Vademecum Parlamentu Europejskiego (2)
7 czerwca 2009 r. – czy warto głosować?
Dr Waldemar Bednaruk, dr Piotr Wiśniewski
Spodziewana 7 czerwca br. niska frekwencja w lokalach wyborczych sprawi, iż temperatura kampanii w ostatnich dniach wzrośnie. Małe zainteresowanie wyborami i duża liczba niezdecydowanych, na kogo zagłosować i czy w ogóle iść do urn, zaostrzy walkę, bo o wynikach decydować mogą pojedyncze głosy. Potencjalny wyborca waha się przed podjęciem decyzji o udziale w wyborach nie tylko dlatego, że nie wie jeszcze, na kogo zagłosować, ale również, jak to zrobić. To dopiero drugie wybory do PE w naszym kraju i wiedza na temat zasad głosowania i sposobu przeliczania głosów na mandaty jest jeszcze w Polsce stosunkowo niewielka. Dlatego spróbujemy przybliżyć naszym rodakom zasady dotyczące wybierania eurodeputowanych.
Głosowanie nie jest technicznie skomplikowane. Wyborca dysponuje jednym głosem. Oddając głos, stawia znak „x” przy nazwisku tylko jednego kandydata na jednej liście kandydatów. Bardziej, chyba najbardziej ze wszystkich ordynacji, skomplikowane jest obliczanie wyników wyborów. To może powodować u wyborcy trudność w podjęciu decyzji, na kogo oddać swój głos. Przeliczanie głosów na mandaty dokonuje się metodą d”Hondta, jednak mandaty pomiędzy komitety wyborcze dzieli się na poziomie krajowym, dopiero później rozdziela się mandaty pomiędzy poszczególne listy okręgowe. Oznacza to, że na liczbę posłów wybranych w danym okręgu wpływ może mieć frekwencja. W podziale mandatów uczestniczą tylko te komitety, które zdobyły co najmniej 5 proc. głosów w skali kraju (dotyczy to także koalicji).
Procedura obliczania wyników wyborów została opisana w rozdziale 15. Ordynacji wyborczej do PE („Ustalanie wyników wyborów oraz ich ogłaszanie”). Państwowa Komisja Wyborcza (PKW), po otrzymaniu protokołów wyników głosowania ze wszystkich okręgów wyborczych, ustala wyniki głosowania w skali całego kraju. Następnie stwierdza, które listy okręgowe komitetów wyborczych spełniają warunek uprawniający do uczestniczenia w podziale mandatów – czyli w skali kraju otrzymały co najmniej 5 proc. ważnych głosów. Następnie dokonuje podziału wszystkich mandatów między komitety wyborcze odpowiednio do łącznej liczby głosów ważnych, oddanych na listy okręgowe danego komitetu wyborczego, oraz ustala liczbę mandatów przypadających dla poszczególnych list okręgowych każdego z komitetów wyborczych, które uzyskały mandaty.
Zobrazujmy to na przykładzie. W pewnym państwie członkowskim UE, w którym zasady przeprowadzania wyborów są identyczne jak w Polsce, odbyły się wybory do PE. Kraj ten został podzielony na 5 okręgów wyborczych („X”, „Y”, „Q”, „V” i „Z”). Do obsadzenia jest 10 mandatów. W wyborach bierze udział 7 komitetów wyborczych („A”, „B”, „C”, „D”, „E”, „F” i „G”). W wyborach oddano 100 000 ważnych głosów. PKW ustaliła najpierw co następuje (patrz: tabelka 1).
Wobec tego PKW, mając na uwadze istniejący próg wyborczy (5 proc.), stwierdziła, że uprawnionymi do udziału w podziale mandatów są komitety: A, B, C, D i E. Komitety F i G nie będą brane pod uwagę przy podziale, ponieważ nie przekroczyły pięcioprocentowego progu.
Teraz PKW dokonuje podziału wszystkich mandatów pomiędzy uprawnione komitety wyborcze w sposób następujący: liczbę głosów ważnych oddanych łącznie na listy okręgowe każdego z komitetów wyborczych dzieli się kolejno przez: 1; 2; 3; 4 i dalsze kolejne liczby, aż do chwili, gdy z otrzymanych w ten sposób ilorazów da się uszeregować kolejno tyle największych liczb, ilu posłów do PE jest wybieranych w Rzeczypospolitej Polskiej. Każdemu komitetowi wyborczemu przyznaje się tyle mandatów, ile spośród ustalonego w powyższy sposób szeregu ilorazów przypada mu kolejno największych liczb. Ten sposób ustalania wyników wyborów nazywany jest metodą d”Hondta.
