TVN 24 napadła na… „Gazetę Wyborczą”!
Tego pewnie nikt się nie spodziewał. Krótko przed świętami telewizja TVN 24 brutalnie zaatakowała „najbardziej opiniotwórczą gazetę w Polsce”. „Gazecie Wyborczej” dostało się za „rewelacyjne” doniesienia o płonących dokumentach odnalezionych w samochodzie Julii Pitery.
Co mieliby uratować z pożaru dziennikarze „GW”? Informację o umowie na dzierżawę terenu podpisaną pomiędzy Warszawską Prowincją Redemptorystów a Rejonowym Zarządem Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Prawdopodobnie treści tej zgodnej z prawem umowy dziennikarze „GW” nie zrozumieli i stąd właśnie wziął się „sensacyjny” artykuł w ich gazecie…
W niezwykle dramatycznym tekście „GW” donosiła: „Na początku grudnia dokumenty całej sprawy dotarły do Julii Pitery, która pracuje w rządzie Tuska nad programem walki z korupcją w instytucjach publicznych. Schowała papiery do swego prywatnego samochodu, by zawieźć do biura. Wieczorem 2 grudnia ktoś podłożył ogień pod auto. Papiery ocalały – w tym tygodniu Julia Pitera wysłała je nowemu ministrowi środowiska z prośbą o wyjaśnienie”.
W następstwie tych doniesień w zgodnej dotąd medialnej rodzinie rozpoczęła się wojna na całego! Telewizja TVN 24 zareagowała bardzo ostro… „GAZETA WYBORCZA DOTARŁA DO MATERIAŁÓW, KTÓRE PÓŁ ROKU TEMU UJAWNILI REDAKTORZY 'TERAZ MY'”. „Zdobyliśmy dokumenty ze spalonego auta Julii Pitery” – donosi sobotnia „Gazeta Wyborcza”. Okazuje się, że dziennikarzom przekazała je sama posłanka, która kopie materiałów otrzymała od… redaktorów programu „Teraz My”. Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski ujawnili ich treść na antenie TVN sześć miesięcy temu – telewizja bezlitośnie zdekonspirowała swoich kolegów z „Gazety”.
Pogubili się dzielni i waleczni dziennikarze… W walce o zniszczenie Radia Maryja postępowe media zaczynają zjadać własny ogon.
Piotr Tomczyk
