List Biskupów na Dzień Życia Konsekrowanego
Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie Panu!
Jak w każde święto Ofiarowania Pańskiego, tak i dziś kierujemy do Was
słowo pasterskie w związku z przeżywanym Dniem Życia Konsekrowanego. Chcemy,
aby nasze słowa dotarły do każdej i każdego z Was, bo choć życie
konsekrowane nie jest drogą wspólną dla wszystkich chrześcijan, to stanowi
ono szczególną formę życia chrześcijańskiego. Bez niego Kościół nie byłby w
pełni sobą, a radykalizm powołania chrześcijańskiego nie byłby w pełni
widoczny. Również dziś Pan Bóg ożywia swój Kościół, obdarzając go wciąż
nowymi osobami, które z zapałem i gorliwością wchodzą na drogę rad
ewangelicznych. Należą do nich siostry i bracia z zakonów oraz zgromadzeń
kontemplacyjnych i czynnych, członkinie i członkowie instytutów świeckich,
jak również osoby konsekrowane należące do stanu dziewic i stanu wdów.
Pomimo ludzkiej kruchości i potykania się o własne grzechy oraz mimo
piętrzących się zewnętrznych trudności i problemów, po tej drodze wciąż
ufnie kroczy tysiące kobiet i mężczyzn. Naszym pasterskim słowem chcemy
wesprzeć ich w tej wędrówce i prosić, by nie ulegali pokusie zniechęcenia
ani sobą, ani światem, lecz aby całkowicie zawierzyli Temu, który ich
powołał. Chcemy, wspólnie z Wami, Bracia i Siostry, ucieszyć się świadectwem
ich życia konsekrowanego w Kościele, podziękować za wszelkie dobro, jakie –
dzięki modlitwie i apostolskiej pracy – dokonuje się w Kościele oraz prosić
wszystkich o gorącą modlitwę w ich intencji. Chcemy wreszcie, by nasze słowa
dodały odwagi wszystkim kobietom i mężczyznom, którzy, przynagleni palącym
pragnieniem bliskości Chrystusa, szczerze szukają najgłębszego sensu swojego
życia i czują się pociągani ku większej doskonałości. Jeśli dotychczasowe
życie chrześcijańskie nie daje im pełnej satysfakcji, a serce wciąż jest
niespokojne, pragnąc czegoś więcej, to niech wiedzą, że ów niepokój jest
najprawdopodobniej wewnętrznym głosem samego Chrystusa. To On, patrząc na
nich z miłością, zaprasza do szczególnej bliskości z sobą. Niech więc nie
lękają się słysząc słowa Jego wezwania, ale ufnie odpowiedzą na głos
powołania i pójdą za Nim dokądkolwiek ich poprowadzi.
Wspierajmy życie konsekrowane
Drodzy Bracia i Siostry, piszemy do Was w ten szczególny dzień również
dlatego, że życie konsekrowane i troska o jego rozwój są sprawą całego
Kościoła. Jeśli chcemy, by kolejne kobiety i kolejni mężczyźni wielkodusznie
i całkowicie powierzali się Panu Bogu i tylko w Nim składali całą swoją
ufność, to – jako chrześcijanie – nie możemy ani ich samych, ani ich
powołania zostawić bez modlitewnego, duchowego i materialnego wsparcia.
Hasło obecnego roku duszpasterskiego przypomina nam, że Kościół jest naszym
wspólnym domem. Wiemy, że nie ma domu bez współodpowiedzialności, bez
wzajemnego wsparcia i pomocy wszystkich członków rodziny. Jak każde
powołanie, również powołanie do życia całkowicie poświęconego Bogu w
zakonach i zgromadzeniach, w instytutach świeckich czy w indywidualnych
formach życia konsekrowanego, wyrasta głównie z atmosfery domowego ciepła i
rodzinnego wsparcia. Nikt nikogo nie może wyręczyć w przeżywaniu własnego
powołania, ale pomoc i dobry przykład innych są w tym względzie nieocenione.
Nie inaczej jest też z powołaniem do życia konsekrowanego. Wyrasta ono
zarówno w atmosferze domu rodzinnego, jak i w domu, którym jest Kościół.
Kształtuje się więc dzięki przykładowi tych, którzy ten Kościół tworzą i
dojrzewa dzięki gorącej modlitwie tych, którzy nie mogąc podejmować wielkich
działań apostolskich, otulają Kościół ciepłym płaszczem modlitwy i
serdeczności.
Odnajdźmy siebie w scenie Ofiarowania
Fragment Ewangelii według św. Łukasza, odczytany w dzisiejszej liturgii,
ukazuje nam scenę ofiarowania Jezusa w jerozolimskiej świątyni. Przez
pryzmat tego wydarzenia możemy spojrzeć również na powołanie i życie
konsekrowane. W centrum uwagi znajduje się sam Pan Jezus. Ofiarowujący się
Bogu, przez ręce Maryi i Józefa, wyraża najgłębszą istotę i jest doskonałym
wzorem każdego powołania do życia radami ewangelicznymi. Wszyscy wstępujący
na drogę życia konsekrowanego chcą naśladować Chrystusa i Jego całkowite
oddanie się Bogu. Zachwyca ich bowiem miłość i wolność do jakiej uzdalnia
bezgraniczne powierzenie się Bogu. Jak bardzo potrzeba nam osób, które
zafascynują się Chrystusem do tego stopnia, że wobec perspektywy bliskości z
Nim wszystko inne stanie się mało ważne!