Powróćmy do naszego przykładu i podzielmy nasze 10 mandatów. Oto co zrobi PKW (patrz: tabelka 2).
Następnie PKW szereguje wyniki dzielenia od największego do najmniejszego bez rozróżniania na komitety (my dla ułatwienia w nawiasie po liczbie podamy nazwę komitetu, który ową liczbę w wyniku dzielenia uzyskał):
1. 30 000 (C)
2. 25 000 (A)
3. 15 000 (C)
4. 15 000 (B)
5. 14 500 (E)
6. 12 500 (A)
7. 10 000 (C)
8. 8333,33 (A)
9. 7500 (C)
10. 7.500 (B)
11. 7250 (E)
12. 7000 (D) itd.
Ponieważ do obsadzenia było 10 mandatów, otrzymają je komitety, których liczby znalazły się na pozycjach od 1 do 10. W naszym przypadku komitet A otrzyma 3 mandaty, B – 2, C – 4, D – 0 i E – 1. Zauważamy, że wynik, jaki uzyskał komitet „D”, dał mu prawo do udziału w podziale mandatów, ale nie dał mu mandatu. W naszym przykładzie zdarzyło się, że w dwóch przypadkach liczby będące wynikami dzielenia dla dwóch komitetów były identyczne. Tutaj nie miało to większego znaczenia. Gdyby jednak identyczny wynik dzielenia był umiejscowiony na pozycjach 10 i 11 – gdzie pozycja 10 oznacza uzyskanie mandatu, a pozycja 11 brak mandatu, co w takim przypadku? Ordynacja rozstrzyga taki dylemat w następujący sposób: jeżeli kilka komitetów wyborczych uzyskało ilorazy równe ostatniej liczbie z liczb uszeregowanych w podany sposób, a komitetów tych jest więcej niż mandatów do rozdzielenia, pierwszeństwo mają komitety wyborcze w kolejności ogólnej liczby oddanych głosów na listy okręgowe tych komitetów. Gdyby na listy okręgowe dwu lub więcej komitetów wyborczych oddano równą liczbę głosów, o pierwszeństwie rozstrzyga liczba okręgów wyborczych, w których na listy danego komitetu oddano większą liczbę głosów.
Teraz PKW przystępuje do ustalenia liczby mandatów przypadających na poszczególne listy okręgowe. W tym celu, odrębnie dla każdego komitetu wyborczego, liczbę głosów ważnych oddanych na listę okręgową danego komitetu wyborczego kolejno w każdym okręgu mnoży się za każdym razem przez liczbę przypadających na dany komitet mandatów, a następnie tak otrzymany iloczyn dzieli się przez liczbę głosów ważnych, oddanych we wszystkich okręgach na listy okręgowe tego komitetu wyborczego. Wartość liczby całkowitej (przed przecinkiem) uzyskanego w ten sposób ilorazu oznacza liczbę mandatów przypadających na daną listę okręgową. Jeżeli po przeprowadzeniu postępowania, o którym mowa wyżej, w odniesieniu do wszystkich list okręgowych danego komitetu wyborczego nie zostały rozdzielone wszystkie mandaty przypadające na ten komitet, to pozostałe jeszcze do podziału mandaty przydziela się listom okręgowym tego komitetu, dla których wyliczone ilorazy wykazują po przecinku kolejno najwyższe wartości, uwzględniając także i te listy okręgowe, które nie uzyskały jeszcze żadnego mandatu.
Powróćmy do naszego przykładu (patrz: tabelka 3).
Jak uzyskano współczynniki wyliczone wyżej. Obliczmy je przykładowo dla komitetu „A” w okręgu „X” i dla komitetu „C” w okręgu „Q”.
A(X) = 5000 (liczba ważnych głosów oddanych na komitet „A” w okręgu „X”) pomnożona przez 2 (liczba mandatów, jakie w skali kraju uzyskał komitet „A”) podzielona przez 25 000 (liczba ważnych głosów oddanych na komitet „A” w skali kraju) = 0,6
C (Q) = 3000 x 4 : 30 000 = 0,4
Przydzielmy zatem komitetom mandaty w poszczególnych okręgach (oczywiście dla naszego przykładu) (patrz: tabelka 4).
