fot. E. Sądej/Nasz Dziennik

Więcej swobody dla dyrektorów szpitali w planowaniu dyżurów?

Ministerstwo Zdrowia chce dać dyrektorom szpitali więcej swobody w planowaniu dyżurów lekarskich. Projekt rozporządzenia w tej sprawie trafił do konsultacji społecznych.

Z powodu niewystarczającej liczby medyków, dyrektorzy wielu szpitali mają problem z obsadą dyżurów. Problem ten wzmógł się także w efekcie protestu lekarzy, którzy wypowiadają swoją zgodę na pracę powyżej 48 godz. w tygodniu.

W projekcie zaproponowano m.in., by w szpitalach, w których działają przychodnie specjalistyczne, realizacja świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych w trybie hospitalizacji mogła być łączona z realizacją świadczeń ambulatoryjnych. Uwzględniona miałaby być przy tym intensywność pracy poszczególnych komórek. W praktyce chodzi o możliwość łączenia dyżurów lekarskich na kilku oddziałach.

Wiceszef sejmowej Komisji Zdrowia Andrzej Sośnierz mówi, że idea ta nie jest nowa, a zastosowanie tego rozwiązania powinno zależeć od charakteru oddziału i dobra pacjentów.

– To bardzo trzeb indywidualizować – czy można łączyć czy nie. Taką możliwość należy dopuścić, ale praktycznie zastosować to powinien dyrektor szpitala, który oceni, czy w danym szpitalu jest to możliwe lub też praktyka codzienna i działania szpitala są takie, że nie jest to możliwe. Sama idea wydaje się być pożyteczna, ale oczywiście trzeba zachować tu umiar i włączyć tylko tam, gdzie jest to bezpieczne dla pacjentów – wskazuje Andrzej Sośnierz.

Według ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła obecne wymagania dotyczące organizacji pracy w placówkach medycznych niekiedy są zbyt wygórowane i nieadekwatne do rzeczywistej potrzeby. Zaznaczył, że nie ma mowy o tym, by schodzić z jakości i by nowe regulacje zagroziły bezpieczeństwu.

Resort zdrowia chce, by nowe zasady układania dyżurów lekarskich weszły w życie dzień po ogłoszeniu.

RIRM

drukuj