fot. PAP/Tomasz Gzell

Oskarżyciel ministra Grabarczyka odsunięty od śledztwa

Prokurator, który chciał postawić zarzuty ministrowi Cezaremu Grabarczykowi w sprawie zdobycia nielegalnego pozwolenia na broń, został odsunięty od śledztwa. Chodzi o prokuratora Krzysztofa Drygasa – poinformował portal RMF 24.

Śledztwo prowadzi prokuratura okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim. Według przełożonych prokuratora Drygasa, stracił on prowadzenie śledztwa dlatego, że przyjął błędną metodę zbierania dowodów i ich oceny.

Ta sytuacja dobitnie pokazuje, że politycy Platformy Obywatelskiej są ponad prawem – podkreśla poseł Andrzej Romanek.

Widać, że ktoś zareagował, ktoś nie chce, by śledztwo było prowadzone rzetelnie. Ktoś chce nadać temu śledztwu zupełnie inny bieg i sprowadzić je po prostu na manowce, nie wyjaśniając istoty sprawy. Dlaczego? Dlatego że chodzi o prominentnego polityka PO – ministra sprawiedliwości. I dlatego Platforma po prostu boi się, że te fakty, niewygodne dla niej, wyjdą na jaw. Co więcej – poważnym politykom PO mogą być postawione zarzuty karne. Tak więc próbuje się temu śledztwu, niestety, mówiąc kolokwialnie, „ukręcić łeb” – podkreśla poseł Andrzej Romanek.

Premier Ewa Kopacz czeka z decyzją w sprawie ministra sprawiedliwości na zakończenie śledztwa. Prezes PiS-u Jarosław Kaczyński uważa, że Cezary Grabarczyk powinien zostać zdymisjonowany i zawieszony w prawach członka PO.

Według mediów, minister Grabarczyk zdobył nielegalnie pozwolenia na broń. Policjanci mieli sfałszować protokół zdania egzaminu praktycznego na strzelnicy. Szef resortu sprawiedliwości mógł w ten sposób złamać nawet 3 przepisy karne.

RIRM

drukuj