Jak to ustalono? Prześledźmy to na przykładzie komitetu wyborczego „C”. Komitet ten uzyskał współczynniki: 0,8 (X), 1,3333 (Y), 0,4 (Q), 1,3333 (V) i 0,1333 (Z). Przypomnijmy, że komitet „C” uzyskał w skali kraju 4 mandaty. Zatem w pierwszej kolejności komitet ten uzyska mandaty w tych okręgach, w których przy współczynniku przed przecinkiem jest liczba większa niż 0 (zero). Są to okręgi: „Y” i „V”. Ponieważ do obsadzenia pozostają jeszcze dwa mandaty, wszystkie współczynniki, nawet te z okręgów „Y” i „V”, ale już bez cyfr przed przecinkiem, ustawiamy w kolejności od największego do najmniejszego (0,8; 0,4; 0,3333; 0,3333; 0,1333). Dwóm największym przypadną w udziale dwa jeszcze nieobsadzone mandaty. W ten sposób komitet „C” uzyska mandaty w okręgach „X” i „Q”.
W naszym przykładzie okręgi „X” i „Y” będą reprezentowane w PE przez trzech posłów każdy (reprezentujących trzy różne komitety wyborcze), okręgi „Q” i „V” będą reprezentowane przez dwóch posłów każdy, również reprezentujących różne komitety wyborcze. Okręg „Z” nie będzie miał w PE swojego reprezentanta. Dlaczego? Mogą być dwa powody.
Pierwszy – jest mniej ludny od pozostałych. W ten sposób, gdy frekwencja w tym okręgu nie była znacznie wyższa od tej w pozostałych okręgach, do wzorów, według których oblicza się okręgi, w których komitet otrzymuje mandaty, podstawiano mniejsze liczby, a zatem i współczynniki były mniejsze. W ten sposób okręg ten był ustawiany na końcu w kolejce po mandaty i ich nie dostał. Drugi powód może być taki, że nawet przy wysokiej frekwencji, gdy wyborcy gremialnie oddali głosy na komitety, które w podziale mandatów nie uczestniczą, na listy komitetów uczestniczących w podziale mandatów oddano mało głosów – ponieważ do wzorów wstawia się ilość głosów oddanych w okręgu na komitet, współczynnik znów wyszedł mały i okręg został ustawiony na końcu kolejki po mandaty i znowu nie dostał nic.
Wreszcie PKW może przystąpić do przydziału mandatów konkretnym kandydatom. Mandaty przypadające danej liście okręgowej uzyskują kandydaci w kolejności otrzymanej liczby głosów. Jeżeli dwóch lub więcej kandydatów otrzymało równą liczbę głosów uprawniającą do uzyskania mandatu z danej listy okręgowej, o pierwszeństwie rozstrzyga kolejność umieszczenia ich nazwisk na liście.
PKW ogłasza w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, w formie obwieszczenia, oraz podaje do wiadomości publicznej wyniki wyborów posłów do PE. PKW przesyła prezydentowi Rzeczypospolitej i marszałkowi Sejmu sprawozdanie z wyborów oraz wręcza posłom do Parlamentu Europejskiego zaświadczenia o wyborze nie później niż 14. dnia po ogłoszeniu obwieszczenia o wynikach wyborów. Marszałek Sejmu niezwłocznie po ogłoszeniu obwieszczenia przesyła przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego zawiadomienie o wyborze posłów do PE.
Po przystąpieniu Polski do UE wybory do PE odbyły się jeden raz. Wybierano PE VI kadencji. W całej UE wybory odbyły się w dniach 10-13 czerwca 2004 roku. W Polsce głosowano 13 czerwca.
Frekwencja wyniosła wówczas 20,9 procent.
Wyniki tych wyborów prezentują się następująco (źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Parlament_Europejski) (patrz: tabelka 5).
Podział mandatów (54) na okręgi wyborcze wyglądał następująco:
Okręg wyborczy Gdańsk – wybrano z niego 2 posłów do PE.
Okręg wyborczy Bydgoszcz – wybrano z niego 1 posła do PE.
Okręg wyborczy Olsztyn – wybrano z niego 2 posłów do PE.
Okręg wyborczy Warszawa – wybrano z niego 4 posłów do PE.
