fot. PAP/Andrzej Grygiel

PKP Energetyka wraca w polskie ręce

Po siedmiu latach PKP Energetyka wraca w polskie ręce. Nadzór nad odzyskanymi aktywami przejmie Polska Grupa Energetyczna.

Na mocy przedwstępnej umowy Polska Grupa Energetyczna kupi od amerykańskiego podmiotu Edison Holdings 100 procent udziału w spółce PKP Energetyka. [czytaj więcej]  Cała transakcja umacnia naszą pozycję jako lidera polskiej transformacji energetycznej – oświadczył prezes PGE, Wojciech Dąbrowski.

– Trafia do nas nowoczesna spółka z profesjonalną kadrą, ze stabilnym rynkiem, bardzo dobrze uzupełniająca nasze portfolio – powiedział Wojciech Dąbrowski.

https://twitter.com/Grupa_PGE/status/1608111408457072641

PKP Energetyka jest jedynym w Polsce dystrybutorem i sprzedawcą energii do sieci trakcyjnej. Dzisiejsza transakcja to dowód, że rozwój polskiej kolei zmierza w dobrym kierunku – stwierdził minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk.

– Nawiązujemy do państw, które patrzą z odpowiedzialnością i podejmują w sposób właściwy decyzje o bezpieczeństwie transportu, szczególnie transportu kolejowego – powiedział Andrzej Adamczyk.

Wartość transakcji ma wynieść ponad miliard dziewięćset milionów złotych. Należy do niej doliczyć też blisko cztery miliardy złotych długu, który został zaciągnięty przez dotychczasowego właściciela spółki na poczet inwestycji. Jednak w obliczu niestabilnego rynku energetycznego posiadanie tej spółki jest kluczowe – wskazał redaktor portalu Energetyka24.com, Daniel Czyżewski.

– Fakt, że ona jest w rękach państwowych, to jest bezcenne praktycznie. Aktywa, które posiada PKP Energetyka, są absolutnie strategiczne, krytyczne. PKP Energetyka jest monopolistą, jeśli chodzi o dostawy energii do systemu kolejowego – zaznaczył Daniel Czyżewski.

Spółkę PKP Energetyka we wrześniu 2015 roku Polskie Koleje Państwowe zarządzane przez rząd PO-PSL sprzedały amerykańskiemu funduszowi CVC Capital Partners. Według byłego członka zarządu PKP S.A. Tomasza Miszczuka taki ruch był konieczny.

– Sytuacja wtedy była taka, że kolej potrzebowała gwałtownie pieniędzy. Tusk wyprzedawał, co się tylko da. Na drodze do prywatyzacji były też inne spółki kolejowe – podkreślił Tomasz Miszczuk.

Warto zaznaczyć, że za rządów PO-PSL zlikwidowano ok. siedem tysięcy kilometrów linii kolejowych oraz usunięto szereg połączeń pasażerskich. Ponadto w 2013 sprywatyzowano Polskie Linie Kolejowe, których wartość w tamtym czasie szacowano na ok. 215 milionów złotych. Sprzedawano wtedy, co się da – ocenił wiceminister klimatu i środowiska, Ireneusz Zyska.

Cały  LOTOS był oferowany do sprzedaży Rosjanom. Premier Tusk nie widział niczego zdrożnego, żeby nasze narodowe linie lotnicze LOT mogły upaść, czy zostały sprywatyzowane. Nie zależało mu na tym – powiedział Ireneusz Zyska.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego repolonizacja PKP Energetyki to dobry ruch, ale w ślad za tym musi iść odpowiedni nadzór – zaznaczył ekonomista, dr Bartłomiej Gabryś.

– Mamy świadomość tego, że poprzednio przejęta spółka, czyli PKP Cargo w momencie, kiedy została przejęta przez państwo, to jakość zarządzania, nie podążała trybem, który znaliśmy sprzed tej transakcji (…) Pytanie o jakość zarządzania i wyniki finansowe, które będą towarzyszyć samemu zakupowi, ale i późniejszej działalności tej spółki – podkreślił dr Bartłomiej Gabryś.

Zamknięcie transakcji nastąpi po spełnieniu kilku warunków, m.in. zakończeniu sporu sądowego dotyczącego prywatyzacji PKP Energetyka. Podpisanie ostatecznej umowy planowane jest na kwiecień 2023 roku.

TV Trwam News

drukuj