Na modlitwie rozmawiał z Ojcem

Z ojcem Rafałem Klimasem, przełożonym klasztoru Ojców Bernardynów w
Rzeszowie, kustoszem sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej, rozmawia Mariusz
Kamieniecki

Ojcze, co jest kluczem do zrozumienia tego pontyfikatu i tego Papieża?
– Modlitwa. Papież Polak to człowiek, który nieustannie się modlił. Na modlitwie
nie tylko uwielbiał Pana Boga, odkrywał Jego obecność, ale odkrywał też obecność
drugiego człowieka. Poprzez modlitwę uświadamiał sobie jeszcze bardziej
odpowiedzialność za świat, za człowieka, którego Bóg postawił na Jego drodze.
Bez przesady można powiedzieć, że modlitwa dla Sługi Bożego była jak powietrze,
jak oddech. Jeżeli mówił czy pisał o ważnych sprawach, to dlatego, że miał
wcześniej czas, aby na modlitwie to wszystko przemyśleć i poukładać. Miał
świadomość, że to Bóg jest Dawcą naszej mądrości, roztropności, Źródłem naszych
umiejętności. Tak więc modlitwa była dla Papieża z jednej strony rozmową z
Ojcem, a z drugiej był to czas zdobywania mądrości i umiejętności rozmowy z
drugim człowiekiem, który zawsze był w centrum Jego troski.

Bez wątpienia jednym z ważniejszych tematów nauczania Jana Pawła II była
świętość, którą nam ukazywał poprzez tak liczne beatyfikacje i kanonizacje. Co
Papież chciał nam przez to przekazać?

– W całym swym życiu Jan Paweł II pokazywał nam, że święty to nie człowiek
wyizolowany, ale taki, który nie stroni od ludzkich spraw. Ukazał nam, że święty
to człowiek, który ten dar i tajemnicę zdobywa w prozie życia, kiedy się modli,
gra w piłkę, wędruje po górach, kiedy rozmawia z innymi ludźmi, wreszcie kiedy
zmaga się ze swoimi słabościami, ze złem, które go otacza. Poprzez wynoszenie na
ołtarze tak różnych ludzi Papież chciał nam pokazać, że świętość nie jest czymś
nadzwyczajnym, czego nie da się osiągnąć, ale że jest to rzeczywistość, którą
każdy może zdobywać tam, gdzie żyje. Można powiedzieć, że świętość w ujęciu Jana
Pawła nie polegała na tym, by zawsze mieć czyste ręce, ale żeby umieć i chcieć
te ręce myć, a zatem by nieustannie powracać do źródła łaski Bożej, którym są
sakramenty święte. To właśnie On mówił z humorem do młodzieży: "Papież też się
spowiada"…, a jak wiemy, czynił to regularnie. Pokazywał nam, że spowiedź to
nie tylko oczyszczenie z grzechu, ale też łaska uświęcająca, jaką otrzymujemy od
Boga, która jest zwielokrotniona w sakramencie Eucharystii i pomaga nam żyć. Do
tego jeszcze dochodzi modlitwa, która wyznaczała rytm dnia Jana Pawła II. Tak
żył i tak pojmował świętość Ojciec Święty Jan Paweł II, który ze skarbnicy wiary
wydobywał na światło dzienne różnych ludzi, którzy osiągnęli świętość, bo byli
wytrwali, cierpliwi, mężni i zaufali Bogu.

Jakie przesłanie niesie dla Polski i Polaków beatyfikacja Jana Pawła II?
– Czasy są trudne dla naszej Ojczyzny z wielu powodów. Nie umiemy zagospodarować
odzyskanej wolności, a także zachować hierarchii wartości. Wielu pogubiło się z
powodu opieszałości w pogłębianiu i umacnianiu żywej wiary. Sprowadzeni przez
"świat" na manowce fałszu próbują zepchnąć wiarę i Pana Boga do wymiaru
kościoła. Zapominając o Bogu, Jego przykazaniach, o sakramentach, szykują sobie
duchową zgubę. Tymczasem Jan Paweł II akcentował wymiar łaski, wymiar
sakramentów, uczył, że Bóg obecny w Kościele działa przez ludzi, dając życie
wewnętrzne. Myślę, że zasadniczym przesłaniem wkrótce błogosławionego Jana Pawła
II dla nas, Polaków, będzie apel, żebyśmy się przebudzili z letargu i jako wolni
ludzie odkryli fundament i postawili na Boga. Bez tego nie potrafimy obronić
naszej tożsamości narodowej na forum Europy i dać światu świadectwa wiary, na co
tak bardzo liczył i do czego nas mobilizował Jan Paweł II. Zbliżająca się
beatyfikacja to kolejny dar od Pana Boga. Nie zmarnujmy tej łaski, jaka się
przed nami otwiera. Niech nie będzie to tylko medialne wydarzenie, ale głębokie
przeżycie. Pamiętajmy, jesteśmy powołani i zaproszeni, by ten Dom Ojca
odziedziczyć, a to jest zależne od naszych osobistych wyborów i naszego
zaangażowania.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj