Badania w kilku instytucjach
Z mec. Rafałem Rogalskim, pełnomocnikiem Beaty
Gosiewskiej, wdowy po wicepremierze Przemysławie Gosiewskim, rozmawia Anna
Ambroziak
Na warszawskich Powązkach Wojskowych nastąpiło wczoraj otwarcie grobu
wicepremiera Przemysława Gosiewskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
– Czynność rozpoczęła się o godzinie piątej rano. Ekshumacja odbyła się w
obecności prokuratorów: szefa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie płk.
Ireneusza Szeląga, dwóch prokuratorów referentów, tj. ppłk. Karola Kopczyka i
mjr. Jarosława Seja, żandarmów Żandarmerii Wojskowej w Warszawie oraz innych
służb, w tym technicznych, których obecność była niezbędna. A także w obecności
biegłego i mojej.
Jak Pan ocenia przeprowadzenie tych czynności?
– Ekshumacja odbyła się w sposób profesjonalny, godny. Należą się tu
podziękowania prokuraturze wojskowej oraz żandarmerii, która zadbała o to, by
ekshumacja przebiegała z poszanowaniem godności śp. Przemysława Gosiewskiego.
Gdzie nastąpi sekcja zwłok?
– W Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Do ministra zdrowia Bartosza
Arłukowicza został już wysłany wniosek o udostępnienie sali.
Jakie czynności są zaplanowane?
– Zostanie wykonanych bardzo wiele czynności związanych z badaniem ciała.
Będą one przeprowadzone w różnych miejscach. Być może czynności te zakończą się
w środę w nocy. Odbędą się wszelkie konieczne badania, bardzo wszechstronne.
W różnych miejscach – to znaczy gdzie?
– Tego nie mogę powiedzieć. Dodam tylko, że jest to związane ze specjalizacją
poszczególnych instytutów czy biegłych i chronologią pewnych czynności, które
muszą być wykonane.
Czego się Pan spodziewa po tych badaniach?
– W mojej ocenie, z całą pewnością w wyniku sekcji zwłok zostaną potwierdzone
wszelkie nieprawidłowości – mam na myśli rozbieżności stanu faktycznego z
dokumentacją rosyjską, które do tej pory byliśmy w stanie stwierdzić.
Premier Donald Tusk stwierdził w ubiegłym tygodniu, że nie rozumie
"determinacji rodzin" do przeprowadzania sekcji zwłok ofiar smoleńskich. A
przecież te czynności prokuratura zdecydowała się przeprowadzić z urzędu.
– W pierwszej mierze należy wyjaśnić, że sekcja zwłok jest podstawową i
standardową czynnością śledztwa, wówczas gdy istnieje podejrzenie przestępnego
spowodowania śmierci. W przypadku katastrofy smoleńskiej Wojskowa Prokuratura
Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego sprowadzenia
katastrofy w ruchu powietrznym. Aby w sposób rzetelny z punktu widzenia
procesowego ustalić stan faktyczny, konieczne jest prawidłowe przeprowadzenie
sekcji zwłok osoby, która utraciła życie w jej wyniku, po to, by właściwie
ustalić mechanizm i przyczyny śmierci. Dokumentacja sekcyjna przekazana przez
prokuraturę rosyjską zawiera rażące nieprawidłowości, co stworzyło konieczność
przeprowadzenia ekshumacji i sekcji zwłok. To była ostateczność, ponieważ
Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, mimo przeprowadzenia bardzo wielu
czynności procesowych, jak chociażby zgromadzenie dokumentacji medycznej, a
także przesłuchania świadków, nie zdołała wyjaśnić i rozstrzygnąć powstałych
rozbieżności.
Na czym one polegają?
– Nie wdając się w szczegóły, mogę powiedzieć, że – przy uwzględnieniu
oczywistych następstw związanych z uczestnictwem w zdarzeniu lotniczym – cechy
anatomiczne i stan zdrowia zmarłego wskazane w dokumentacji z oględzin i sekcji
zwłok śp. Przemysława Gosiewskiego różnią się w sposób zasadniczy od cech
anatomicznych i stanu zdrowia za jego życia. Z tych względów nie możemy uznać
tej dokumentacji za wiarygodną, w tym wniosków co do mechanizmu i przyczyn jego
śmierci.
Rażące nieprawidłowości w dokumentacji powodują, że nie ma nawet pewności,
czy sekcja w ogóle została przeprowadzona, a tym samym – czy przekazana przez
prokuraturę rosyjską dokumentacja nie została spreparowana. Niestety, jak już
wspomniałem, dokumentacja z oględzin i sekcji zwłok śp. Przemysława Gosiewskiego
przekazana przez prokuraturę rosyjską zawiera tak poważne nieprawidłowości, że
ich przyczyn nie jesteśmy w stanie wyjaśnić bez przeprowadzenia ekshumacji i
sekcji. Te czynności są przykrą koniecznością procesową. Wbrew wielokrotnie
powtarzanym nieprawdziwym twierdzeniom minister Ewy Kopacz żaden z polskich
lekarzy nie był obecny podczas przeprowadzania sekcji zwłok. Nadto strona
rosyjska nie dopuściła do niej żadnego z polskich prokuratorów. Dokumentacja
sekcyjna dotarła do Polski dopiero po siedmiu miesiącach od przeprowadzenia
czynności. W mojej ocenie, wszystkie te okoliczności wespół ze zgromadzonym w
sprawie materiałem dowodowym rodzą uzasadnione podejrzenie, że materiał dowodowy
mógł być preparowany przez stronę rosyjską. Mam nadzieję, że mimo upływu blisko
dwóch lat polscy biegli będą w stanie wyjaśnić zachodzące rozbieżności, a przede
wszystkim ustalić rzeczywisty mechanizm i przyczyny śmierci śp. Przemysława
Gosiewskiego. Żywię też nadzieję, że biegli w sposób bardzo profesjonalny
podejdą do całej sprawy.
Kto będzie uczestniczył w sekcji zwłok?
– Poza biegłymi będą prokuratorzy referenci, czyli prokuratorzy Sej i
Kopczyk, a także ja.
Dziękuję za rozmowę.
