M. Warchoł o nowej komisji ds. rzekomego prześladowania aktywistów: Sięga się po zadymiarzy, awanturników, chuliganów po to, żeby po raz kolejny wygrali D. Tuskowi wybory

57 proc. osób jest niezadowolonych z tego rządu. W związku z tym aktywiści są potrzebni Donaldowi Tuskowi do tego, żeby po raz kolejny wyjść na ulicę, żeby dalej prowadzić swoją działalność – teraz już nie przeciwko rządowi, ale wspierającą rząd. Sięga się po tych zadymiarzy, awanturników, chuliganów po to, żeby oni po raz kolejny wygrali Tuskowi wybory – mówił w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Marcin Warchoł z Prawa i Sprawiedliwości, komentując powołanie nowej komisji śledczej ds. badania rzekomych nadużyć poprzedniej ekipy rządzącej wobec tzw. aktywistów demokratycznych.

Prof. G. Kucharczyk: Królestwo Polskie było wyrazem suwerenności i jedności narodu, „zwycięskim znakiem danym nam przez samego Boga Wszechmogącego” – jak głosiła pieczęć koronacyjna Przemysła II

Obchody tysiąclecia powstania Królestwa Polskiego są ważne, aby przypomnieć, czym w istocie było polskie królestwo, że było wyrazem polskiej suwerenności i jedności narodu, że lgnęły do niego nacje od Wschodu i od Zachodu, że było „zwycięskim znakiem danym nam przez samego Boga Wszechmogącego”, jak głosiła pieczęć koronacyjna króla Polski Przemysła II z 1295 roku. Taki jest właściwy sens słów „Królestwo Polskie” – sens, którego pozbawione były byty funkcjonujące pod tą samą nazwą po Kongresie Wiedeńskim jako realizacja interesów rosyjskich i w czasie I wojny światowej jako realizacja interesów niemieckich – mówił w swoim felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk.

S. Ivančica Fulir posługująca w Beninie: Tyle dobra pozostaje w ukryciu. Gdy otwieramy serca na potrzeby innych, Bóg daje nam siłę, by działać

Siostra Ivančica Fulir, misjonarka posługująca w Beninie, podkreśla, jak ważne jest dzielenie się historiami tych, którzy niosą Chrystusa w najdalsze zakątki świata. „Tyle dobra pozostaje w ukryciu. Gdyby więcej ludzi o nim wiedziało, można by zdziałać jeszcze więcej” – mówi.