Cichocki wycina ludzi Schetyny
Z Mariuszem Kamińskim, byłym szefem Centralnego Biura
Antykorupcyjnego, posłem PiS, rozmawia Maciej Walaszczyk
Spodziewał się Pan dymisji gen. Adama Rapackiego?
– Adam Rapacki, choć w wielu sprawach się z nim nie zgadzałem, miał opinię osoby
kompetentnej w zakresie pracy typowo policyjnej. Był przecież odpowiedzialny za
całość przygotowań związanych z bezpieczeństwem przed zbliżającymi się
mistrzostwami Europy w piłce nożnej Euro 2012. Odwoływanie go z tej funkcji na
pół roku przed tym wydarzeniem jest dowodem nieodpowiedzialności.
Ale ma swoich następców, i to dwóch. Sam minister Cichocki mówił, że
Rapacki tylko w randze wiceministra odpowiadał za armię policjantów porównywalną
z całym wojskiem.
– Jego następcy, powołani przez ministra Cichockiego, są mi ludźmi zupełnie
nieznanymi, i zdaje się, że jest to kolejny przejaw zabawy państwem w wykonaniu
ludzi z ekipy Donalda Tuska. Nowi wiceministrowie są nieznani i niekompetentni,
choć biorą odpowiedzialność za bardzo ważny obszar dotyczący bezpieczeństwa
publicznego. To podobna sytuacja do tej, jaka miała i ma miejsce w przypadku
ministrów Grabarczyka i Nowaka, jeśli chodzi o infrastrukturę, czy z tym, co
obecnie obserwujemy, a więc zamieszaniem wokół ogłoszonej tuż przed końcem roku
nowej listy leków refundowanych.
Zmiany w resorcie dokonał Jacek Cichocki. Po tym, jak ujawnił Pan
Donaldowi Tuskowi kulisy afery hazardowej, w którą uwikłani byli najważniejsi
politycy Platformy i ministrowie jego rządu, zachowanie Cichockiego oceniali
Państwo jako nieuczciwe.
– Mam bardzo złe doświadczenia, jeśli chodzi o ministra Cichockiego. Uważam, że
jest to osoba zupełnie pozbawiona samodzielnego zaplecza i zawdzięczająca swoją
pozycję usłużności wobec Tuska. To człowiek bezwzględnie oddany osobie premiera
i to jest – w mojej ocenie – jego najważniejsza kompetencja do pełnienia tak
ważnej funkcji w państwie. Człowiek o miałkiej osobowości i bez autorytetu.
Policjanci twierdzą, że to generał Rapacki był reżyserem wielkiego
spektaklu pt. wojna z kibicami.
– W zakresie pracy stricte policyjnej był osobą całkowicie kompetentną. Poza tym
on, a zwłaszcza były komendant główny policji Andrzej Matejuk byli bardzo blisko
związani z Grzegorzem Schetyną. Dlatego to dla mnie zupełnie oczywiste, że jest
to czyszczenie państwa z ludzi Schetyny i frakcyjna walka w obrębie władzy. Dla
mnie osobiście to bardzo żenujące, bo ma ona miejsce w tak ważnym resorcie i w
tak ważnym momencie, a więc przez Euro 2012. To kwestia zupełnej
nieodpowiedzialności.
Dziękuję za rozmowę.
***
Deskur i Dmowski za Rapackiego
Kadrowa rewolucja w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Na miejsce
odwołanego z funkcji wiceministra Adama Rapackiego szef rządu powołał dwóch
nowych wiceministrów: Michała Deskura oraz Romana Dmowskiego.
Deskur, choć będzie nadzorował policję, zupełnie się na niej nie zna. Do MSW
przyszedł jako biznesmen. Ale na tym nie koniec. Nowym szefem policji został
Marek Działoszyński, dotychczasowy komendant wojewódzki policji w Łodzi, który
zastąpił Andrzeja Matejuka. Prawdopodobna jest również dymisja szefa BOR Mariana
Janickiego, któremu prokuratura może postawić zarzuty za złą organizację wizyty
prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu.
– Zdaję sobie sprawę z tego, że kiedy zarzuty będą postawione, będzie trzeba
mówić o konsekwencjach – tłumaczył minister Jacek Cichocki, zapowiadając
oficjalnie, że będzie czekał na decyzje prokuratury. Tłumaczył, że w tym czasie
nie nadzorował BOR, a jego rolą "nie jest wyręczanie prokuratorów".
Nieoczekiwana dymisja dotychczasowego wiceministra spraw wewnętrznych Adama
Rapackiego wywołała jednak falę spekulacji, której z pewnością nie zakończyła
wczorajsza wspólna konferencja obecnego szefa resortu i odchodzącego jego
zastępcy. Cichocki postanowił wyjaśnić powody swojej decyzji oraz przedstawić
nowe decyzje kadrowe. Tłumaczył dziennikarzom, że jako nowy szef ma prawo
dobierać sobie nowych współpracowników. Wyjaśniał, że po czterech latach Rapacki
powinien odpocząć, a wyodrębnienie na nowo MSW z dotychczas istniejącego MSWiA
wymaga "nowej filozofii" działania. Podkreślał jednak, iż nie rozstają się w
atmosferze konfliktu, i chwalił jego dotychczasową pracę. Jest to dziwne tym
bardziej, że w obecnej sytuacji, pięć miesięcy przed Euro 2012, Cichocki
postanowił pozbyć się twórcy Centralnego Biura Śledczego. – Przyznaję, że do
tanga trzeba dwojga – powiedział Rapacki, dając do zrozumienia, że między
Cichockim a nim wystąpiły różnice zdań.
