fot. Piotr Sikorski

XXX pielgrzymka Polonii do Mariaholm

XXX pielgrzymka Polonii w Norwegii do stóp Matki Bożej z Enebakk w Mariaholm rozpoczęła się już w piątek, w katedrze św. Olafa w Oslo, gdzie na ręce proboszcza parafii ks. Pål Bratbak, zostały przekazane relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki wraz z obrazem przedstawiającym jego wizerunek.

W uroczystej mszy świętej wzięło udział osiem oficjalnych delegacji wraz z pocztami sztandarowymi poszczególnych sekcji NSZZ Solidarność, a także grupa 75 polskich pielgrzymów przybyłych sprzed grobu męczennika w parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie.

Do Oslo przyjechała również rodzina błogosławionego – brat Alfred ze swoim wnukiem Hubertem, siostra Teresa oraz siostrzenica Grażyna. Ofiarodawcami relikwii i relikwiarza księdza Jerzego Popiełuszki są Barbara Dobrzyńska, aktorka scen polskich oraz Elżbieta Kasprzycka, działaczka polonijna. Przekazanie relikwii stanowiło rozpoczęcie corocznej pielgrzymki polonii norweskiej do sanktuarium Matki Bożej w Mariaholm.

W tym roku pielgrzymi z Polski oraz Polacy mieszkający w Norwegii, już po raz XXX zawierzyli się opiece Maryi, pieszą wędrówką łącząc się duchowo z rodakami wędrującymi na Jasną Górę. W drodze pielgrzymom towarzyszyły Siostry Gaudia oraz Sara ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, a także przywiezione przez siostry z Łagiewnickiego sanktuarium relikwie św. Faustyny Kowalskiej.

Ogromne znaczenie dla pielgrzymów miała obecność Komitetu Katyńskiego z Andrzejem Melakiem na czele oraz duchowe przewodnictwo ojca Waldemara Gonczaruka oraz ks. płk. Sławomira Żarskiego. Wędrówka do sanktuarium w Mariaholm, zainaugurowana została mszą świętą w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Askim. Potem mały poczęstunek, ostatnie przygotowania i w drogę. Choć pielgrzymi do przejścia mieli ok. 25 km, jednak liczne pagórki i wzniesienia górskie stanowiły nie lada wyzwanie.

Nagrodą za trud były zapierające dech w piersi widoki oraz możliwość obcowania z norweską naturą. W drodze wiele było radosnego śpiewu, rozmów i żartów, ale przede wszystkim żarliwej modlitwy, której fundamentem stało się zawierzenie Matce Bożej Nieustającej Pomocy. Pielgrzymi nieśli do Mariaholm różne intencje – o uzdrowienia ciała i duszy, pokój w sercu, pomoc w znalezieniu pracy, jednak wszystkich połączyło wspólne błaganie o ratunek dla Ojczyzny toczonej chorobami chciwości, kłamstwa, pazerności i pijaństwa. Atmosfera XXX Pielgrzymki Polonii Norweskiej do Mariaholm była szczególna ze względu ma obecność relikwii bł. ks. Popiełuszki. Pielgrzymom w drodze towarzyszyło życiowe motto męczennika, zaczerpnięte z Listu do Rzymian „zło dobrem zwyciężaj”, wypisane na specjalnie przygotowanych na tę okazję drewnianych krzyżykach, które otrzymali uczestnicy.

Postać ks. Popiełuszki ma szczególne znaczenie dla Polaków mieszkających w Norwegii, ponieważ właśnie w Mariaholm postawiono pierwszy pomnik błogosławionego po jego męczeńskiej śmierci. Podczas tegorocznej pielgrzymki w wyjątkowy sposób można było odczuć opiekę i wstawiennictwo kapelana Solidarności oraz św. Faustyny Kowalskiej. Warto zauważyć, że w drodze Polakom towarzyszyli Norwegowie, co ma duże znaczenie dla pogłębienia zrozumienia i zacieśniania więzi miedzy naszymi narodami.

Po dotarciu do celu, malowniczo położonego Sanktuarium Matki Bożej w Mariaholm, pielgrzymi w modlitwie dziękczynnej podziękowali za wszystkie łaski i siły otrzymane w czasie wędrówki. Msza święta zakończyła oficjalną część XXX Pielgrzymki Polonii w Norwegii. Świętowanie trwało jednak dalej – chętni mogli pozostać w przygotowanym dla pielgrzymów ośrodku nad jeziorem w Mariaholm. Był to niezwykle owocny czas wypełniony rozmowami, dyskusjami, zawiązywaniem nowych przyjaźni oraz wspólną modlitwą – rozważaniem stacji drogi krzyżowej, koronką do Bożego Miłosierdzia prowadzoną przez siostry z przybyłe z Łagiewnik, a następnie różańcem świętym.

Pielgrzymi powtarzali, że ten błogosławiony czas mógłby się nigdy nie kończyć, że szkoda wyjeżdżać tak szybko. Goście poczuli się na norweskiej ziemi jak u siebie w domu, ale to zrozumiała, bo przecież Matka w każdym zakątku ziemi jest taka sama. I na Jasnej Górze, stolicy polskiego katolicyzmu, i w małej miejscowości Mariaholm, w dalekiej Norwegii, możemy spojrzeć w kochające oblicze Maryi, która przyjmuje nas za każdym razem. Wydaje się, że prawdziwe rezultaty spotkania, zarówno te duchowe, jak i te bardziej przyziemne, będziemy oglądać przez cały rok, aż do kolejnej pielgrzymki, która ma być jeszcze większa niż ta tegoroczna. Jeszcze będą się działy cuda…

Zuzanna Dąbrowska, I rok studiów magisterskich WSKSiM

drukuj