Popatrzeć na problemy ekonomiczne z różnych perspektyw

Z dr. Eduardo Ortizem z Uniwersytetu Katolickiego Adrés Bello w Caracas w
Wenezueli rozmawia Dorota Żuchowska

Panie Doktorze, jak pogodzić cel działalności gospodarczej w postaci dążenia
do osiągnięcia zysku z dobrem wspólnym?

– Myślę, że większość ludzi jest zgodna co do twierdzenia, iż powinno się
pogodzić zysk prywatny z zyskiem społecznym. Ludzie, którzy żyli w czasach
reżimu socjalistycznego, bardzo dobrze wiedzą, że potrzebny jest bodziec w
postaci zysku prywatnego, aby ekonomia się dobrze rozwijała. Z drugiej strony
jednak społeczeństwa powołują rządy w celu zapewnienia dobra wspólnego, np. w
postaci bezpieczeństwa, dobrobytu, czystego środowiska oraz pokoju. Ekonomiści
są także przekonani, że często istnieje dysproporcja pomiędzy dobrobytem
jednostki a dobrobytem społeczeństwa. Próbują więc zaprojektować modele
ekonomiczne ukierunkowane na dobro wspólne. Jednak w rzeczywistości egoizm
bierze górę nad altruizmem. Dzieje się tak, mimo że obecny kryzys ekonomiczny
przypomina nam, że wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji i że musimy uratować
innych, aby uratować siebie samych. W takim kontekście etyka staje się bardzo
ważnym czynnikiem wyznaczającym nam kierunek działania.

Na jakie zagadnienie Pan jako reprezentant Ameryki Łacińskiej chciałby
zwrócić uwagę podczas kongresu w WSKSiM?

– Jednym z najważniejszych wyzwań trzeciego tysiąclecia jest likwidacja głodu i
ubóstwa. W Ameryce Łacińskiej, którą będę reprezentował podczas toruńskiego
kongresu, prawie połowa ludności żyje poniżej granicy ubóstwa. Katolicy nie mogą
tego problemu zignorować. Znaki, przez które Jezus Chrystus ogłasza obecność
Królestwa Bożego, to m.in. pomaganie biednym i nakarmienie głodnych. Jednak
zlikwidowanie ubóstwa nie jest takie łatwe. Podczas tego kongresu będziemy
dzielić się naszymi doświadczeniami w tej kwestii. Mam nadzieję, że będziemy
mogli wiele się od siebie nauczyć.

Jakie znaczenie ma zatem z jednej strony konfrontacja doświadczeń nauki i
biznesu, a z drugiej spotkanie i wymiana poglądów ekspertów z różnych stron
świata?

– Żyjemy w czasach, w których naukowcy są coraz bardziej wyspecjalizowani w
swojej dziedzinie, a to jest bardzo ważne dla postępu technicznego, który jest
następstwem wielogodzinnych, szczegółowych badań. Jednak główne problemy
dotykające ludzkość są dość złożone i do ich rozwiązania potrzebna jest
współpraca wielu specjalistów z różnych dziedzin. Podczas kongresu postaramy się
popatrzeć na problemy ekonomiczne z różnych perspektyw, co pozwoli nam uzyskać
jeszcze pełniejszy obraz całości. Na uwagę zasługuje również fakt, iż na
kongresie spotkają się uczestnicy z różnych krajów i kontynentów. W naszym
codziennym życiu jesteśmy zajęci rozwiązywaniem jedynie własnych problemów i
ignorujemy cierpienie ludzi w dalekich krajach. Fale migracyjne w Europie
przypominają nam o tym, jaki wpływ na nasze życie ma ubóstwo innych ludzi.
Powinniśmy sobie także zadać pytanie, czy potrzeby krajów Trzeciego Świata są
zupełnie niezależne od dobrobytu w krajach bogatych. W niektórych krajach ludzie
stosują dietę, aby schudnąć, podczas gdy w innych żywności jest tak mało, że
nawet zastosowanie diety staje się niemożliwe i dochodzi do śmierci z powodu
głodu.
Pomimo że uczestnicy kongresu pochodzą z różnych krajów i specjalizują się w
różnych dziedzinach, nawiązanie dialogu nie będzie trudne, ponieważ łączą nas te
same przekonania i ta sama wiara.

Katolicy – zgodnie z nauczaniem Ojca Świętego Benedykta XVI – wobec
światowego kryzysu ekonomicznego są zobowiązani do przyjęcia nowych reguł i
znalezienia nowych form zaangażowania. Kongres ma umożliwić katolikom
skorzystanie z pozytywnych doświadczeń innych, zachęcić do większego
zaangażowania w działalność ekonomiczną, zdemaskować i zdefiniować zagrożenia i
pułapki.

– Zastosowanie działań, które prowadzą do sukcesu w jednych krajach, nie zawsze
jest możliwe w krajach pozostałych. Każdy region świata jest inny i każdy ma
swoje ograniczenia. Jednak ważne jest to, aby poznać, jak ludzie żyjący w innych
warunkach próbują poradzić sobie ze swoimi problemami. Jednej rzeczy możemy być
pewni. Wszyscy uczestnicy tego kongresu są bardziej zainteresowani praktyką niż
teorią. Oczekujemy, że po wymianie doświadczeń będziemy lepiej rozumieć
dotykające nas problemy i potencjalne sposoby na ich rozwiązanie. Mam nadzieję,
że wymiana doświadczeń z pozostałymi uczestnikami będzie dla mnie owocna i że
wyciągną oni wnioski z naszych doświadczeń w Ameryce Łacińskiej. Organizatorzy
kongresu mają zapewne takie same oczekiwania. Sądzę, że wrócę do kraju z nowymi
pomysłami i wnioskami.

Będzie to Pańska pierwsza wizyta w Polsce?
– Tak. Jednak przez kilka lat miałem okazję mieszkać z Polakami podczas studiów
we Włoszech. Chociaż na co dzień zajmuję się ekonomią, od dawna jestem także
zainteresowany współczesną historią Polski, która okazała się dla niej
dramatyczna. Polska była tak często dzielona przez kraje sąsiedzkie. Bliżsi
stali mi się także polscy święci – św. Stanisław Kostka, św. Andrzej Bobola, św.
Maksymilian Kolbe oraz bł. Jan Paweł II.

Dziękuję za rozmowę.

tłum. Piotr Rudziński

drukuj