Tusk sięga po przodków

Wbrew kpiącym wypowiedziom premiera Donalda Tuska dotyczącym dziadków
Jarosława Kaczyńskiego, jego przodkowie byli gorliwymi patriotami –
zwracają uwagę przedstawiciele PiS. Wypowiedź lidera PO wpisuje się w
agresywną działalność posła Janusza Palikota, który w zeszłym roku
oferował 10 tys. zł za dowody potwierdzające przynależność Aleksandra
Kaczyńskiego do Komunistycznej Partii Polski oraz dokumentujące jego
aktywność w KPP.

Podczas konwencji Platformy Obywatelskiej
Donald Tusk, mówiąc o przyjaznych gestach prezesa PiS wobec lewicy,
stwierdził również: „Ja nie wykluczam, że za kilkadziesiąt godzin
odkryje, że jego dziadek był w Wehrmachcie, a może w Armii Rosyjskiej –
co lepsze”. Wypowiedź ta oczywiście nawiązuje do pytań stawianych przez
Jacka Kurskiego podczas poprzedniej kampanii prezydenckiej, czy dziadek
obecnego premiera nie odbywał służby w wojsku niemieckim. Nawiązuje ona
także do tego, co w lutym tego roku powiedział marszałek Sejmu Bronisław
Komorowski, przyznając, że jego dziadek Juliusz Komorowski był
żołnierzem armii carskiej. – Ale dziadek braci Kaczyńskich – na wszelki
wypadek to dodam – też był – żartował wówczas Komorowski.
Wypowiedzi
te wpisują się także w agresywną działalność posła PO Janusza Palikota,
który w zeszłym roku oferował 10 tys. zł za dowody „potwierdzające
przynależność Aleksandra Kaczyńskiego, dziadka braci Kaczyńskich, do
Komunistycznej Partii Polski oraz dokumentujące jego aktywność w KPP”.
Przedstawiciele
PiS podkreślają, że przodkowie kandydata na prezydenta mają za sobą
chlubną kartę patriotyczną. – Żaden z moich dziadków nie był członkiem
Komunistycznej Partii Polski, żaden z członków mojej rodziny z tym
najobrzydliwszym w dziejach naszego Narodu nurtem nie miał kompletnie
nic wspólnego – odpowiadał rok temu na wypowiedzi Palikota Jarosław
Kaczyński.
Zmarły tragicznie prezydent Lech Kaczyński kilka lat temu
mówił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że jego „dziadek od strony
ojca Aleksander Kaczyński herbu Pomian był wysokim urzędnikiem kolejowym
przed wojną i pracował w różnych miejscach. Jego żona Franciszka
pochodziła z okolic Odessy. W Grajewie urodził się mój ojciec –
Rajmund”. Dodawał też, że „Kaczyńscy sytuowali się w tradycji
niepodległościowo-PPS-owskiej”.
Jarosław Kaczyński w niedawnym
wywiadzie dla „Faktu” mówił o swoim dziadku: „On był dość wysokim rangą
urzędnikiem. Kiedy przyszli bolszewicy, to go zdegradowali”.
W armii
rosyjskiej – podobnie jak wszyscy poddani imperium Romanowów wówczas –
służył pradziadek Jarosława Piotr, zasłużony w wojnie
rosyjsko-tureckiej. Z kolei ojciec Rajmund był członkiem AK, walczył w
Powstaniu Warszawskim. Został odznaczony Srebrnym Krzyżem Virtuti
Militari oraz Krzyżem Walecznych. Matka szefa PiS Jadwiga z d. Jasiewicz
była sanitariuszką Szarych Szeregów, a jeden z jej przodków – Wincenty
Jasiewicz, został zesłany na Syberię.
Jak wynika z ostatnich badań
genealogicznych, m.in. Andrzeja Brzóski, ród Kaczyńskich herbu
Suchekownaty wywodzi się z drobnej łomżyńskiej szlachty i sięga swoimi
korzeniami XV wieku.

Zenon Baranowski

drukuj