceny wzrosły w Syrii ogromnie. Znajoma z Syrii niedawno zobaczyła plakat z lat 70., reklamę wyjazdu do Francji, który kosztował tysiąc funtów syryjskich. Dzisiaj za tysiąc funtów syryjskich można kupić sobie… kanapkę. https://t.co/1ghTRgvIVM
— Caritas Polska (@CaritasPolska) March 5, 2020
– Wartość pomocy przekazanej w ciągu trzech lat to 54 mln zł. Serdecznie dziękuję każdemu z 20 tys. darczyńców za każdą złotówkę, ale jednocześnie apeluję, abyśmy nie ustawali w solidarności z Syrią. Dziś, kiedy kryzys w tym kraju się nasila, nasze wsparcie jest dla Syryjczyków szczególnie ważne – zaznacza ks. Marcin Iżycki.
W Aleppo kolejny drobny przedsiębiorca otrzymał od polskich darczyńców szansę na nowy początek. Ovilia, otworzyła sklep z odzieżą dzięki programowi #RodzinaRodzinie, prowadzonemu przez #CaritasPolska.
Na wsparcie czekają kolejne osoby: https://t.co/hU1v803bIV pic.twitter.com/r8htY7h75r— Caritas Polska (@CaritasPolska) January 30, 2020
Pomóc można wysyłając SMS o treści SYRIA na numer 72052, dokonując wpłaty: na konto 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 (tytuł wpłaty: Syria) lub na stronie [www.caritas.pl/syria], albo obejmując wsparciem konkretną rodzinę za pośrednictwem strony [rodzinarodzinie.caritas.pl].
https://rodzinarodzinie.caritas.pl/
Historie beneficjentów programu „Rodzina Rodzinie” można znaleźć [tutaj].
Caritas Polska/radiomaryja.pl





