PAP/Hanna Bardo

K. Durczok nie trafi do aresztu i będzie odpowiadał z wolnej stopy

Były dziennikarz Kamil Durczok, oskarżony o oszustwo i podrobienie weksla, nie trafi do aresztu i będzie odpowiadał z wolnej stopy. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Katowicach.

Były dziennikarz stacji TVN został zatrzymany na początku grudnia. Katowicka prokuratura przedstawiła mu zarzuty podrobienia weksla i dokumentów związanych z zabezpieczeniem kredytu hipotecznego na 3 mln złotych. Za czyny, których się dopuścił, grozi kara do 25 lat więzienia.

Po przesłuchaniu prokuratura przesłała do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego. Sąd go nie uwzględnił. Prokuratura odwołała się od tej decyzji.

Sąd dziś zadecydował, że Kamil Durczok może odpowiadać z wolnej stopy. Musi jednak wpłacić 200 tysięcy poręczenia majątkowego. Będzie też pod nadzorem policji.

To nie pierwsze problemy z prawem Kamila Durczoka. Pod koniec lipca, mając ponad 2,5 promila alkoholu we krwi, spowodował wypadek. Wtedy też sąd uznał, że były dziennikarz może odpowiadać z wolnej stopy.

TV Trwam News

drukuj