Na szczyty świętości do Argentyny

W argentyńskiej prowincji Chubut 8 maja br. decyzją Ojca Świętego Benedykta XVI została powołana do życia nowa struktura kościelna tzw. Prałatura Apostolska Esquel, wydzielona z części wielkiej terytorialnie diecezji Comodoro Rivadavia. Jednocześnie na pierwszego biskupa tejże prałatury został wyświęcony polski redemptorysta przynależący do Wiceprowincji Resistencia o. Józef Słaby, pochodzący z parafii Żeleźnikowa w diecezji tarnowskiej. Wydarzenie to ma szczególne znaczenie historyczne. Pośród niezliczonej rzeszy kapłanów diecezjalnych i zakonnych pracujących w Argentynie, a pochodzących z Polski, po raz pierwszy do godności biskupiej został wyniesiony przez Ojca Świętego polski kapłan zakonny ze Zgromadzenia Redemptorystów. Zwróciliśmy się z prośbą do nowego ojca biskupa Józefa Słabego, aby podzielił się z rodakami swoimi pierwszymi wrażeniami tuż po otrzymaniu sakry biskupiej.


Z ojcem biskupem Józefem Słabym CSsR rozmawia o. Zdzisław Klafka CSsR

Ojcze Józefie, pasterzu Prałatury Apostolskiej Esquel! Gratulujemy tego zaszczytnego wyniesienia do godności biskupiej. Z jakimi uczuciami odebrał Ojciec decyzję Benedykta XVI?

– Dziękuję bardzo. To wyniesienie mojej osoby do godności biskupiej przyjąłem z ogromnym drżeniem serca, jako nowe wyzwanie, ale oczywiście przyjąłem je pełen wiary, że Ten, który powołuje, da wystarczająco dużo siły, abym mógł dobrze wypełnić powierzoną mi misję w Chrystusowym Kościele.

Czy mógłby Ojciec przybliżyć naszym Czytelnikom, czym jest terytorialna prałatura apostolska i pokrótce scharakteryzować nową prałaturę Esquel, której przewodzi?

– W Kościele mamy prałatury personalne i terytorialne. Prałatura terytorialna, jak to określa kodeks prawa kanonicznego, „oznacza część Ludu Bożego w określonych granicach terytorium. Ze względu na szczególne warunki, piecza o ten lud zostaje powierzona prałatowi, który kieruje nim, na podobieństwo biskupa diecezjalnego, jak własny jego pasterz”. A więc jest to część Kościoła powierzona opiece biskupa, który posiada takie same prawa i obowiązki, co biskup diecezjalny. Z racji, że nie posiada ona jeszcze wystarczającej struktury organizacyjnej, powierza się ją najczęściej jakiemuś zgromadzeniu zakonnemu, które zobowiązuje się zapewnić i stworzyć takie warunki, aby dana jednostka mogła funkcjonować jako Kościół lokalny i cieszyć się pełną samodzielnością. W tym konkretnym przypadku prałatura Esquel została powierzona Zgromadzeniu Redemptorystów, a dokładnie Prowincji Warszawskiej i Wiceprowincji Resistencia, które zobowiązało się zapewnić wystarczającą liczbę kapłanów do jej funkcjonowania. Ustanowiony dla niej biskup jako pasterz czuwa nad jej rozwojem. Aby to mogło być jeszcze bardziej zrozumiałe dla każdego Czytelnika, można by powiedzieć, że prałatura terytorialna to diecezja na etapie tworzenia się. Prałatura Esquel utworzona została z tzw. Dekanatu Cordillera diecezji Comodoro Rivadavia. Terytorium to zbiega się z pięcioma powiatami: Futaleufú, Cushamen, Tehuelches, Langui?eo i Paso de Indios o obszarze ponad 80 tysięcy kilometrów. Terytorium to zamieszkuje ok. 120 tys. mieszkańców. Nazwa prałatury pochodzi od imienia miasta, w którym jest siedziba biskupa.

Moją szczególną uwagę zwrócił obrany przez Ojca Biskupa herb biskupi z zawołaniem „Służyć Bogu i ludziom”. Da się zauważyć na nim elementy mówiące o ojczystej ziemi, ziemi argentyńskiej, ze szczególnym położeniem akcentu na prowincję Chubut w Patagonii. Czy mógłby Ojciec wytłumaczyć znaczenie symboliki tego herbu?

– Rzeczywiście, w moim herbie pragnę połączyć cztery zasadnicze elementy, które mają stanowić pewną całość. Lewa strona herbu pomalowana jest kolorami flagi polskiej, a prawa – flagi Argentyny. W ten oto sposób pragnę ukazać, że moje kapłaństwo zrodziło się w mojej umiłowanej Ojczyźnie, w Polsce, dzięki wierze moich praojców i doświadczonego przez wieki Kościoła w Polsce. Tę samą wiarę w Boga, którą otrzymałem, pragnę przekazać ludowi ziemi argentyńskiej, a konkretnie ludowi zamieszkującemu na terytorium powierzonej mojej pasterskiej posłudze prałatury, które jest przedstawione w dolnej części herbu, w postaci malowniczych gór i górskich jezior. Trzy elementy charakteryzujące to terytorium, jakimi są góry, jeziora i owce, umieszczone są w cieniu redemptorystowskiego krzyża, ponieważ Chrystus Pan posłał mnie głosić Dobrą Nowinę jako pasterz, a w centrum tej Dobrej Nowiny jest miłość Chrystusa ukazana na krzyżu. W górnej środkowej części herbu nad krzyżem jest obraz gołębicy, a nad nią słońce. Tak jak szczególnie piękne słońce w Patagonii oświeca całą ziemię, tak moc Ducha Świętego jest gwarantem naszego świadectwa. Na flagach polskiej i argentyńskiej wypisane są symbole Eucharystii i Maryi. To Eucharystia jest bowiem chlebem życia, którego nie może zabraknąć w drodze naszego ziemskiego pielgrzymowania, a Maryja jest tą, która wskazuje drogę jako Przewodniczka i Wspomożycielka, do której zawsze możemy się uciekać. Jezus dał nam Maryję jako Nieustającą Pomoc w drodze do zbawienia.

