Szariat po raz pierwszy w Hiszpanii?
Dziesięciu radykalnych islamistów mieszkających w Tarragonie (Katalonia) oskarżono o próbę zabójstwa kobiety, która miała popełnić cudzołóstwo. Wszyscy należą do jednej gałęzi islamu, tj. salafizmu.
Do wydarzeń doszło w marcu br. Kobieta została porwana i umieszczona na farmie w Valls koło Tarragony. Czekał na nią trybunał złożony z siedmiu mężczyzn, którzy – według jej zeznań – nosili turbany i brody. O cudzołóstwo oskarżył ją mąż, który nie chciał uznać ojcostwa dziecka. Ofierze udało się uciec z farmy i poinformować policję. Po długim i żmudnym śledztwie 14 listopada aresztowano podejrzanych. Antón Aluja, adwokat dwóch zatrzymanych, twierdzi, że cała sprawa jest „fantazją” kobiety.
Wszystko wskazuje na to, że był to pierwszy w Hiszpanii przypadek zastosowania islamskiego prawa – szariatu. Wprawdzie prawo państwowe jest jednakowe dla wszystkich bez względu na rasę, płeć i religię, a autorzy porwania, samosądu i usiłowania wykonania tzw. wyroku śmierci zostali zatrzymani, jednak fakt powolnej islamizacji kraju jest coraz bardziej odczuwalny. „Nowi obywatele” Katalonii wcale nie zamierzają przyjmować zwyczajów Zachodu.
Słowo „salafi” w języku arabskim oznacza „przodków”, powrót do czasów, kiedy islam był praktykowany przez Mahometa i jego towarzyszy. Salafizm naucza surowej segregacji płci i opiera się na zakazie przyjmowania zachodniego stylu życia. Salafiści gloryfikują dżihad.
o. Marek Raczkiewicz CSsR, Madryt
