fot. flickr.com

Ustawa antyterrorystyczna coraz bliżej wejścia w życie

Projekt tzw. ustawy antyterrorystycznej trafi do Sejmu. Wczoraj przyjęła go Rada Ministrów. Nowa ustawa ma określić m.in. zasady prowadzenia działań antyterrorystycznych oraz współpracy instytucji państwowych w tym zakresie.

Za zapobieganie zdarzeniom o charakterze terrorystycznym w całości będzie odpowiadała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ustawa dopuszcza wprowadzenie jednego z czterech stopni alarmu – przy najwyższych będzie można zakazać zgromadzeń.

Ponadto wprowadza możliwość użycia broni do zabicia zamachowca. Zapisy projektu przewidują też m.in. konieczność rejestracji tzw. telefonów na kartę.

Przeciwnicy projektu zarzucają rządowi, że dają służbom zbyt szerokie uprawnienia.

Dr Roman Polko, były szef jednostki wojskowej GROM, nie zgadza się z tymi zarzutami. Podkreśla, że te przepisy były wyczekiwane przez służby.

– Większy zakres działania, większy zakres odpowiedzialności będą powodowały, że te narzędzia, którymi będą się posługiwać, okażą się skuteczne, ale oczywiście każdy ma świadomość, że np. dając rozkaz do takiego strzału, który ma na celu wyeliminowanie terrorysty z pasem szahida – będzie musiał zmagać się z odpowiedzialnością. To wcale nie jest takie łatwe. Myślę, że niektórym brakuje wyobraźni. Chyba tęsknię do tego systemu, gdzie w świetle prawa po strasznej katastrofie smoleńskiej szef BOR-u powiedział, że „przecież nic nie mogłem zrobić, bo ustawa o Biurze Ochrony Rządu nie nakładała na mnie takich obowiązków, które pozwoliłyby mi skutecznie chronić najważniejsze osoby w państwie – podkreśla Roman Polko.

Rząd chce, aby ustawa weszła w życie 1 czerwca, czyli przed szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży.

RIRM

drukuj