Myśląc Ojczyzna

Audio MP3
Pobierz

Szczęść Boże!

W 2015 roku Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne, także w Sejmie może realizować swe przedwyborcze zapowiedzi samodzielnie i nie jest uzależnione od blokad opozycji. Podobnie kandydat Prawa i Sprawiedliwości wygrał wybory prezydenckie. Ale poza tymi głównymi organami państwa są też inne organy konstytucyjne, bardzo ważne, w których funkcje kierownicze pełnią nadal osoby z nadania poprzednich, a dziś opozycyjnych środowisk PO/PSL i ich zwolennicy. Czas wykonywania przez nich funkcji wymierzany jest co do zasady stałymi kadencjami o różnym czasie trwania, nie pokrywającymi się z kadencjami Sejmu. W założeniu ma to stworzyć konstytucyjną gwarancję umożliwiającą opozycji piastowanie ważnych państwowych funkcji i z pozycji tych funkcji w pewien sposób kontrolowanie aktualnie rządzących.

Takimi funkcjami są np. Prezes Narodowego Banku Polskiego o sześcioletniej kadencji, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego o dziewięcioletnich kadencjach, Rzecznik Praw Obywatelskich z pięcioletnią kadencją czy Rzecznik Praw Dziecka też z pięcioletnią kadencją. Sześcioletnią kadencję ma Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego. Tak się składa, że funkcję Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich i Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego pełnią dziś osoby wskazane przez poprzednie władze PO/PSL lub jawnie z poprzednimi władzami politycznie dziś sympatyzujące.

Osoby, które wskazała na funkcje ówczesna władza, a dzisiejsza totalna opozycja, jak Rzecznik Praw Obywatelskich – pan Bodnar i Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego – pani sędzia Gersdorf, nie przyjęły do wiadomości wyników demokratycznych wyborów w Polsce z 2015 roku i swymi działaniami włączyły się w wojnę polityczną z obecnymi władzami „Dobrej Zmiany”. Rzecznik Praw Obywatelskich atakuje Polskę i polskie władze, gdzie tylko można w czasie swych zagranicznych występów i w Polsce. Oczernia i obwinia Polskę za udział w Holokauście, prowadzi własną politykę kulturową podważania chrześcijańskich wartości i ochrony genderowych patologii.

Rzecznik wymyślił sobie również w Polsce walkę z rzekomymi torturami i kompromituje tym Polskę na całym świecie. Włącza się też w nagonki na obecne polskie władze reformujące wymiar sprawiedliwości, chociaż w jednej ze spraw odmówiono mu nawet w Trybunale Konstytucyjnym legitymacji do ingerowania w sprawy sądownictwa konstytucyjnego. Aktywna, antyrządowa polityczna działalność obecnego rzecznika Bodnara jest oczywiście sprzeczna z konstytucyjnym przepisem artykułu 209 ust. 3 mówiącym, iż Rzecznik Praw Obywatelskich nie może prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z godnością urzędu.

Podobnie Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego – pani prof. Małgorzata Gersdorf bez żenady okazująca swe polityczne, antyrządowe, antysejmowe zaangażowanie, biorąca bez skrępowania, ze świeczką w ręku udział w politycznych wiecach antypolskiej totalnej opozycji, więc pani prezes stoi dziś na barykadzie otwartej walki z legalnymi, demokratycznymi władzami polskimi. Zakres środków, którymi pani prezes może przeszkadzać w reformowaniu Polski, a szczególnie wymiaru sprawiedliwości jest przy tym znacznie szerszy niż rzecznika Bodnara. Kierowany rzez nią Sąd Najwyższy wsławił się ostatnio szokującymi wyrokami m.in. wyrokiem uniewinniającym ich kolegę sędziego od kradzieży 50 złotych starej kobiecie. Sędziowie orzekli, że sędzia był roztargniony tego dnia. Szkoda, że uniewinniającej wymówki roztargnienia sądy nie chcą przyjmować od zwykłych innych złodziei.

Prezes Gersdorf, podobnie jak wielu innych sędziów, jak np. były Rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek, ogłosiła też, że będzie o praworządności zgodność z konstytucją działań obecnych władz walczyła „do końca”. Nie jest jasne do jakiego „końca”, jednak na razie pani sędzia Gersdorf wykorzystuje swe ustawowe obowiązki, a właściwie ich niewykonywanie, do blokowania wdrażania reformy Krajowej Rady Sądownictwa. Odmawia bowiem wykonania swego obowiązku zwołania posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa w celu wybrania nowego przewodniczącego Rady. Pani sędzia dla utrudnienia rozpoczęcia pracy nowo powołanej Rady sama, w dniu ich powołania przez Sejm, złożyła w proteście rezygnację z funkcji przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa. KRS nie ma więc przewodniczącego, choć prezes Gersdorf nie musiała rezygnować, a dziś po swej rezygnacji odmawia zwołania posiedzenia Rady w celu wyboru nowego przewodniczącego.

To skandaliczne łamanie konstytucji ma doprowadzić do jeszcze większego klinczu, gdyż jeśli postawa pani prezes Gersdorf nie ulegnie zmianie do 3 kwietnia, wtedy w życie wchodzi nowa ustawa o Sądzie Najwyższym, na mocy której pani prezes Gersdorf przechodzi w stan spoczynku, a tym samym przestanie być Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego. Więc wtedy nie będzie również podmiotu uprawnionego do zwołania posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa dla wyboru jej przewodniczącego.

Te walkę przeciwko Polsce, przeciwko demokracji pani prezes Gersdorf prowadzi hałaśliwie i bez wstydu, mimo że obejmując funkcję Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego przysięgała, ślubowała przez Prezydentem RP, że będzie wiernie służyć Ojczyźnie, stać na straży prawa, że będzie kierować się zasadami godności i uczciwości, zobowiązywała się też do nieuczestniczenia w życiu politycznym. Konieczna wtedy może być, w sytuacji, kiedy pani prezes nie zmieni zdania, zmiana ustawy o krajowej Radzie Sądownictwa, która wskaże inny podmiot (inny niż Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego) np. prezydenta czy ministra sprawiedliwości, który będzie uprawniony i zobowiązany do posiedzenia KRS dla obsadzenia stanowiska jej przewodniczącego.

Takie złośliwe, antypaństwowe, bezprawne, niegodne w intencji działania niektórych organów konstytucyjnych, obsadzonych z nadania ówczesnej władzy – a dzisiejszej totalnej opozycji – są kompromitującymi dowodami jeszcze dobitniej przemawiającymi za tym, że reformy w Polsce w wymiarze sprawiedliwości są konieczne.

Szczęść Boże!

drukuj