Komisja etyki domaga się konkretów

Na wniosek rzecznika praw obywatelskich sejmowa Komisja Etyki Poselskiej miała się zająć kwestią, czy wypowiedzi posła Artura Górskiego (PiS) są właściwe pod względem etycznym. Część członków komisji jeszcze przed rozpatrzeniem wniosku RPO wskazywała, że sprawa jest bezzasadna: Górski nie przedstawiał bowiem swoich poglądów, a cytował jedynie słowa Papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI oraz kardynała Józefa Glempa.

– Na nasze wcześniejsze pismo, by rzecznik skonkretyzował, o które wypowiedzi posła Górskiego mu chodziło i które wypowiedzi są jego zdaniem nieetyczne, Janusz Kochanowski przysłał nam jedynie fragment pewnego artykułu ściągniętego z internetu odnoszącego się do wystąpienia Górskiego – poinformowała nas Elżbieta Witek (PiS), członek Komisji. KEP ponownie wysłała do rzecznika praw obywatelskich wniosek o wskazanie słów, które jego zdaniem były obraźliwe, i zamknęła sprawę.
Całe zamieszanie dotyczy wystąpienia posła w Sejmie, podczas którego Górski powiedział, że „homoseksualizm nie powinien być uznawany za zwyczajną skłonność do grzechu, gdyż przewyższa je wszystkie w nikczemności”. Ostrzegł, że „homoseksualiści z coraz większą bezwzględnością starają się narzucić swoje standardy moralne reszcie społeczeństwa”, i wyraził obawę, iż Polska zostanie zmuszona przez unijne prawodawstwo do uznawania małżeństw osób tej samej płci. – Moim zamiarem było pokazanie tego, jak konsekwentnie Kościół do tej sprawy podchodzi. To nie jest sprawa, którą powinien zajmować się RPO – mówi poseł. Górski twierdzi też, że powołał się na słowa Prymasa Polski, kardynała Józefa Glempa, iż kraje, które zalegalizowały związki homoseksualne, przeżywają zmierzch cywilizacji.
– Górski nikogo nie uraził i nie krytykował, i nie wartościował, tylko wyraził swój pogląd jako katolik. Każdy z nas ma prawo wyrazić swój pogląd. To, że podpisał się pod tym, iż rodzina to mąż, żona i dzieci, i cytował nie własne poglądy, ale osób bardzo znaczących, oznacza, że mamy oskarżyć Kościół? – ironizuje Witek.
Wypowiedź posła wywołała zapalczywe komentarze środowisk feministycznych i wspierających homoseksualizm. Do posła pismo wystosowała też m.in. Elżbieta Radziszewska (PO), pełnomocnik rządu ds. spraw równego traktowania. Nie zabrakło również ocen ze strony SLD i wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego (PO), iż poseł PiS „wyparł społeczną naukę Kościoła katolickiego, który przecież nawołuje do wzajemnej miłości”. – Naukę społeczną Kościoła pozostawmy jej znawcom, a nie amatorom, a nawet ignorantom. Zalecam przeczytanie pewnych ksiąg, z których pan Niesiołowski mógłby się dowiedzieć, że miłość zawsze koresponduje z prawdą – komentuje dr Marek Czachorowski z Katedry Etyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.


Anna Ambroziak
drukuj