Przed nowym biskupem stoją ogromne wyzwania. Czy mógłby nam Ojciec zdradzić swoje pierwsze zamiary duszpasterskie względem powierzonej Jego pieczy pasterskiej nowej prałatury apostolskiej? Co będzie stanowić priorytet?

– Na pewno moim zasadniczym priorytetem będzie duszpasterstwo powołań i młodzieży, katecheza i formacja świeckich liderów wspólnot.

Przyjęcie przez Ojca sakry biskupiej dokonuje się w kontekście przynajmniej trzech ważnych rocznic: 70-lecia pobytu polskich redemptorystów na ziemi argentyńskiej, 100-lecia Warszawskiej Prowincji Redemptorystów i osobiście szczególnie ważnej dla Ojca rocznicy 25-lecia otrzymania w Tuchowie święceń kapłańskich. Jak Ojciec postrzega zbieżność tych jubileuszy?

– Na pewno jest to dla mnie odpowiedź Pana Boga na dar wierności, poświęcenia i gorliwości wielu świętych misjonarzy redemptorystów, którzy przybyli z Polski do Argentyny i oddali (i nadal oddają) swoje życie dla głoszenia Ewangelii, dla ludu tej ziemi. Pan Bóg zawsze jest hojny w swoje łaski i za wierność udziela jeszcze większych łask. Jest to dla mnie także ogromna zachęta, bo jeżeli moi współbracia tyle zrobili dla życia wiary tych ludzi, to i ja z Bożą pomocą i wsparciem z „góry” moich braci, jeżeli tylko będę wierny Bogu i Kościołowi, służąc solidarnie z moimi współbraćmi, pomogę osiągnąć tutejszym ludziom szczyty świętości.

Zaraz po konsekracji biskupiej odbywa się 5-dniowa Konferencja Plenarna Episkopatu Argentyny. Cieszymy się, że biskup pochodzący z Polski będzie jednym z jej członków. Jakiemu tematowi będzie poświęcona ta konferencja i jakie szczególnie ważne wyzwania stoją przed Kościołem w Argentynie?

– Poczytuję to sobie za ogromny zaszczyt i łaskę, że mogę być członkiem Konferencji Episkopatu Argentyny. Centralnym tematem obecnego spotkania biskupów Argentyny jest: „Misja ewangelizacyjna, katecheza i metody duszpasterstwa młodzieży w epoce zagrożeń”. Sam temat sugeruje wyzwania stojące przed pasterzami Kościoła w Argentynie. Należy dodać, że inspiracja dla tego zagadnienia pochodzi z dokumentu, który jest owocem ostatniego Synodu Biskupów Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Odbył się on w Aparecida w Brazylii w obecności Ojca Świętego Benedykta XVI.

Jakie słowo chciałby Ojciec Biskup skierować do rodaków?

– Dziękuję bardzo za możliwość podzielenia się z moimi rodakami radością bycia misjonarzem i głoszenia Słowa Bożego tym, którzy szczególnie są tego Słowa spragnieni i najbardziej go potrzebują. Wyrosłem na wierze moich przodków, jestem i będę zawsze im wdzięczny. Kościół w Polsce jest pełen wartości, którymi może i powinien się dzielić. Otwórzcie drzwi Chrystusowi, wierności nigdy za dużo, a że czasami napotykamy na trudności, to wiedzmy, iż jest to znak, że idziemy w dobrym kierunku. Zakończę naszą rozmowę słowami wybitnego i znanego w kręgach redemptorystów śp. ojca Andrzeja Wielgusa: „Mas vale prender una vela que maldecir la oscuridad” (Lepiej jest jedną święcę zapalić, niż złorzeczyć ciemnościom!). Szczęść Boże i z serca błogosławię Ojcu wraz z całym zespołem „Naszego Dziennika” i Radia Maryja z Ojcem Dyrektorem, wszystkim Czytelnikom i Słuchaczom.

Ojcze Biskupie Józefie! Dziękuję za rozmowę. Ufam, że dzięki niej naszym rodakom została przybliżona osoba, która z Bożej Opatrzności na ziemi argentyńskiej świadczy o Polsce i o żywym wciąż polskim Kościele. Życzymy Ojcu Biskupowi obfitości darów Ducha Świętego w pełnieniu pasterskiej posługi na ziemi argentyńskiej i zapewniamy o naszym modlitewnym wsparciu.

drukuj