[TYLKO U NAS] Bryg. K. Batorski: Strażacy z wielu krajów wrócili z Grecji do swoich państw, by tam walczyć z ogniem. Zostaliśmy my. Wspieramy Greków, jesteśmy określani mianem leśnych komandosów
W pomoc Grekom włączyło się ponad 20 innych krajów. Obecnie wiele z tych państw również zmaga się z pożarami, a co za tym idzie – strażacy wrócili do swoich krajów, by tam walczyć z ogniem. Zostaliśmy my, wspieramy Greków i jesteśmy określani mianem leśnych komandosów – powiedział brygadier Krzysztof Batorski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Grecja od kilku tygodni zmaga się z żywiołem. Płoną lasy, a pogoda nie jest sprzyjająca do opanowania ognia. Na pomoc Grekom przyszli Polscy strażacy, jednak ze względu na trudne warunki potrzebna była wymiana zespołu.
– Sytuacja w Grecji jest bardzo poważna, Grecy ogłosili najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. W okolicach Aten, tam, gdzie działają nasi strażacy, wieje porywisty wiatr, temperatura powietrza jest wysoka, a dodatkowo jest niska wilgotność. To sprawia, że ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko. Żywioł zagraża osiedlom mieszkaniowym, dlatego konieczna była druga zmiana polskich strażaków, aby wspierać miejscowych strażaków z Grecji – akcentował bryg. Krzysztof Batorski.
Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej podkreślił, że wymiana zespołu, jaka miała miejsce w poniedziałek jest tylko i wyłącznie zmianą ludzi, którzy byli zmęczeni i strudzeni pracą w trudnych warunkach. Liczba strażaków walczących z pożarem została bez zmian.
– Jest to wymiana jeden do jednego: 143 strażaków wróciło do kraju, a 143 kolejnych jest już w Atenach. Strażacy przejmują te same obszary do gaszenia, będą rozlokowani w regionie Attyka i tam na bazie remontowanej szkoły pożarniczej będzie się znajdowało dowództwo, sztab i baza całej polskiej misji ratowniczo-gaśniczej, która będzie trwała 2 tygodnie. Jednak jeśli będzie taka potrzeba, to strażacy nadal będą wspierać Grecję i pomagać jej w walce z żywiołem – wyjaśnił rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej.
Brygadier Krzysztof Batorski mówił, że w pomoc Grecji włączyło się kilkanaście innych krajów, jednak ze względu na powstające pożary w swoich ojczyznach musieli oni wrócić do swoich państw, by tam walczyć z ogniem.
– W pomoc Grekom włączyło się ponad 20 innych krajów. Obecnie te inne kraje również zmagają się z pożarami, strażacy wrócili do swoich państw, by tam walczyć z ogniem. Zostaliśmy my. Wspieramy Greków i jesteśmy określani mianem leśnych komandosów – powiedział gość „Aktualności dnia”.
Ukształtowanie terenu Polski jest zupełnie inne niż to występujące w Grecji. Nasi strażacy doświadczają pracy w innych i o wiele trudniejszych warunkach.
– Jest to niezwykłe doświadczenie w zupełnie innych warunkach. Zupełnie inna organizacja leśnictwa w Grecji. Materiał roślinny w lasach jest bardzo poważnym zagrożeniem, dlatego strażacy doświadczają tam ekstremalnych warunków – potrzebna była zmiana ekipy – oznajmił bryg. Krzysztof Batorski.
Całą rozmowę z bryg. Krzysztofem Batorskim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



