Wyrok to tylko kwestia miesięcy

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie skarg polskich
obywateli przeciw Federacji Rosyjskiej w związku z nieprawidłowościami w
wyjaśnianiu przez Rosję zbrodni katyńskiej to już tylko kwestia miesięcy – uważa
reprezentujący rodziny ofiar mec. Ireneusz Kamiński. Europejski Trybunał Praw
Człowieka poinformował wczoraj o dopuszczalności "skarg katyńskich".

Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce poznamy orzeczenie Europejskiego
Trybunału Praw Człowieka w sprawie skarg, jakie na rosyjskie władze w związku z
wyjaśnianiem przez nie zbrodni katyńskiej złożyły rodziny zamordowanych.
Trybunał ogłosił wczoraj, iż uznał dopuszczalność skarg polskich obywateli na
Federację Rosyjską. Reprezentant skarżących mec. Ireneusz Kamiński ocenił w
rozmowie z "Naszym Dziennikiem", że w tej sprawie jesteśmy już "na ostatniej
prostej", a decyzja Trybunału oznacza w praktyce, że ostatni próg przed wydaniem
wyroku został właśnie przekroczony. Czekamy jeszcze tylko na merytoryczne
orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – co do zasadności
podniesionych zarzutów. – Mamy nadzieję – zwłaszcza że skarga ma charakter
priorytetowy, a więc Trybunał przyznał jej szczególny status – że na wyrok
będziemy czekać jeszcze kilka miesięcy. Na pewno będą to miesiące, ale nie
sądzę, żeby był to bieżący rok – powiedział mec. Kamiński. Zaznaczył, że choć
Europejski Trybunał Praw Człowieka szereg kwestii rozstrzygnął już na naszą
korzyść, to sprawa jest złożona i wyrok nie będzie pisany szybko. – Mnie też
zależy na tym, aby ten wyrok został napisany rzeczywiście w sposób przemyślany,
bardzo mocny, bo przecież w grę wchodzi potworna zbrodnia prawa
międzynarodowego. Dajmy Trybunałowi czas, żeby argumentację, która, jak możemy
się domyślać, będzie nas satysfakcjonowała, napisał w sposób dobry, mocny i z
konsekwencjami na przyszłość – dodał Kamiński.
O decyzji ETPC poinformowało wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Trybunał
podjął decyzję w tej sprawie 5 lipca. Dotyczy ona dopuszczalności dwóch skarg:
Jerzego Janowca i Antoniego Trybowskiego oraz skargi Witomiły Wołk-Jezierskiej –
córki zamordowanego w Katyniu oficera, i 12 innych osób. Europejski Trybunał
Praw Człowieka uznał również konieczność rozpatrzenia wszystkich zarzutów
podniesionych przez polskich obywateli dotyczących ewentualnego naruszenia art.
2 iart. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych
Wolności z 1950 r. co do meritum. Skargi przeciwko Rosji zostały złożone w
związku z zarzutami nieprawidłowości w ramach prowadzonego przez Rosjan śledztwa
katyńskiego, które rosyjska prokuratura wojskowa umorzyła 21 września 2004 roku.
W przypadku trzech innych skarg katyńskich Trybunał nie dopuścił ich do
rozpatrywania ze względów formalnych. Mecenas Kamiński podkreślał jednak, że dla
tych trzech skarg znaczenie będzie miało uznanie skargi Witomiły
Wołk-Jezierskiej. Wyjaśniał, iż Trybunał stwierdził, że rozstrzygające było dla
nich orzeczenie sądowe w sprawie Witomiły Wołk-Jezierskiej, a nie te decyzje,
które indywidualnie ich dotyczyły.
 

Artur Kowalski

drukuj