Dowódca specpułku nie chce latać z Klichem
– Myślałem o odejściu z
wojska już wcześniej. Służę w armii prawie od trzydziestu lat. Na moją
decyzję o dymisji wpłynęła atmosfera wokół specpułku, jaka wytworzyła
się po katastrofie smoleńskiej, a którą określiłbym jako nieciekawą. A
także oskarżenia wokół mojej osoby – powiedział wieczorem „Naszemu
Dziennikowi” płk Ryszard Raczyński, dotychczasowy dowódca 36.
Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, tłumacząc powody złożenia
dymisji. – To, co podały „Fakty”, to niepełna prawda – są to dokumenty
sprzed 8-10 lat dotyczące eksżołnierzy specpułku oraz obecnych jego
żołnierzy. Ale dokumenty te określiłbym jako przedstawiające niewielką
wagę karną – dodał.
Minister obrony Bogdan Klich przyjął
dymisję dowódcy 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego płk.
Ryszarda Raczyńskiego. – Wyznaczyłem nowego szefa 36. specpułku – pana
płk. Mirosława Jemielniaka, dotychczasowego dowódcę 8. bazy z Krakowa.
Ma dwa zadania: po pierwsze wzmocnić i zapewnić lepsze warunki służby
dla pilotów i personelu, a po drugie przygotować ich do przyjęcia nowych
samolotów – powiedział minister Klich we wczorajszym wydaniu „Faktów”
TVN. Służba Kontrwywiadu Wojskowego przedstawiła dowódcy Sił
Powietrznych wniosek o ograniczenie płk. Raczyńskiemu dostępu do
informacji niejawnych. – Dowódca Sił Powietrznych podjął taką decyzję.
Do mnie spłynęło wypowiedzenie pana płk. Raczyńskiego z rekomendacją
jego przyjęcia przez szefa sił powietrznych – wyjaśnił Klich.
Pułkownik
Jemielniak obejmie obowiązki 23 sierpnia. Nowy szef specpułku jest
absolwentem Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie, ukończył
studia podyplomowe – Zarządzanie Lotnictwem w Akademii Obrony Narodowej.
Posiada klasę mistrzowską pilota wojskowego, jest pilotem
doświadczalnym pierwszej klasy. Bazą w Krakowie dowodził od lutego 2008
roku. Pułkownik Ryszard Raczyński dowodził 36. specpułkiem od sierpnia
2008 roku.
36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego ma za zadanie
zapewnienie transportu powietrznego osobom pełniącym najwyższe funkcje:
prezydentowi, premierowi, marszałkom Sejmu i Senatu, członkom rządu
oraz przedstawicielom MON i najwyższych struktur wojska. Pułk przewozi
też zagraniczne delegacje przebywające w Polsce. Po katastrofie w
Smoleńsku formalnie w 36. specpułku jest osiem samolotów: jeden tupolew –
obecnie będący w zakładzie remontowym w Samarze, cztery JAK-40, trzy
M-28 Bryza, a także 12 śmigłowców: sześć Mi-8, pięć W-3 Sokół i jeden
Bell 412 hp. Nie wszystkie maszyny są eksploatowane.
Amb
