Paragraf: „przestępstwo urzędnicze”

Raport komisji Jerzego Millera powinien pomóc prokuraturze prowadzącej
śledztwo w sprawie organizacji lotu do Katynia. Prokuratura Okręgowa
Warszawa-Praga podkreśla, że śledczy czekają na ustalenia raportu.

– Zakładając, że raport jest sporządzony rzetelnie, to powinien być przydatny
dla prokuratorów prowadzących śledztwo, przy czym wiadomo, że nie przesądza on w
żadnym zakresie o odpowiedzialności karnej – podkreśla mecenas Bartosz Kownacki.
– W jakiś sposób będzie on materiałem dowodowym – dodaje.
Adwokat zaznacza, że należy odróżnić tutaj różne rodzaje odpowiedzialności
urzędników za organizację wizyty w Katyniu. – Można mówić o odpowiedzialności
służbowej, dyscyplinarnej, czyli takich zaniechaniach, które nie rodzą
bezpośrednio odpowiedzialności karnej, i które w tego typu dokumencie na pewno
powinny być – podkreśla prawnik. – W raporcie na pewno powinny się znaleźć
wskazania wobec osób, które powinny ponieść odpowiedzialność karną, a nie tylko
odpowiedzialność służbową, dyscyplinarną czy polityczną. Raport powinien
wskazywać i takie, i takie zaniedbania – dodaje adwokat.
Ewentualna odpowiedzialność karna, w ocenie mec. Kownackiego, zapewne będzie się
zawierała w granicach tzw. przestępstwa urzędniczego, przewidującego różnego
rodzaju zaniechania urzędnicze, m.in. niedopełnienie obowiązków służbowych.
W przypadku odpowiedzialności służbowej może tu chodzić o sytuacje wynikające
np. z naruszenia regulaminu.
– Sprawa organizacji tego lotu to jest kwestia olbrzymiej porażki państwa
polskiego, co do tego nie ma żadnej wątpliwości – ocenia mec. Piotr Pszczółkowki,
pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego.
– Dwa razy byłem medialnym świadkiem przygotowań do wizyty prezydenta Stanów
Zjednoczonych w Polsce i widziałem, jak się takie wizyty przygotowuje w
cywilizowanym świecie, a jak w tym kontekście była przygotowana wizyta
prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 10 kwietnia, i ewidentnie widzę pole do
stawiania zarzutów osobom, które przygotowywały takie wizyty – podkreśla
adwokat.
Jednak w jego ocenie, z racji że komisja Millera badała wypadek lotniczy, to nie
sądzi, że w jej raporcie znajdzie się zbyt wiele informacji o organizacji lotu.
Jednak, według Pszczółkowskiego, po jego ogłoszeniu powinny nastąpić decyzje
polityczne.
– Najwyższa pora, żeby osoby przygotowujące wizytę w Ministerstwie Spraw
Zagranicznych się wytłumaczyły. Jeżeli kogoś może dosięgnąć odpowiedzialność
polityczna, to na pewno ministra Bogdana Klicha – wskazuje. – Śledztwo w sprawie
organizacji wizyty na dobrą sprawę jesteśmy w stanie zrobić bez oczekiwania na
materiały z Rosji. Doskonale wiemy, kto jak organizował wizytę prezydenta RP w
obcym państwie, kto czego nie zabezpieczył, jakie są tego skutki i kto za to
odpowiada – mówi mecenas.
– My także chcemy się zapoznać z tym raportem – mówi Renata Mazur, rzecznik
Prokuratury Okręgowej Warszwa-Praga. – To, czy będzie miał on istotne znaczenie,
to się dopiero okaże po lekturze tego raportu – dodaje. Mazur informuje, że w
śledztwie cały czas trwają przesłuchania świadków, które mają potrwać do
początku września. – Ich liczba wzrosła o 22 osoby i łącznie lista świadków
liczy 102 osoby – mówi rzecznik. Śledczy analizują też zgromadzoną dokumentację
pozyskaną z różnych instytucji. – Nie jesteśmy pełnoprawnymi uczestnikami tego
postępowania, nie wiemy, co tam się dzieje – ubolewa mec. Kownacki.
Prokuratura Warszawa-Praga bada, czy doszło do niedopełnienia obowiązków lub
przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych
kancelarii premiera, prezydenta, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie i BOR w
związku z organizacją wizyt w Katyniu premiera Donalda Tuska (7 kwietnia 2010
r.) i prezydenta Lecha Kaczyńskiego (10 kwietnia).
 

Zenon Baranowski

drukuj