– Chcę dać panu ministrowi odpocząć i nowych ministrów już nie obarczać aż tak
wielkim obszarem odpowiedzialności, bo nie wiem, czy państwo wiedzą, ale pan
minister i podległy mu zespół nadzorował i koordynował obszar, w którym pracuje
więcej funkcjonariuszy niż w całej armii. A ta jest przecież nadzorowana i
koordynowana przez całe ministerstwo obrony – tłumaczył Jacek Cichocki. Problem
jednak w tym, że w ten sposób pracowało wielu podsekretarzy stanu w MSWiA i nikt
nie narzekał na nadmiar obowiązków i przygniatającą ich odpowiedzialność
merytoryczną.
Jakie są więc powody zmian w MSW? Zdaniem Dariusza Lorantego, byłego policjanta,
to pokłosie afery korupcyjnej w MSWiA. – Rapacki jest tylko tej walki ofiarą –
ocenił Loranty.
– To oczywiście decyzja polityczna związana z walką frakcyjną w Platformie
Obywatelskiej – potwierdził poseł Jarosław Zieliński (PiS) z sejmowej Komisji
Administracji i Spraw Wewnętrznych. Zaznaczył, że Euro 2012 to wielkie
przedsięwzięcie logistycznie, bardzo trudne w realizacji. – Przyjadą VIP-y,
przemieszczały się będą między różnymi państwami i miastami duże grupy ludzi.
Koordynatorem tej operacji był minister Rapacki. Teraz na jego miejsce
przychodzi człowiek związany z polityką i biznesem. Dziwię się, że osoba, która
nie ma żadnego doświadczenia, zastąpi fachowca, bo co by nie mówić o Adamie
Rapackim – fachowcem w tej dziedzinie na pewno był – dodał Zieliński.
Michał Deskur, dotychczasowy doradca w gabinecie politycznym ministra spraw
wewnętrznych, zastąpi odwołanego we wtorek wiceministra Adama Rapackiego. –
Będzie nadzorował m.in. policję i Biuro Ochrony Rządu – poinformował szef MSW
Jacek Cichocki. Jego zdaniem, osoba odpowiadająca za największą strukturę i
najważniejszą służbę w kraju, jaką jest policja, powinna być cywilem. Deskur był
dotychczas m.in. założycielem, partnerem i prezesem biura księgowego CTN Polska
Sp. z o.o. Co ciekawe, do wczoraj widniał na stronie internetowej spółki jako
jej prezes. Doradcą w gabinecie politycznym nowego już ministra spraw
wewnętrznych został dopiero na początku grudnia ubiegłego roku. Jak ujawnił sam
minister, wspierał go w przygotowaniu założeń oraz tekstu ustawy o reformie
emerytur mundurowych. – Ustawa za tydzień trafi do konsultacji społecznych –
oznajmił minister, a to wiele tłumaczy. Rapacki jako były policjant może nie
byłby zdeterminowany do wprowadzenia w życie nowej ustawy. A ta w jakiś sposób
uderzy w dotychczasowe przywileje mundurowych. – Z pewnością sojusznika w tej
sprawie premier w osobie Rapackiego nie miał – podkreślił poseł Zieliński.
Reforma systemu emerytalnego służb mundurowych ma wejść w życie prawdopodobnie
za rok i ma objąć tylko tych funkcjonariuszy, którzy po jej wprowadzeniu
rozpoczną służbę.
– Będzie łączyła dwa czynniki: staż służby i wiek potencjalnego emeryta. Dopiero
25 lat służby i 55 lat wieku da uprawnienie do nabycia emerytury przez
funkcjonariusza. Będzie też zmieniona podstawa naliczenia emerytury: nie od
ostatniej pensji, tylko z wybranych 36 miesięcy – powiedział minister Cichocki.
– Jak będzie, to się dopiero okaże – ocenił poseł Zieliński. Przypomniał, że
przez 4 lata rządów Platformy nie przygotowano żadnego projektu i nie skierowano
go do Sejmu. – Zmiany systemu emerytalnego służb mundurowych były natomiast
zapowiadane, a to pogłębiało chaos, poczucie niepewności, które jest przyczyną
licznych odejść na emeryturę nie tylko policjantów, ale również funkcjonariuszy
Straży Granicznej – zaakcentował poseł.
Innemu nowemu wiceministrowi, Romanowi Dmowskiemu, będzie podlegać m.in.
Departament Rejestrów Państwowych, w którego kompetencje wchodzi Centralna
Ewidencja Pojazdów i Kierowców (CEPiK) oraz Powszechny Elektroniczny System
Ewidencji Ludności (PESEL).
Wczoraj ogłoszono również nazwisko nowego szefa policji. Dotychczasowego
komendanta zastąpi Marek Działoszyński. Dotychczas był on m.in. pracownikiem
Biura Spraw Wewnętrznych, a w styczniu 2006 roku został jego dyrektorem. W 2008
roku objął stanowisko Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi. Zmiana
Komendanta Głównego Policji wymusi niemal od razu zmianę komendantów
wojewódzkich, powiatowych, a to wiąże się z dużymi kosztami i odprawami oraz
emeryturami. – Będą odchodzili przecież w momencie najkorzystniejszego dla
siebie układu kalendarzowego, awięc w czerwcu, gdy płacona jest im tzw.
trzynastka.
Maciej Walaszczyk
