Federalizm i rząd światowy

Dnia 31 października 2011 r. zakończyła się kadencja prezesa Europejskiego
Banku Centralnego, prowadzącego politykę pieniężną w strefie euro, Francuza
Jeana-Claude´a Tricheta. 1 listopada br. zastąpił go Włoch Mario Draghi. Obaj są
członkami tzw. Grupy Trzydziestu (G30), do której należą prezesi banków
centralnych, naukowcy i szefowie dużych komercyjnych instytucji finansowych.
Oficjalnym celem G30 jest ,,lepsze zrozumienie gospodarki i finansów oraz
analiza skutków działań państwa i osób prywatnych w tych dziedzinach".
Pomysłodawcą i pierwszym fundatorem grupy G30 była Fundacja Rockefellera. Uwaga!
David Rockefeller był inicjatorem powstania Komisji Trójstronnej (wśród byłych
członków tej komisji wymieniany jest Janusz Palikot). Istnieje także
domniemanie, że David Rockefeller uczestniczył w spotkaniach Grupy Bilderberg,
być może nawet nie raz. Pisze o tym np. dziennikarz śledczy Daniel Estulin w
książce ,,Prawdziwa historia Klubu Bilderberg" (Wydawnictwo Sonia Draga, 2009).

Nieformalny rząd światowy?
Rodzą się zatem poważne obawy, czy nie istnieje ponadnarodowa struktura, której
członkowie uzgadniają w sposób tajny ważne globalne cele, a potem starają się je
zrealizować. Powstaje bowiem pytanie, dlaczego np. spotkania Grupy Bilderberg są
otoczone taką aurą tajemniczości? Grupa ta posiada wprawdzie swoją oficjalną
stronę internetową www.bilderbergmeetings.org, na której można zaznajomić się z
tym, jakie tematy były omawiane podczas odbywających się raz w roku spotkań (od
1954 r. do 2010 r.), ale nie ma tam opublikowanych żadnych komunikatów czy
zestawu ustaleń. Ktoś może powiedzieć, że członkowie tego typu grup (Grupa
Bilderberg, Komisja Trójstronna, G30 itd.) spotykają się, aby wymienić tylko
poglądy. Śmiem wątpić w to, że prominentni politycy, szefowie korporacji,
właściciele mediów gromadzili się cyklicznie wyłącznie po to, by wymienić
poglądy na zasadzie spotkań u cioci na imieninach.
26 lipca br. podczas debaty sejmowej nad ,,sprawozdaniem z działalności
Narodowego Banku Polskiego w 2010 r." zapytałam prezesa NBP Marka Belkę wprost:
,,W przeszłości pracował Pan m.in. w organizacjach międzynarodowych, takich jak
Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Czy wedle zdobytej wówczas
przez Pana wiedzy to prawda, że funkcję nieformalnego rządu światowego pełni
Grupa Bilderberg?".
Prezes Marek Belka powiedział wówczas m.in.: ,,Co do Bilderberg Society, czyli
towarzystwa Bilderberg, muszę powiedzieć, że mało wiem na ten temat". Stwierdził
natomiast: ,,Otóż jestem członkiem Trilateral Commission" (Komisji
Trójstronnej). Ponadto potwierdził, że ,,prasa właściwie nie ma wstępu na takie
spotkania", gdyż ,,członkowie tych stowarzyszeń obawiają się, że gdyby miała,
ludzie przestaliby szczerze mówić, co myślą. Dyskusja przestałaby być ciekawa,
szczera, stałaby się koturnowa, jak to zwykle bywa z wypowiedziami dla prasy"
(pełną odpowiedź Marka Belki można znaleźć na stronie Sejmu RP).
W związku z tą wypowiedzią rodzi się wiele pytań. Jedno z nich może brzmieć
następująco: ,,Czy z wypowiedzi Marka Belki może wynikać, że "władcy świata"
(prezesi największych banków i innych dużych korporacji, szefowie organizacji
międzynarodowych, właściciele mediów głównego nurtu) tak naprawdę są w pełni
szczerzy tylko wówczas, gdy spotykają się w swoim gronie, a gdy udzielają
wypowiedzi publicznych, to ich wypowiedzi są "koturnowe" i "nie mówią, co
myślą"?".
Pojawia się także inna wątpliwość: ,,Czy uczestnicy spotkań Grupy Bilderberg,
Komisji Trójstronnej, grupy G30 w swych działaniach popierają prawa narodów do
życia w swych własnych niepodległych, suwerennych, narodowych państwach czy też
w swych działaniach popierają raczej budowę organizmów ponadnarodowych (takich
jak UE), których celem jest doprowadzenie do uzyskania jak największej liczby
kompetencji w zakresie zarządzania państwami członkowskimi w wielu dziedzinach
życia?".