W tej scenie obecni są również Rodzice. Para młodych małżonków przynosi
do świątyni pierworodne Dziecko, aby ofiarować Je Bogu. Chociaż kochają Je
najgoręcej jak potrafią, wiedzą, że nie należy Ono tylko do nich, lecz jest
darem Boga. Jak bardzo potrzeba nam dzisiaj takich rodziców, którzy –
obdarzając swe dzieci czułą miłością – mają świadomość, że nie są one
jedynie ich własnością, ale przede wszystkim należą do Boga. Jak bardzo
potrzeba takich rodziców, którzy – będąc wierni miłości rodzicielskiej i
pragnąc dobra dla swoich dzieci – uczą je ofiarować swoje życie dla Boga i
dla drugich, nawet jeśli pociąga to za sobą trudności i wyrzeczenia. Choć
niekiedy sami rodzice mogą doświadczać bólu rozłąki, to jednak Boża miłość i
opatrzność może być dla nich źródłem pokoju i radości.
W scenie ofiarowania jest obecny również prorok Symeon i podeszła w
latach wdowa, prorokini Anna. Choć oboje są boleśnie doświadczeni przez
życie – czy to starością, czy wdowieństwem – nie zamykają się we własnym
cierpieniu, nie gorzknieją w ciągłym narzekaniu, ale zadomowieni w świątyni,
nie rozstają się z nią, "służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą"
(por. Łk 2,37). Jakże bardzo potrzeba nam dziś takiej wiernej i
niewzruszonej modlitwy cierpiących i starszych zanoszonej w intencji osób
konsekrowanych. Ileż to powołań kapłańskich i zakonnych wymodliły nasze
babcie i dziadkowie! Jak wiele z tych powołań zawdzięczamy ofierze osób
chorych i cierpiących!
Taki jest kontekst i tło sceny Ofiarowania Pańskiego. Taki jest też
zazwyczaj kontekst i tło powołania do życia konsekrowanego. Oczywiście nie
są to warunki absolutnie konieczne do tego, aby takie powołanie mogło
zaistnieć. Pan Bóg jest całkowicie wolny i skoro "nawet z kamieni może
wzbudzić synów Abrahama" (por. Mt 3,9), to również łaską powołania do życia
konsekrowanego może obdarzyć każdego. Tło ewangelicznej sceny ofiarowania
Pana Jezusa uświadamia nam wszystkim, że choć łaska powołania jest
niezależna od jakichkolwiek ludzkich wysiłków, to jednak zawsze i wszędzie,
bez względu na nasze miejsce i funkcję w Kościele, możemy i powinniśmy z nią
współpracować.
Nie bójmy się ofiarować siebie!
Scena ofiarowania kończy się zdaniem: "Dziecię zaś rosło i nabierało
mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim" (por. Łk
2,40). Każdy człowiek – również Pan Jezus – dojrzewa, ofiarując siebie,
oddając siebie dla innych. Z drugiej jednak strony wiemy, że tylko dojrzałą
osobę stać na całkowity dar z siebie. Życie konsekrowane nie jest dla osób
idealnych i bezgrzesznych, ale też nie jest dla samolubnych pięknoduchów i
skoncentrowanych na sobie egoistów. Życie konsekrowane jest dla ludzi
kruchych, ale odważnych, czyli takich, którzy świadomi własnej
niedojrzałości, chcą się dojrzałości uczyć, odważnie dając siebie Panu Bogu
i innym. Kościół, który jest naszym domem budują ci, którzy są twórczy w
swoim powołaniu, są w stanie zapomnieć o sobie, są zdolni poświęcić swe
życie i z radością ofiarować je innym. Motywem odpowiedzi na Boże wezwanie
nie jest poczucie obowiązku, poczucie niegodności czy winy, ale pragnienie,
które rozpala serca powołanych. Być powołanym do życia konsekrowanego, to
znaczy mieć serce rozpalone ogniem darmowej i niezasłużonej Bożej miłości.
Drodzy Bracia i Siostry, jeśli serce kogoś z Was goreje, niech tego ognia
nie tłumi, ale niech z żarem w sercu naśladuje Chrystusa w Jego całkowitym
oddaniu się Bogu oraz pokornej i ofiarnej miłości wobec ludzi, niech ufnie
wkroczy na drogę życia konsekrowanego.
Z wdzięcznością za dar życia konsekrowanego w Kościele, polecamy
Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce wszystkie osoby konsekrowane w kraju,
a także poza jego granicami, posługujące wśród Polonii, na misjach czy w
bratnich Kościołach i raz jeszcze prosimy o gorącą modlitwę w ich intencji.
Wszystkim też z serca błogosławimy.
Podpisali: Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce
obecni na 356. Zebraniu Planarnym Konferencji Episkopatu Polski w Przemyślu,
w dniach 14-16 października 2011 r.