Okręg wyborczy Warszawa II – wybrano z niego 3 posłów do PE.
Okręg wyborczy Łódź – wybrano z niego 4 posłów do PE.
Okręg wyborczy Poznań – wybrano z niego 6 posłów do PE.
Okręg wyborczy Lublin – wybrano z niego 4 posłów do PE.
Okręg wyborczy – wybrano z niego 2 posłów do PE.
Okręg wyborczy Kraków – wybrano z niego 8 posłów do PE.
Okręg wyborczy Katowice – wybrano z niego 8 posłów do PE.
Okręg wyborczy – wybrano z niego 7 posłów do PE.
Okręg wyborczy Gorzów Wielkopolski – wybrano z niego 2 posłów do PE.
Dane statystyczne dotyczące wyborców, komitetów wyborczych i kandydatów na posłów w wyborach posłów do PE zarządzonych na 7 czerwca 2009 r. (źródło: PKW, patrz: tabelki 6-12).
W komentarzach publicystów kwestia wynagrodzeń eurodeputowanych pojawia się stosunkowo najczęściej. I to właśnie pieniądze mają być głównym magnesem przyciągającym polskich polityków do PE. Czy jest o co walczyć? Niewątpliwie tak. Szczególnie po zmianach, które będą obowiązywać deputowanych wybranych na nową kadencję 7 czerwca. Dotychczas każdy eurodeputowany otrzymywał wynagrodzenie równe temu, jakie przysługiwało posłom parlamentów krajowych w jego państwie. Pensje te były im wypłacane z budżetów narodowych. Jednak w porównaniu z przedstawicielami innych państw członkowskich eurodeputowany z naszego kraju zarabiał niewiele – miesięcznie około 11 tys. zł (po przeliczeniu na euro, w zależności od kursu, około 2 tys. euro). Tymczasem przedstawiciele innych państw otrzymywali kilkakrotnie więcej – rekordziści, deputowani włoscy, 11 tys. euro miesięcznie.
Zgodnie z nowymi przepisami – decyzja PE z 28 września 2005 r. w sprawie przyjęcia statutu posła do Parlamentu Europejskiego (2005/684/WE, Euratom), posłowie do PE mają prawo do odpowiedniego wynagrodzenia zapewniającego im niezależność, a po wygaśnięciu mandatu mają prawo do odprawy przejściowej i emerytury. Wynagrodzenie wynosi 38,5 proc. poborów podstawowych sędziego Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (obecnie jest to 7665 euro brutto miesięcznie). Wynagrodzenie to podlega podatkowi wspólnotowemu na warunkach, jakie określono na podstawie protokołu w sprawie przywilejów i immunitetów Wspólnot dla urzędników i innych pracowników WE (w chwili obecnej podatek ten wynosi 15 proc.). Zatem netto (do ręki) poseł otrzyma ok. 6500 euro miesięcznie. Po wygaśnięciu mandatu posłowie mają prawo do odprawy przejściowej (o ile nie zostaną wybrani ponownie do PE, nie zostaną wybrani do parlamentu krajowego lub nie obejmą urzędu publicznego) w wysokości wynagrodzenia podstawowego (6500 euro netto). Prawo to przysługuje im przez okres jednego miesiąca za każdy rok sprawowania mandatu, jednak nie krócej niż 6 miesięcy i nie dłużej niż 24 miesiące (np. jakiś parlamentarzysta sprawował mandat przez 2 lata – będzie dostawał 6500 euro netto przez 6 miesięcy, był parlamentarzystą 15 lat – będzie dostawał 6500 euro netto przez 15 miesięcy, był parlamentarzystą 30 lat – będzie dostawał 6500 euro netto przez 24 miesiące). Po ukończeniu 63. roku życia byli posłowie mają prawo do emerytury. Emerytura wynosi 3,5 proc. wynagrodzenia podstawowego za każdy rok sprawowania mandatu i 1/12 tej kwoty za każdy następny pełny miesiąc, jednak łącznie nie więcej niż 70 procent. Prawo do emerytury istnieje niezależnie od innych emerytur.
