fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Warszawa: konferencja o normach zatrudnienia pielęgniarek i położnych

Na temat konieczności obowiązywania i przestrzegania norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych na oddziałach szpitalnych rozmawiano w czwartek podczas konferencji, która odbyła się w biurze Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych w Warszawie.

Organizatorami konferencji była Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.

Od 1 stycznia 2019 roku obowiązują minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych na oddziałach szpitalnych. Jest to jeden z efektów porozumienia z Ministerstwem Zdrowia i Narodowym Funduszem Zdrowia.

– Wprowadzenie tych norm jest na pewno bezpieczeństwem pielęgniarki i bezpieczeństwem pacjenta. […]Mówimy wszyscy o poprawie jakości w ochronie zdrowia, te normy zatrudnienia, to też jest jakość udzielanych świadczeń dla pacjentów przez wszystkich – mówiła Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, która nawiązała także do dylematów, z jakimi niekiedy musiały się zmierzyć pielęgniarki czy położne, w przypadku braku odpowiedniej ilości kadry pracowniczej. 

Na szczęście, jak wskazuje, prezesa Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas, liczba pielęgniarek i położnych w Polsce rośnie. Świadczy o tym chociażby rosnące zainteresowanie pielęgniarstwem wśród młodzieży.

– Poprawa warunków pracy i płacy spowodowała to, że młodzież w mniejszej liczbie wyjeżdża za granicę. Jeszcze trzy-cztery lata temu okręgowe izby wydawały ponad 1000 zaświadczeń do wyjazdu za granicę. W tej chwili, za 2018 rok, wydaliśmy ich tylko 400 – podkreślała Zofia Małas, prezesa Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Do kraju wracają także osoby, które będąc za granicą nie pracowały w zawodzie.

– W ostatnich czterech latach ponad trzy tysiące pielęgniarek zostało przeszkolonych, bo muszą być przeszkolone po przerwie, i wróciły. Wykonują swoją pracę w szpitalach, wykonują zawód pielęgniarki i położnej – akcentowała Zofia Małas.

Sytuacja ta napawa optymizmem – mówiła wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko, która podczas konferencji zdementowała ostatnie doniesienia medialne o lawinowej likwidacji łóżek w związku z brakiem rąk do pracy.

– W systemie mamy obecnie wystarczającą liczbę pielęgniarek. Oczywiście istnieją pewne różnice w poszczególnych regionach kraju, ale są to takie różnice, które przy aktywności dyrektorów organów założycielskich są możliwe do zniwelowania. […] Na bieżąco monitorujemy tę sytuację i absolutnie nie potwierdzają się informację, które są przekazywane w przestrzeni publicznej, że dochodzi do masowej likwidacji łóżek szpitalnych – podkreślała Józefa Szczurek-Żelazko.

Ilość świadczeń, jak dodała wiceminister zdrowia, również się nie zmniejszyła.

TV Trwam News/RIRM

drukuj