fot. PAP/EPA

PŚ w Lillehammer. Dominacja Polaków! Stoch wygrywa, Kot drugi!

To był „polski” dzień na skoczni w Lillehammer. Zwycięzcą niedzielnych zmagań został bowiem Kamil Stoch, który odniósł szesnastą w karierze wygraną w zawodach Pucharu Świata. Drugie miejsce zajął Maciej Kot. Reprezentant Polski przegrał ze swoim rodakiem zaledwie o 0.6 punktu.


Kwalifikacje, poprzedzające niedzielny konkurs, nie były udane jedynie dla Klemensa Murańki. Pozostali podopieczni Stefana Horngachera wywalczyli awans bez większych problemów. Znakomicie spisał się zwłaszcza Stefan Hula, który po skoku na 134 m musiał uznać wyższość tylko Petera Prevca.

domen-prevcJuż w pierwszej serii Polacy potwierdzili stabilną formę i aspiracje do walki o najwyższe lokaty. Najniżej spośród biało-czerwonych sklasyfikowany został Stefan Hula. Skoczek ze Szczyrku uzyskał 123.5 m, co zapewniło mu 21. lokatę. Dobrze spisał się Aleksander Zniszczoł, który lądując na 130 m zajmował 19. miejsce. Mimo krótszej próby od swojego rodaka, pozycję wyżej plasował się Piotr Żyła (128 m).

Tuż za czołową „dziesiątką” znalazł się natomiast Dawid Kubacki. Odległość 130 m dała zawodnikowi z Nowego Targu 11. lokatę. Wysoką formę potwierdził również Maciej Kot. Polak w najtrudniejszych warunkach wylądował na 129.5 m, w efekcie czego na półmetku zmagań był piąty. Liderem po pierwszej serii został Kamil Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski skoczył 134 m i drugiego w stawce Jurija Tepesa (136 m) wyprzedzał o 4.1 pkt.

Runda finałowa była widowiskiem bardzo dalekich lotów w wykonaniu biało-czerwonych. Obraz ten zaburzył jedynie Piotr Żyła, który po swoim skoku został zdyskwalifikowany za nieregulaminowy kombinezon. Z niezłej strony zaprezentował się Aleksander Zniszczoł (126.5 m), który dzięki 22. miejscu zdobył swoje pierwsze punkty w obecnym sezonie. Na 19. pozycji zawody zakończył Stefan Hula (129 m). Stabilną formę potwierdził także Dawid Kubacki. Polak z rezultatem 133 m zapewnił sobie 12. lokatę.

Rywalizacja o podium rozpoczęła się, gdy na belce startowej zasiadł szósty po pierwszej serii Markus Eisenbichler. kot-stoch-i-eisenbichlerNiemiec osiągnął 135 m i objął prowadzenie w konkursie. 25-latek długo jednak nie nacieszył się z pozycji lidera, bowiem chwilę później jego miejsce zajął Maciej Kot, lądując metr dalej (136 m). Z niesprzyjającymi warunkami nie potrafili poradzić sobie chwilę później Daiki Ito (123.5 m), Andreas Wellinger (128.5 m) oraz Jurij Tepes (124 m), którzy musieli uznać wyższość Polaka. Zwycięstwa nie dał sobie odebrać Kamil Stoch. Znakomite wybicie i niemal idealne lądowanie na 130.5 m wystarczyły, aby mistrz świata z Val di Fiemme mógł cieszyć się z wygranej. Drugiego Kota wyprzedził zaledwie o 0.6 pkt.

W klasyfikacji generalnej liderem cyklu pozostał szósty dziś Domen Prevc. Dzięki pierwszemu w karierze podium, Maciej Kot awansował na 3. miejsce. Z 10. na 6. pozycję przesunął się z kolei Kamil Stoch. Kolejne zawody Pucharu Świata odbędą się w szwajcarskim Engelbergu. Na 17 grudnia zaplanowano pierwszy z dwóch konkursów indywidualnych.

***

Wyniki konkursu:

1.   Kamil Stoch (Polska) – 289.9 pkt. (134 m / 130.5 m)
2.   Maciej Kot (Polska) – 289.3 pkt. (129.5 m / 136 m)
3.   Markus Eisenbichler (Niemcy) – 286.2 pkt. (128.5 m / 135 m)
4.   Daniel Andre Tande (Norwegia) – 284.8 pkt. (127.5 m / 141 m)
5.   Andreas Stjernen (Norwegia) – 284.0 pkt. (132 m / 132.5 m)
6.   Domen Prevc (Słowenia) – 283.4 pkt. (131.5 m / 131.5 m)

12. Dawid Kubacki (Polska) – 276.2 pkt. (130 m / 133 m)
19. Stefan Hula (Polska) – 264.6 pkt. (123.5 m / 129 m)
22. Aleksander Zniszczoł – 256.8 pkt. (130 m / 126.5 m)
30. Piotr Żyła (Polska) – 122.6 pkt. (128 m)

***

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata:

1.   Domen Prevc (Słowenia) – 360 pkt.
2.   Daniel Andre Tande (Norwegia) – 308
3.   Maciej Kot (Polska) – 247
4.   Severin Freund (Niemcy) – 233
5.   Stefan Kraft (Austria) – 231
6.   Kamil Stoch (Polska) – 214

15. Dawid Kubacki (Polska) – 95
16. Piotr Żyła (Polska) – 65
24. Stefan Hula (Polska) – 42
35. Aleksander Zniszczoł (Polska) – 9
41. Klemens Murańka (Polska) – 4

Sport.RIRM

drukuj