Minister zaprzecza

Czy rolnicy będą płacić podatek dochodowy?


Ministerstwo Finansów zapowiada, że wkrótce powstanie ustawa o podatku dochodowym dla rolników. Ale minister rolnictwa Marek Sawicki wydał oświadczenie, z którego wynika, iż ta sprawa nie była przedmiotem prac ani w ramach rządu, ani koalicji PO – PSL. Wydaje się jednak przesądzone, że właściciele gospodarstw rolnych będą wkrótce płacić podatki, choć zysk dla państwa od jednego rolnika nie będzie zbyt wielki: dochody z przeciętnego gospodarstwa to tylko około 1400 zł miesięcznie. Niewykluczone, że rolnicy będą płacić podatek ryczałtowy, choć nie wiadomo jeszcze, jak go obliczać.

Wśród rolników, zwłaszcza tych mniej zamożnych, których jest zdecydowana większość, spore poruszenie wywołały wypowiedzi wiceminister finansów Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, która w mediach omawiała założenia reformy podatków rolniczych. W tej chwili rolnicy płacą podatek VAT (jeśli sprzedają swoje produkty do przetwórni, zakładów mięsnych czy mleczarni), są także obciążeni gruntowym podatkiem rolnym, którego wysokość w tym roku wzrosła w wielu gminach o ponad 60 proc. – maksymalna roczna stawka wynosi ponad 145 zł za hektar ziemi.

Wiceminister Zajdel-Kurowska podkreśliła, że zamiarem rządu jest objęcie rolników podatkiem PIT lub CIT (jeśli prowadziliby gospodarstwo w formie przedsiębiorstwa). Ale najbardziej prawdopodobne, zdaniem wiceminister, jest objęcie rolników podatkiem w formie ryczałtu.

Tymczasem, gdy tylko w mediach ukazały się wypowiedzi Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, oświadczenie w tej sprawie wydał minister rolnictwa Marek Sawicki. Zaprzeczył on, aby rząd pracował nad wprowadzeniem podatku dochodowego dla rolników. „Temat ten nie był przedmiotem uzgodnień, ani w ramach prac Rady Ministrów, ani koalicji. Stanowisko prezentowane przez wiceminister finansów nie było uzgadnianie z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi” – podkreślił minister Sawicki.

Wydaje się jednak, że sprawa wprowadzenia podatku dochodowego dla rolników jest przesądzona, choć nie można oczekiwać, iż Sejm szybko przyjmie odpowiednią ustawę. Większość rolników boi się, że państwo chce położyć rękę na ich i tak skromnych dochodach. I rzeczywiście, z badań Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, iż przeciętne gospodarstwo rolne w Polsce przynosi dochody na poziomie około 17 tys. zł rocznie, czyli ledwie 1400 złotych miesięcznie. Nawet niewielki podatek ryczałtowy byłby więc sporym obciążeniem dla rolników.

– Powszechny podatek dochodowy dla rolników nie zostanie wprowadzony zbyt szybko z powodów praktycznych: nikt nie opracował jeszcze sposobu rzetelnej i obiektywnej oceny dochodów, jakie przynoszą gospodarstwa – mówi Artur Kownacki, doradca podatkowy. – To wymagałoby wprowadzenia we wszystkich gospodarstwach przynajmniej uproszczonej księgowości – tłumaczy.

Jego zdaniem, minie co najmniej jeszcze kilka lat, zanim rolnicy zaczną składać deklaracje podatkowe PIT i CIT.


Krzysztof Losz
drukuj