Z potrzeby serca

Kilka tygodni temu o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, poprosił na falach rozgłośni, by każdy, kto potrafi, robił i przesyłał do toruńskiej siedziby małe moherowe bereciki. Pani Wanda Wyszomirska z Wrzosek na Podlasiu zrobiła ich 250. – To była potrzeba serca – wyznaje.

– Usłyszałam, jak Ojciec Dyrektor apelował o robienie berecików i od razu postanowiłam się przyłączyć – wyznaje pani Wanda. Ale pojawił się problem. Brak włóczki. – Najpierw sprułam swój beret, potem szalik. Zrobiłam 100 berecików – wspomina. Gdy zabrakło materiału na kolejne, akurat do Radia Maryja zgłosiła się pani z Warszawy, która powiedziała, że ma włóczkę i chętnie ją odda komuś, kto ma czas, by zrobić bereciki. – Zadzwoniłam od razu, bo moje zasoby już się skończyły, a ta pani oferowała różne resztki i końcówki wełny – opowiada pani Wyszomirska. – Z tego, co mi przesłała, zrobiłam następne 100 berecików – dodaje. Do tej pracy włączyła się także siostra pani Wandy, która zrobiła kolejne 100 sztuk. Razem panie przesłały do toruńskiej siedziby rozgłośni 350 berecików.
Jak wyjaśnia pani Wanda, zrobienie jednego bereciku zajmuje maksymalnie 10 minut. – Robiłam je, słuchając audycji w Radiu – opowiada, dodając, że chciała w ten sposób dobrze wykorzystać wolne chwile. Pani Wyszomirska podkreśla, iż Radia Maryja słucha codziennie, zwłaszcza lubi modlić się z Radiem i innymi jego słuchaczami. Poszczególne spotkania na modlitwie wyznaczają jej rytm dnia. – Najpierw zaczynam od porannego Różańca i Mszy św., potem „Anioł Pański”, Różaniec w południe i Koronka do Miłosierdzia Bożego – wyznaje pani Wyszomirska. – Wieczorem przychodzą wnuki, a mam ich siedmioro, i już czasem braknie wolnej chwili – dodaje. Ale jak podkreśla, Radio Maryja ma dla niej wyjątkowe znaczenie. – Jestem już sama. Gdzie pójdę? Mogę gdzieś wyjść, ale wolę zostać w domu i włączyć moje Radio. Posłucham audycji, pomodlę się. Radio Maryja jest dla mnie codziennym towarzyszem – podkreśla ze wzruszeniem.
Każdy berecik ma mniej więcej 5 cm średnicy. W całym kraju powstały ich tysiące w różnych kolorach. Na Jasnej Górze pielgrzymi przypną je sobie dzisiaj na ubraniach – na znak jedności i przynależenia do wielkiej rodziny tych, którzy słuchają i kochają Radio Maryja. – Gdy postanowiłam się przyłączyć do tej akcji, pomyślałam, że będzie przyjemnie zobaczyć tam, na Jasnej Górze, moje bereciki. Może rozpoznam, który zrobiłam – zastanawia się pani Wanda. Do Pani Jasnogórskiej przybędzie w pielgrzymce słuchaczy Radia Maryja po raz czwarty. Jak podkreśla, ten czas spędzony na Jasnej Górze to przede wszystkim spotkanie z Matką Bożą, ale także z tymi wszystkimi, z którymi łączy się przez fale eteru. – Oczywiście słyszę codziennie, że w Radiu modlą się ludzie stąd czy stamtąd, ale dopiero tu, w Częstochowie, mogę zobaczyć tę całą piękną rodzinę – mówi pani Wanda.


Maria Popielewicz
drukuj