W gronie wybranych
Jeżeli prześledzimy publikowane w internecie (nieoficjalne) listy uczestników
spotkań Grupy Bilderberg, możemy się przekonać, kto jest na tej liście.
Zakładając, że jest ona prawdziwa, sami możemy wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Listy te można znaleźć na stronie: www.bilderbergbook.com w dziale: Bilderberg
Participant List. Na nieoficjalnej liście uczestników posiedzenia Grupy
Bilderberg z 2008 roku znajduje się np. były prezydent RP Aleksander
Kwaśniewski. Z kolei były minister spraw zagranicznych RP Andrzej Olechowski
znajduje się na domniemanej liście uczestników pięciu spotkań Grupy Bilderberg
(w latach: 2000-2003 i 2005-2006). Natomiast Jean-Claude Trichet (zakładając, że
spis uczestników jest zgodny z rzeczywistością) brał udział aż w 9 (!)
spotkaniach Grupy Bilderberg (w 1995, 1999 i w latach: 2000-2002, 2004-2008).
Warto pamiętać, że aktualnie na wyżej wymienionej stronie internetowej znajdują
się domniemane listy uczestników Grupy Bilderberg z lat 1954-2008. Jeżeli
pojawią się nieoficjalne listy z 2009, 2010 oraz 2011 r., nasza wiedza się
poszerzy. Co ciekawe, w 2008 r. w obradach Grupy Bilderberg po raz pierwszy
uczestniczył Mario Draghi – następca Tricheta na stanowisku prezesa EBC.
W tym kontekście warto przytoczyć kilka wypowiedzi Jeana-Claude´a Tricheta,
byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego (wypowiedzi te można znaleźć na
stronie internetowej EBC). Będziemy mogli wówczas lepiej zrozumieć jego sposób
myślenia. Co więcej, niewykluczone, że odnajdziemy w tych wypowiedziach echo
dążeń tych, których Jean-Claude Trichet być może reprezentuje, z którymi jest
prawdopodobnie formalnie lub nieformalnie związany.

Marzenia o państwie europejskim
Jean-Claude Trichet stwierdził m.in.: ,,Każdy wie, że jestem zwolennikiem
bardziej znaczącej unii politycznej" (wywiad dla izraelskiego pisma ,,Yedioh
Ahronoh", 31 marca 2006 r.); "Członkostwo w strefie euro oznacza wejście do
wspólnoty i dzielenie wspólnego losu (…). To jest sojusz na zawsze" (wywiad
dla niemieckiego pisma ,,Sźddeutsche Zeitung", 29 kwietnia 2009 r.); ,,My mamy
federację monetarną, my potrzebujemy quasi-federacji budżetowej" (wypowiedź na
posiedzeniu Komisji do spraw gospodarczych i monetarnych Parlamentu
Europejskiego, 30 listopada 2010 r.); ,,Czy byłoby zbyt śmiałym krokiem w
strefie gospodarczej, ze wspólnym rynkiem, wspólną walutą, wspólnym bankiem
centralnym, stworzenie wspólnego ministerstwa finansów?" (wypowiedź w Aachen, 2
czerwca 2011 r.).
Jean-Claude Trichet w swych najważniejszych rocznicowych przemówieniach w PE (z
okazji 5- i 10-lecia funkcjonowania strefy euro) lubił przywoływać cytaty z
wypowiedzi swego rodaka Jeana Monneta. Kim był Monnet? Był czołowym
przedstawicielem federalizmu – ideologii reprezentowanej przez tych, którzy chcą
zbudować Europejskie Państwo Federalne na gruzach państw narodowych. Słynne są
słowa Monneta: ,,Nie będzie nigdy pokoju w Europie, jeśli państwa zostaną
zrekonstytuowane na bazie narodowej suwerenności (…). Kraje europejskie muszą
się ukonstytuować w postaci federacji" (wypowiedź z 5 sierpnia 1943 roku).
Oczywiście można toczyć spór o to, czy UE już jest państwem, czy też jeszcze nim
nie jest. Warto w tym miejscu zacytować fragment artykułu prof. Lecha
Morawskiego, kierownika Katedry Teorii Prawa i Państwa na Wydziale Prawa i
Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który na łamach
dwumiesięcznika ,,Forum Prawnicze" napisał: "Biorąc pod uwagę historyczne
bogactwo różnych form ustrojowych państw, nie widziałbym nic zdrożnego w uznaniu
obecnej UE za pewien rodzaj państwowości. Wielu autorów podnosi zresztą, że
ustrój UE coraz bardziej zbliża się do ustroju federalnego. Dla naszych potrzeb
wystarczy założyć, że Unia jest instytucją, która ma wiele cech organizacji
państwowej i wykonuje wiele funkcji typowych dla państw i w związku z tym
stosują się do niej wszelkie rozważania o ustrojach państw" (prof. Lech
Morawski, Dwie wizje Unii Europejskiej a problem tożsamości narodowej, ,,Forum
Prawnicze", nr 4-5 z 2011 r., s. 11).

Wnioski
W podsumowaniu należy stwierdzić, że były prezes Europejskiego Banku Centralnego
Jean-Claude Trichet jest czołowym wyrazicielem dążeń zwolenników federalizmu –
ideologii, w myśl której w miejsce mogących ze sobą współpracować odrębnych,
niepodległych, suwerennych państw narodowych należy zbudować organizm
ponadnarodowy, którego elementy składowe mają być tylko swoistymi prowincjami,
gdyż coraz więcej kompetencji przynależnych dotychczas państwom członkowskim ma
się znajdować w rękach Unii Europejskiej tworzącej Federalne Państwo
Europejskie.
Obawiam się, że pod kierownictwem Maria Draghiego Europejski Bank Centralny
nadal będzie instytucją promującą rozwiązania zwiększające władzę organów UE nad
polityką gospodarczą państw członkowskich. Z tego powodu potrzebny jest szeroki
nieformalny, oddolny ruch sprzeciwiający się tym groźnym koncepcjom.
Pamiętajmy o słowach ks. bp. Stanisława Napierały, ordynariusza kaliskiego,
który 11 listopada 2001 r., w Święto Niepodległości, mówił: ,,Bracia i Siostry!
Narodowi potrzebne jest państwo. Bez własnego państwa Naród nie może być wolny
ani rozwijać się prawidłowo".

 

Dr Gabriela Masłowska ekonomista,
poseł na Sejm RP (PiS)

drukuj