Papież na celowniku środowisk liberalnych
W nagonce na osobę Ojca Świętego, rozpętanej w mediach w związku z
nadużyciami niektórych duchownych, obraz Kościoła katolickiego przedstawiany
jest nieuczciwie. Podkreślił to ks. kard. Ennio Antonelli w wywiadzie udzielonym
włoskiemu dziennikowi „Il Foglio”. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny
zwrócił uwagę, że obecny atak na Benedykta XVI nie jest przypadkowy i wynika
przede wszystkim z faktu, iż Biskup Rzymu stanowi wyraźny znak sprzeciwu wobec
przesyconej relatywizmem kultury promowanej przez środowiska liberalne. Do
obrony Papieża wezwał też włoski polityk prof. Rocco Buttiglione, wskazując, że
obecna nagonka wiąże się przede wszystkim z autorytetem, jakim Ojciec Święty
cieszy się w świecie.
– Jest rzeczą oczywistą, że atak skierowany jest nie tylko przeciw Papieżowi,
ale także przeciw Kościołowi, który we współczesnym świecie jest autorytetem
moralnym – powiedział ks. kard. Ennio Antonelli. W swojej wypowiedzi
przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny zwrócił uwagę na kilka elementów,
które wyraźnie dowodzą, że nie mamy tu do czynienia z próbą dotarcia do prawdy,
lecz z nagonką, której głównym celem jest podważanie autorytetu Kościoła
katolickiego. Włoski kardynał podkreśla, że wskazuje na to „ton” i „upór”
oskarżeń; przywoływanie przypadków z przeszłości, które już niegdyś były podane
do wiadomości publicznej i wyjaśnione; brak jakichkolwiek odniesień i porównań
statystycznych; przedstawianie sytuacji sugerujących, jakoby pedofilia była
problemem wyłącznie kręgów duchowieństwa, jako jedna z najbardziej
rozprzestrzenionych w tej społeczności wad.
Jak podkreślił ks. kard.
Antonelli, wydaje się logiczne, że poprzez „zaciemnianie obrazu Kościoła i
podważanie jego wiarygodności” uderza się osobiście w Ojca Świętego, nie
zważając nawet na jego znane od lat zaangażowanie skierowane przeciw tym
zbrodniczym czynom.
Kardynał zwrócił uwagę, że Benedykt XVI stał się obiektem
ataku przede wszystkim dlatego, że odważnie „demaskuje idoli i fałszywe
wartości” rozpowszechnianej również przez media kultury, która próbuje
dezintegrować rodzinę, nadawać związkom tej samej płci status małżeństwa, czy
też promuje tzw. aborcję, żądając uznania zabijania dzieci poczętych za prawo
człowieka. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny zwraca uwagę, że Ojciec
Święty w swym nauczaniu ostrzega przed „ułudą i niebezpieczeństwami”
współczesnego świata, i to właśnie w wielu środowiskach „nie zdobywa mu sympatii
ani oklasków”.
Podobne zdanie wyraził niedawno prof. Rocco Buttiglione,
podkreślając, że nagonka wiąże się przede wszystkim z autorytetem, jakim Papież
cieszy się w świecie. Jak podała agencja CNA, podczas zakończonej kilka dni temu
w Madrycie 5. Konferencji „Katolicy i życie publiczne” włoski deputowany do
Parlamentu Europejskiego wezwał katolików do obrony Benedykta XVI przed
medialnym atakiem.
Odwołując się podczas konferencji do najnowszych badań
Uniwersytetu Nowojorskiego, prof. Buttiglione zwrócił uwagę, że w ciągu
ostatnich 50 lat w Stanach Zjednoczonych spośród 4392 wniesionych oskarżeń
przeciw duchownym 958 dotyczyło pedofilii. Zaledwie w 54 przypadkach uznano ich
za winnych popełnionych czynów, co stanowi ułamek procenta i dowodzi, że problem
ten jest wśród duchownych o wiele mniejszy niż w każdym innym środowisku
zawodowym, o czym media wydają się zapominać.
Krytykując postawę duchownych,
którzy nawet w tych nielicznych przypadkach dopuścili się nadużyć wobec
nieletnich, prof. Buttiglione zwrócił uwagę, że gdy ten sam problem dotyka
„gwiazdy Hollywood”, ci sami dziennikarze i środowiska, które tak ochoczo
piętnują Kościół katolicki, stają w jej obronie. Zdaniem włoskiego deputowanego,
milczenie katolików przy takiej nieuczciwości mediów jest nie do przyjęcia.
Sebastian Karczewski
