fot. twitter.com/ArchKrakowska

Ks. abp M. Jędraszewski podczas drugiego rozważania rekolekcyjnego w Radiu Maryja i TV Trwam: Całe życie Chrystusa było jednoznacznym „tak” wobec Boga i zdecydowanym „nie” wobec złego ducha. Przyjęcie takiej postawy jest dla nas warunkiem wyzwolenia

Całe życie Chrystusa było jednoznacznym „tak” wobec Boga i Jego woli, a jednocześnie zdecydowanym „nie” wobec złego ducha. (…) Przyjęcie takiej postawy jest dla nas warunkiem wyzwolenia – mówił metropolita krakowski ks. abp Marek Jędraszewski podczas drugiej części rekolekcyjnych rozważań w Radiu Maryja i TV Trwam.

Ks. abp Marek Jędraszewski rozpoczął od cytatu z Księgi Izajasza: „A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela. A mówił: To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi”.

Chrystus jest osobową prawdą. Wynika to z odpowiedzi, jakiej udzielił Tomaszowi: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” i Piłatowi: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”. Chrystus jest osobową prawdą i światłością dla świata – zaznaczył metropolita krakowski, i dodał, że Zbawiciel sam mówił o sobie jako o światłości.

Co znaczy, że Chrystus jest osobową prawdą, a przez to światłością dla świata? Całe Jego życie było jednoznacznym „tak” wobec Boga i Jego woli (…), a jednocześnie zdecydowanym „nie” wobec złego ducha (…). Przyjęcie takiej postawy jest dla nas warunkiem wyzwolenia, autentycznej wolności, którą ofiaruje nam Chrystus – podkreślił ks. abp Marek Jędraszewski.

Jak żyć, jak trwać, by być prawdziwym uczniem, by zasługiwać na wyzwolenie? – pytał ksiądz arcybiskup i odwołał się do drugiej części poematu „Tryptyk Rzymski” Jana Pawła II. Papież odniósł się w nim do trzech prawd, które współcześnie odrzuca wiele ideologii. Pierwszą z nich jest prawda o stworzeniu świata z nicości, kolejną – o człowieku uczynionym na Boży obraz i podobieństwo, ostatnią – prawda o sądzie ostatecznym.

Św. Jan, w prologu swojej Ewangelii, pisał: „ Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało”.

To jest podstawowa prawda o Jezusie Chrystusie, Jednorodzonym Synu Bożym, Boskim Logosie – mówił metropolita krakowski

Ks. abp Marek Jędraszewski kontynuując rozważania na temat „Tryptyku Rzymskiego”, zwrócił uwagę na piękno stworzenia, nadzwyczajność celu, do którego Bóg powołał swoje istnienia, a także na zgubne skutki grzechu, którego następstwami są utrata rozumu i życie wbrew naturze człowieka.

Ksiądz arcybiskup odniósł się również do sceny Sądu Ostatecznego, którą w Kaplicy Sykstyńskiej namalował Michał Anioł.

Sąd Ostateczny musi budzić lęk i niepokój. Możemy zapytać, jakie jest jego ostateczne kryterium? Odpowiedź znajdziemy w 25. rozdziale Ewangelii św. Mateusza. Kryterium tym jest miłosierdzie i miłość świadczona drugiemu człowiekowi: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Wszyscy ci, którzy tak czynią, których życie jest przeniknięte taką wrażliwością, mogą mieć nadzieję, że Chrystus miłosiernie spojrzy na nich, włączy ich w krąg błogosławionych i powiedzie do Ojca bogatego w miłosierdzie. Rozważamy prawdę o Chrystusie, Jednorodzonym Synu Ojca, przez którego wszystko się stało, a jednocześnie o tym, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych, a królestwo Jego nie będzie mieć końca. Rozważamy tę prawdę w Wielkim Poście 2020 roku. To szczególny czas, gdzie jesteśmy skazani, by żyć w zamknięciu, permanentnej kwarantannie. To nie znaczy, że nie możemy myśleć miłością miłosierną o tych, którym mamy pomóc, i którym pomagają ci z pierwszej linii frontu (…). Musimy ich wspierać naszą modlitwą. Musimy wspierać również samych siebie w byciu razem, niekiedy bardzo niełatwym. Musimy sobie pomagać, bo Wielki Post to czas nawrócenia do Boga, ale również czas powrotu do siebie nawzajem. To czas postu, modlitwy i jałmużny, czyli czynienia uczynków miłosierdzia co do duszy i ciała – akcentował ks. abp Marek Jędraszewski.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej/radiomaryja.pl

drukuj