Unijni politycy zainteresowani sprawą dyskryminacji TV Trwam

Sprawa dyskryminacji Telewizji Trwam przez KRRiT bulwersuje wiele środowisk w Polsce i na świecie. Po wysłuchaniu publicznym w Brukseli sprawą zainteresowali się unijni politycy.

Nie milkną echa wysłuchania publicznego w sprawie wolności mediów w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem sprawy TV Trwam. Tym razem niemiecka deputowana z największej frakcji w europarlamencie, Renat Sommer złożyła oficjalne zapytanie do Komisji Europejskiej dotyczące odmówienia koncesji TV Trwam na nadawanie na tzw. cyfrowym multipleksie. Deputowana Europejskiej Partii Ludowej do której należą również posłowie Platformy Obywatelskiej, poinformowała Komisje Europejską o negatywnej decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która spowodowała falę protestów publicznych tzw. Europejski rząd otrzymał również informację braku jasnych kryteriów, podczas przydzielania koncesji poszczególnym telewizyjnym stacjom.
Renate Sommer pyta m.in. Komisję Europejską czy zamierza podjąć interwencje i jeśli to konieczne w celu zagwarantowania wolności słowa i mediów oraz przestrzegania zasady niedyskryminacji i czy jest świadoma zaistniałej w Polsce sytuacji.
Słyszałam o wielkim proteście w Polsce w związku z nie przyznaniem koncesji TV Trwam i dlatego chciałabym uzyskać od Komisji Europejskiej wyczerpującą odpowiedź. Chciałabym upewnić się, że decyzja polskich władz jest zgodna z europejskim prawem i europejskimi wartościami. Zobaczymy być może sytuacja w której znalazła się TV Trwam, podobna jest do sytuacji na Węgrzech. Tam też były wielkie protesty przeciwko prawu medialnemu. Myślę, że jeżeli komisja stwierdzi, że sprawa ta podobna jest do węgierskiej wówczas podejmie interwencję. Na Węgrzech się udało dlaczego ma nie udać się w Polsce.”- powiedziała w wywiadzie Renate Sommer.
Zadowolenia z rezonansu Public hearingu w którym uczestniczyli przedstawiciele polskiej i europejskiej sceny politycznej nie kryje europoseł Mirosław Piotrowski.

Pobierz Pobierz
Komisja Europejska od złożenia pytania pisemnego ma trzy miesiące na udzielenie odpowiedzi.

 

***

 

Casus Tv Trwam pod okiem unijnych polityków

 „Chciałabym upewnić się, że decyzja polskich władz jest zgodna z europejskim prawem i europejskimi wartościami”

 Wywiad z Renate Sommer, europoseł należącej do Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci),  rozmawia Dawid Nahajowski

 Wysłała Pani pytanie pisemne do Komisji Europejskiej w sprawie nieprzyznania miejsca TV Trwam na tzw. cyfrowym multipleksie. Dlaczego Pani to zrobiła?

Ponieważ wyborcy z mojego okręgu poprosili mnie o podjęcie działań w tej sprawie. Osoby pochodzenia polskiego, a takich w moim okręgu jest wiele.

 Kto dokładnie poinformował Panią o sytuacji, w jakiej znalazła się Telewizja Trwam?

To właśnie ci ludzie. Byłam zdziwiona, ponieważ nie słyszałam nic wcześniej o tym problemie. Poinformowano mnie, że w Parlamencie Europejskim odbędzie się wysłuchanie publiczne na ten temat. Zaproszono mnie na to spotkanie oraz poproszono o podjęcie działań. To właśnie zrobiłam. Nikogo z Komisji Europejskiej nie było na tym wysłuchaniu, a więc wysłałam pisemne pytanie do tej instytucji.

 Co Komisja Europejska może zrobić nawet jeżeli udzieli Pani pozytywnych odpowiedzi na cztery poruszone przez Panią kwestie, a szczególnie jeśli chodzi o nieprzejrzystą, dyskryminującą decyzję podjętą przez KRRiT?

Komisja Europejska nie dała mi pozytywnej odpowiedzi. Poinformowano mnie o wcześniejszym pytaniu złożonym przez innych eurodeputowanych, podano mi ich nazwiska, w większości byli to polscy koledzy. Zadali oni Komisji podobne pytanie. Komisja odpowiedziała ogólnie, że nie może nic w tej sprawie zrobić, ponieważ dotyczy ona ustawodawstwa krajowego. Jeszcze raz zwróciłam się z tym pytaniem do Komisji Europejskiej, ponieważ nie uzyskałam satysfakcjonującej odpowiedzi. Słyszałam o wielkim proteście w Polsce w związku z nieprzyznaniem koncesji TV Trwam i dlatego chciałabym uzyskać wyczerpującą odpowiedź. Chciałabym upewnić się, że decyzja polskich władz jest zgodna z europejskim prawem i europejskimi wartościami. Zobaczymy, być może sytuacja, w której znalazła się TV Trwam podobna jest do sytuacji na Węgrzech. Tam też były wielkie protesty przeciwko prawu medialnemu. Myślę, że jeżeli Komisja stwierdzi, że sprawa ta podobna jest do węgierskiej, wówczas podejmie interwencję. Na Węgrzech się udało, dlaczego ma nie udać się w Polsce.

 Co Pani sądzi o sprawie wolności mediów w Polsce?

Będę szczera. Nie mogę wypowiedzieć się na ten temat. To jest pierwsza tego typu sprawa, o której słyszałam. Nie mam pojęcia, jaka jest sytuacja mediów w Polsce. Ale decyzja polskich władz jest dla mnie nietransparentna i powoduje niepokój. Myślę, że gdyby chodziło o niekatolicką stację telewizyjną, taka sytuacja nie miałaby miejsca. To dodatkowy powód, dla którego skierowałam pytanie pisemne do KE.

 Dziękuję za rozmowę.

 

drukuj