Ponadto europosłom przysługuje zwrot kosztów związanych z wykonywaniem mandatu. Parlament pokrywa faktycznie poniesione koszty podróży pomiędzy miejscami pracy i innych podróży służbowych. Pozostałe wydatki związane z wykonywaniem mandatu mogą być zwracane według stawek zryczałtowanych. Posłowie mają prawo do pomocy osobistych współpracowników (asystenci posła), których sami sobie dobierają. Parlament ponosi faktyczne koszty ich zatrudnienia. Aby nie dopuścić do nadużyć w tej materii, PE określa warunki korzystania z tych praw (limity wydatków). Wszelkich płatności dokonuje się z budżetu UE.
Według obecnych stawek dieta dzienna wypłacana jest w wysokości 298 euro za każdy dzień pracy w Parlamencie, co – przyjmując, że dotychczas deputowany pracował średnio 16 dni w miesiącu – daje nam sumę 4768 euro miesięcznie. Jest to kwota nieopodatkowana. Łącznie więc każdy parlamentarzysta otrzyma miesięcznie ok. 11 200 euro netto (do ręki). Pieniądze na działalność biur krajowych to kwota 4202 euro na miesiąc, na wynagrodzenie dla asystentów – 17 540 euro miesięcznie. Sumy te są nieopodatkowane.
Jak więc widzimy, jest o co walczyć. Wynagrodzenia eurodeputowanych znacznie przewyższają te uzyskiwane przez posłów polskiego parlamentu. Miejmy jednak nadzieję, że pieniądze nie są jedynym motywem skłaniającym kandydatów do ubiegania się o mandat. I że w zamian za tak sowite wynagrodzenie zechcą oni wykazać się zapałem w wypełnianiu swoich obowiązków. Byleby z korzyścią dla swoich wyborców.
Jak to zostało powiedziane we wstępie, zamiarem autorów było przekazanie potencjalnemu wyborcy podstawowych informacji na temat Parlamentu Europejskiego. Na ich podstawie sam wyborca powinien znaleźć odpowiedź na pytania: „Co to jest Parlament Europejski?” oraz „Czy 7 czerwca warto głosować i na kogo?”. Dlatego w tym miejscu pozwalamy sobie zauważyć jedynie, że ostatnie 30 lat przyniosły znaczący wzrost kompetencji PE, który z organu o charakterze doradczym stał się instytucją wywierającą istotny wpływ na los obywateli UE. Parlament Europejski pozostaje w dalszym ciągu w cieniu KE i Rady UE, ale nie jest już – jak twierdzą niektórzy komentatorzy – jedynie ciałem, którego członkowie debatują o sprawach niemających żadnego znaczenia dla przyszłości UE.
Podstawowe akty prawne regulujące skład, organizację wewnętrzną, kompetencje, zasady funkcjonowania i wybory członków Parlamentu Europejskiego:
TUE/TWE
Akt dotyczący wyborów przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego w powszechnych wyborach bezpośrednich, dołączony do decyzji Rady 76/787/EWWiS, EWG, Euratom wraz ze zmieniającą go decyzją Rady 2002/772/WE (opublikowane w Dzienniku Urzędowym WE 1976 L 278 s. 1 oraz 2002 L 283 s. 1)
Dyrektywa Rady 93/109/WE ustanawiająca szczegółowe warunki wykonywania prawa głosowania i kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego przez obywateli Unii mających miejsce zamieszkania w państwie członkowskim, którego nie są obywatelami (DzUrz WE 1993 L 329 s. 34)
Regulamin Parlamentu Europejskiego
Decyzja Parlamentu 2005/684/WE, Euratom w sprawie przyjęcia statutu posła do Parlamentu Europejskiego (DzUrz UE 2005 L 262 s. 1)
Zasady wyborów określają:
TWE art. 19 i 190.
Ustawa z 23 stycznia 2004 r. – Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego (DzU RP z 2004 r. nr 25 poz. 219 z późn. zm.).
Wybrana bibliografia:
J. Barcz, M. Górka, A. Wyrozumska, Instytucje i prawo Unii Europejskiej, Warszawa 2008.
M. Ahlt, M. Szpunar, Prawo europejskie, Warszawa 2005.
J. Barcz, Prawo Unii Europejskiej. Zagadnienia systemowe, Warszawa 2006.
Dr Waldemar Bednaruk (adiunkt) i dr Piotr Wiśniewski (asystent) są pracownikami Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, Wydziału Zamiejscowego Nauk Prawnych i Ekonomicznych w Tomaszowie Lubelskim, w Katedrze Prawa Konstytucyjnego.
