Trwa śledztwo po atakach na senatora PiS i jego rodzinę
Trwa śledztwo ws. zniszczenia samochodów, a także narażenia życia senatora Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Cichonia oraz członków jego rodziny. Postępowanie wszczęła wczoraj Prokuratura Rejonowa w Wieliczce.
Sprawa dotyczy poluzowania śrub i przebicia opon w pojazdach senatora i jego bliskich. Działania te miały miejsce w okresie od października do grudnia 2017 r. w Wieliczce, Krakowie i innych miejscowościach województwa małopolskiego.
To kolejne ataki, z jakimi mamy do czynienia w ostatnim czasie. Wczoraj informowaliśmy m.in. o zniszczeniu drzwi wejściowych do biur posłów PiS w Warszawie i Nakle nad Notecią. Chodzi o biura Łukasza Schreibera, Kosmy Złotowskiego, Pawła Lisieckiego i Zdzisława Krasnodębskiego
Do sprawy odniósł się dziś na konferencji prasowej szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak. Polityk wyraził nadzieję, że sprawcy zostaną szybko ujęci.
– Trwa postępowanie policyjne w przypadku biura w Nakle nad Notecią i w przypadku biura warszawskiego. Jest monitoring, ten monitoring jest analizowany. Mam nadzieję, że szybko sprawcy zostaną ujęci i bardzo surowo ukarani, tak jak to miało miejsce w przypadku ataku na biuro poselskie w Sycowie. Niewątpliwie jest to konsekwencja tej mowy nienawiści, tego wszystkiego, co możemy usłyszeć od totalnej opozycji, która nawołuje poprzez ulicę do zmiany władzy – powiedział szef MSWiA.
Pod koniec ubiegłego roku doszło też do ataków na biura posłów PiS w Warszawie, Szczecinie, Bydgoszczy i dolnośląskim Sycowie. Najpoważniejszy przeprowadzono na biuro minister Beaty Kempy. Sprawca podpalił budynek i pozostawił na jego elewacji napisy. Nikt nie ucierpiał. Podejrzany o podpalenie Sebastian K., został aresztowany na trzy miesiące; usłyszał zarzuty o charakterze terrorystycznym. Grozi mu do 15 lat więzienia.
RIRM/TV Trwam News
