Chrystusowy szaleniec
Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego
Piątek po Środzie Popielcowej
Paweł porwany przez Chrystusa
stał się szaleńcem
w głoszeniu Ewangelii.
Jeżeli odchodzimy od zmysłów,
to ze względu na Boga.
Jeżeli przytomni jesteśmy,
to ze względu na was… (2 Kor 5, 13)
abyście już nie żyli dla siebie,
lecz dla Tego, który za was umarł
i zmartwychwstał… (por. 1 Tes 5, 10)
W imię Chrystusa napominamy Was:
pojednajcie się z Bogiem (por. 2 Kor 5, 20).
Dokuczali mu Żydzi:
Zdradziłeś prawdziwego Boga.
Dokuczali mu chrześcijanie:
Co z Ciebie za apostoł,
skoro prześladowałeś Kościół Boży?
Bronił się Pawlisko.
Żydami jesteście? – Ja także.
Synami Abrahama jesteście?
– Ja tym więcej (por. 2 Kor 11, 22-23).
Chrześcijanami jesteście?
Prawda, że nie jestem godny
nazywać się Apostołem,
bom prześladował Kościół Boży
(por. 1 Kor 15, 9),
ale wszystkich was
zdobyłem dla Chrystusa.
I nie naigrawajcie się ze mnie,
bo ja też znamiona męki Pana
noszę we własnym ciele (por. Ga 6, 17).
Święty Pawle! Jesteś największy
z Apostołów.
Paweł obiegł ówczesny świat
w trzech wielkich podróżach misyjnych.
Przeżył wszystko, utrapienie, głód
i nagość, więzienie, chłosty i kajdany,
ale we wszystkim odnosimy
pełne zwycięstwo,
dzięki Chrystusowi, który nas umiłował
(por. Rz 8, 35. 37).
Tam, gdzie ludzie uwierzyli
w naukę Chrystusa głoszoną
przez Pawła,
zostawała gmina chrześcijan – parafia.
Jeśli był ktoś z mężczyzn mądry
i cieszył się dobrą opinią wśród wiernych,
Paweł wkładał nań ręce
i czynił go prezbiterem
– pasterzem gminy.
Ci nowo nawróceni czasem
urzekali Pawła
gorliwością, a czasem go zasmucali.
Jeśli Paweł nie mógł do nich przybyć,
pisał do nich listy,
i o tych wydarzeniach
powiemy sobie nieco
już jutro.
ks. bp Józef Zawitkowski
