Szef rządu złożył wniosek do TK ws. uchwały Sądu Najwyższego
Premier Mateusz Morawiecki skierował pytanie do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie głośniej uchwały Sądu Najwyższego odsuwającej od orzekania sędziów powołanych przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. To już kolejny wniosek do Trybunału w tej sprawie.
To już kolejny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ubiegłotygodniowej uchwały trzech izb Sądu Najwyższego. Tym razem wniosek złożył premier Mateusz Morawiecki, o czym poinformował rzecznik rządu Piotr Muller.
– Ma rozstrzygnąć kwestię tego, czy SN w ogóle miał kompetencje do tego, aby podważać w swojej uchwale status sędziów, bo został wykorzystany do tego przepis, który dotyczy wyłączania sędziów w konkretnych składach orzekających – – powiedział Piotr Muller.
To wniosek uzupełniający do zapytania prezydenta, który także zwrocił się do Trybunału w sprawie uchwały Sądu Najwyższego. Swój wniosek złożyła również Krajowa Rada Sądownictwa. Wniosła ona do Trybunału o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów, które pozwalają uznać sędziego powołanego przez prezydenta na wniosek rady za nieuprawnionego.
Wcześniej do Trybunału zwróciła sie marszełek Sejmu o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego pomiędzy Sejmem i SN oraz pomiędzy prezydentem a Sądem Najwyższym.
To będą ważne wyroki – mówił mecenas Krzysztof Dąbrowski, radca prawny.
– Oprę się na Konstytucji w przepisach dotyczących TK, który to przepis mówi, że orzeczenia TK są ostateczne i nie podlegają zaskarżeniom – zaznaczył Krzysztof Dąbrowski.
W czwartek prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że do czasu rozpatrzenia przez TK wniosku marszałek Sejmu Elżbiety Witek wstrzyma się od powoływania nowych sędziów. Zgodnie z Konstytucją prezydent nie ma wyznaczonego terminu na rozpatrzenie wniosków – zauważył Przemysław Czarnek, poseł PiS.
– Zawsze to trwa jakiś czas i to przesunięcie decyzji prezydenta RP staje się do 25 lutego, bo wtedy ma zapaść decyzja TK ws. sporu kompetencyjnego – nic tu nie zmienia, a jednocześnie jest wyrazem szacunku prezydenta dla organu jakim jest TK – powiedział Przemysław Czarnek.
W piątek w siedzibie Polskiej Akademii Nauk odbyły się rozmowy o sądownictwie.
– Zabrało głos 28 osób, wszystkie one powiedziały o swoich oczekiwaniach i stanowiskach – mówił Jerzy Duszyński, prezes Polskiej Akademii Nauk.
Na spotkanie przybyli przedstawiciele prezydenta, środowisk sędziowskich oraz eksperci. Pomimo zaproszeń nie pojawili się marszałkowie Sejmu i Senatu oraz przedstawiciele TK i Ministerstwa Sprawiedliwości.
Podczas wydarzenia obecny był Jarosław Gowin. Na chwilę obecną rozmowy nie przyniosły żadnych ustaleń, ale wszelkie inicjatywy będą rozważane – zaznaczył prezydencki minister Paweł Mucha.
– Takie propozycje, jeżeli trafią do Kancelarii Prezydenta, to prezydent, tak jak robi ze wszystkimi inicjatywami obywatelskimi, będzie rozważał -powiedział Paweł Mucha.
Środowiska sędziowskie nie zmieniają swoich postulatów – podkreślił Bartłomiej Przymusiński ze stowarzyszenie sędziów „Iustitia”.
– Zawetowanie przez prezydenta ustawy zwanej ustawą represyjną, po drugie – powołanie niezwłocznie nowej KRS – dodał Bartłomiej Przymusiński.
Na rozpatrzenie nowelizacji ustaw sądowych prezydent ma czas do połowy lutego. To niekorzystny dla prezydenta czas – podkreślił dr Aleksander Kozicki, politolog.
– Prezydent stoi przed procesem reelekcji, jest niezbędna, aby zebrał szeroką bazę społeczną. Silny konflikt, który emanuje przez media na społeczeństwo, powoduje, iż szeroka baza społeczna jest trudna do uchwycenia – zaznaczył dr Aleksander Kozicki.
Swoje stanowisko odnośnie reformy sądownictwa wystosował ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
– Instytucje można, a niekiedy należy reformować. Trzeba jednak unikać tego, co mogłoby prowadzić do instytucjonalnego chaosu, a tym bardziej działań mających za cel doprowadzenie do zamętu – powiedział ks. abp Stanisław Gądecki.
Arcybiskup podkreślił, że należy dołożyć wszelkich starań, aby polskie sprawy były załatwiane w Polsce.
TV Trwam News



