Małe mleczarnie w trudnej sytuacji
Prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej Jarosław Malczewski zwraca uwagę, że małe mleczarnie znalazły się w trudnej sytuacji. Warunki atmosferyczne sprawiły, że produkcja mleka drastycznie spadła. Chodzi w szczególności o obszary, w których prowadzony jest chów pastwiskowy.
Z tego powodu w niektórych mleczarniach odnotowano spadek produkcji na poziomie od 20 do 25 procent. Koszty stałe ponoszone przez te podmioty pozostają jednak bez zmian.
Jarosław Malczewski powiedział, że w niezwykle trudnej sytuacji są małe mleczarnie.
W ocenie eksperta większe podmioty sobie poradzą, dlatego, że rosną ceny podstawowych artykułów mleczarskich na rynku światowym.
Podrażały masło, mleko w proszku i sery, a więc wszystkie produkty eksportowe – zaznaczył.
– Małe mleczarnie nie są eksporterami. Koszty stałe w postaci energii elektrycznej, gazu itp. pozostaną bez zmian, natomiast przychodu w postaci surowca będzie mniej. W momencie, gdy miałyby dokupić mleko z rynku, pozostaje dokupienie mleka przerzutowego (2 zł 50 gr za litr), co zdecydowanie przekracza możliwości finansowe przede wszystkim małych mleczarni – wskazał Jarosław Malczewski.
Rozmówca dopytywany o sytuację producentów mleka powiedział, że rolnicy będą musieli jeszcze poczekać na wzrost cen w skupie.
Z kolei konsumenci bardzo szybko odczują podwyżki cen podstawowych artykułów mleczarskich. Jarosław Malczewski spodziewa się, że dwustugramowa kostka masła jeszcze we wrześniu tego roku może kosztować dziesięć złotych.
RIRM



